O zaplanowanej trwałości urządzeń IT

Każda osoba, która kiedykolwiek wynajmowała mieszkanie i dodatkowo się przeprowadzała, wie, że pralki przeznaczone do wspólnego użytkowania przez najemców są najczęściej produkowane przez firmę Miele. Nie chodzi o to, że wynajmujący chcą zapewnić najemcom efektowną i kosztowną markę, ale o to, że wybór ten jest tańszy w dłuższej perspektywie. Właściciele nieruchomości po prostu wierzą w starą prawdę: „Kupuj raz, a dobrze“.

Potomni będą nam dziękować za hołdowanie tej filozofii, ponieważ sprzyja ona zrównoważonemu rozwojowi. Dlaczego to przekonanie nie jest jednak normą?

Reklamy

„Postarzanie produktu” a „zaplanowana trwałość”

W 1924 r., gdy rynek motoryzacyjny w USA był bliski punktu nasycenia, firma GM zdecydowała się na nową strategię marketingową polegającą na corocznym odświeżaniu modeli samochodów. Narodził się pomysł „tegorocznego modelu“, a konsumentów przekonywano, że powinni co roku zmieniać auto. Projektant przemysłowy Brooks Stevens zdefiniował ten trend w latach 50. XX w. jako „zaszczepienie nabywcy chęci posiadania czegoś nieco nowszego, lepszego i szybciej niż jest to konieczne“.

Wydaje się, że niektóre branże radzą sobie gorzej niż inne w zakresie projektowania produktów o sztucznie ograniczonej żywotności. Klienci uważają, że producenci telefonów komórkowych co roku wypuszczają nowe modele, ponieważ starsze nie radzą sobie z nowymi aplikacjami, natomiast w odniesieniu do branży oprogramowania panuje przekonanie, że kolejna wersja jest tylko pretekstem do podniesienia opłat licencyjnych i wymuszenia na kliencie korzystania ze wsparcia.

Drugą stroną medalu jest planowana trwałość. Zgodnie z zasadą planowanej trwałości pobudzanie konsumpcji nie jest uwarunkowane planowanym postarzaniem produktu. Zasada ta zakłada, że technologia zaprojektowana z myślą o przedłużonej żywotności przekłada się na mniejszą liczbę zakłóceń, mniejszą liczbę awarii, a zatem w ostatecznym rozrachunku i w dłuższej perspektywie obniża koszty – dla konsumenta, producenta i środowiska. Przykładami produktów o najwyższej trwałości są wyroby firmy Miele, objęte dożywotnią gwarancją naczynia kuchenne Le Creuset, tostery Dualit czy odkurzacze Henry, zdecydowanie preferowane przez właścicieli kawiarni i kierowników obiektów – nie bez powodu. Pojawił się „ruch oporu“ wobec planowanego postarzania. W 1962 r. przeprowadzono kampanię reklamową dla Volkswagena, która podkreślała trwałość modelu w słynnym podpisie na pustej stronie: „No point in showing the 1962 Volkswagen, it still looks the same“, nie ma sensu pokazywać Volkswagena rocznik 1962, ponieważ ciągle wygląda tak samo.

Korzyści wynikające ze strategii „zaplanowanej trwałości”

Wzrost popularności technologii „jednorazowych“ jest krótkowzroczny z punktu widzenia środowiska naturalnego, a także niesprawiedliwy wobec użytkowników, którym wpojono, że produkt starzeje się bardzo szybko. Przyjrzyjmy się przykładowo technologii biurowej dla firm. Niezależnie od tego, czy chodzi o urządzenia wielofunkcyjne, komputery osobiste czy monitory, sprzęt biurowy jest zazwyczaj tak skonstruowany, że powinien działać średnio od trzech do pięciu lat. W rzeczywistości działa on zazwyczaj przez około sześć lat, co oznacza, że po upływie pięciu lat koszty utrzymania zaczynają rosnąć, a firmy stają przed trudnym wyborem pomiędzy częstymi odpłatnymi wizytami serwisantów a pełnym odświeżeniem floty. Produkty należy celowo projektować w taki sposób, aby zapewnić im dłuższą żywotność, co umożliwi użytkownikom maksymalne wykorzystanie inwestycji.

Długofalowa niezawodność to również przestrzeganie zasad zrównoważonego rozwoju dzięki wbudowanym następującym funkcjom: tryb oszczędzania energii, redukcja ilości odpadów, redukcja zużycia materiałów eksploatacyjnych oraz programy recyklingu wkładów i opakowań itd. Nowe produkty powinny być projektowane w taki sposób, aby zawierały surowce pochodzące z recyklingu, natomiast części tradycyjnie wytwarzane z tworzyw sztucznych powinny być wykonane z trwalszych odpowiedników metalowych. Komponenty o długiej żywotności zmniejszają liczbę interwencji sprzętowych, ułatwiają utrzymanie i obsługę urządzeń, lepiej wytrzymują trudne warunki środowiskowe oraz pozwalają użytkownikom, partnerom i dostawcom zaoszczędzić czas i pieniądze.

Użytkownicy i producenci muszą sobie wzajemnie ufać, aby współtworzyć odpowiedzialne ekologicznie relacje. Ma to duże znaczenie, ponieważ żywotność produktu zależy od codziennego stosowania technologii. Na optymalizację urządzeń wpływają różne czynniki: zasilanie, łączność, a także aktualizacje. Użytkownicy muszą zachowywać ciągłą czujność i okazywać chęć angażowania się w inicjatywy na rzecz zrównoważonego rozwoju. Wyznaczanie dedykowanych zespołów, przekonywanie pracowników, definiowanie konkretnych wskaźników w zakresie zrównoważonego rozwoju czy wsparcie w tworzeniu łańcuchów logistycznych na potrzeby uzupełniania zapasów to tylko kilka przykładów współpracy klientów i dostawców na rzecz poprawy trwałości produktów.

Planowana trwałość urządzeń oznacza połączenie ich z szerszą infrastrukturą, w tym z chmurą obliczeniową. Dzięki projektowaniu współpracujących ze sobą urządzeń, rozwiązań i usług zwiększa się produktywność użytkowników i procesów, a zarządzanie i modernizacja ulegają uproszczeniu. Sprzyja to zwiększaniu inwestycji przy jednoczesnej minimalizacji zakłóceń i obniżaniu kosztów.

W oczekiwaniu na urządzenia o dłuższej żywotności

Chociaż wszyscy wiedzą o postarzaniu produktów, rzadko się o tym zjawisku mówi, a jeszcze rzadziej napiętnuje. W 2015 r. rząd francuski jako pierwszy uchwalił prawo, zgodnie z którym każdy producent, co do którego istnieją dowody, że planuje postarzanie lub postarza swoje produkty może zostać ukarany grzywną, a nawet grozi mu kara pozbawienia wolności. UE również rozważa tę kwestię, wzywając do opracowania norm w zakresie projektowania w celu zminimalizowania marnotrawstwa energii, zasobów i pieniędzy, a także żąda wyraźnego oznaczania długowieczności produktu.

Wielu producentów już teraz wytwarza produkty, które mają służyć użytkownikowi dłużej niż standardowe trzy do pięciu lat. Rozumieją oni, że planowana trwałość tworzy łańcuch wartości, który przenosi się z projektu na użytkownika. Zdają sobie również sprawę, że cykl odświeżania jest kosztowny dla przedsiębiorstw, ponieważ powoduje wzrost kosztów z uwagi na proces przetargowy, nowe urządzenia, uruchamianie, zakłócenia dla użytkowników i obszaru IT. Przechodzenie całej procedury częściej, niż jest to absolutnie konieczne, stanowi uszczuplenie zasobów.

Przy okazji kolejnego odświeżania technologii – monitorów, telefonów czy urządzeń wielofunkcyjnych – upewnij się, że współpracujesz z firmą, która sprawia, że jej sprzęt jest bardziej wartościowy dzięki większej trwałości, ponieważ dla Ciebie oznacza to mniej zakłóceń, mniej awarii i pomaga Ci osiągnąć maksymalny zwrot z inwestycji. Jako pracownicy Lexmarka – producenta urządzeń biurowych – jesteśmy dumni z tego, że przedłużamy cykl życia naszych rozwiązań. Nazywamy nasze podejście trwałością przez projektowanie – dzięki temu nasi klienci mogą dłużej korzystać z naszego sprzętu.

Autor: Lexmark

 

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: