Kardiomonitory i kasy fiskalne, czyli elektronika korzystająca z dobrodziejstw druku 3D

Elementy o wysokich właściwościach przewodzących, złącza do samochodów elektrycznych, personalizowane obudowy oraz detale do urządzeń elektronicznych – to wszystko można już dziś wydrukować w 3D. Z technologii tej korzystają na co dzień nie tylko tacy giganci jak Panasonic, Whirlpool czy Electrolux, ale i polskie firmy, które w druku 3D znalazły sposób na rozwój i sukces w starciu z konkurencją.

Z danych GUS wynika, że w minionych dwóch latach produkcja branży elektrotechnicznej wzrosła, wspomagając szybki rozwój polskiej gospodarki. Wynika to w dużej mierze z tego, że sektor ten odważnie sięga po innowacje technologiczne. Jedną z nich jest druk przestrzenny, który doskonale odnajduje się w produkcji małoseryjnej i nieregularnej – typowej przy konstruowaniu urządzeń takich jak defibrylatory, kardiomonitory czy kasy fiskalne.

Mała seria, duży kłopot
Firmy produkujące urządzenia elektroniczne bardzo często stają w obliczu problemów związanych z zakończeniem produkcji elementów czy podzespołów dostarczanych przez podwykonawców zewnętrznych. Jeszcze parę lat temu szukano by pewnie nowego dostawcy lub podjęto decyzję o zakończeniu produkcji – tracąc cenny czas i pieniądze. Dziś przedsiębiorstwa mają inną opcję – inwestycję w drukarkę 3D, dzięki której mogą na życzenie konstruować potrzebne detale czy narzędzia, a także wykonywać prototypy.


Technologie addytywne zmieniły sposób, w jaki opracowywane są dziś profesjonalne urządzenia elektroniczne, a wykorzystanie druku 3D w małoseryjnej produkcji wydaje się już czymś zupełnie naturalnym – mówi Mateusz Sidorowicz, dyrektor marketingu w firmie 3DGence. – Firmy zamiast kupować drogie narzędzia i formy do produkcji – niezbędne w tradycyjnym procesie wytwarzania – mogą zainwestować w dobrą drukarkę 3D.

Druk 3D sprawdza się tam, gdzie istnieje potrzeba wyprodukowania niewielkiej liczby modeli, również personalizowanych. Zapewnia ciągłość pracy, uniezależniając firmy od dostawców zewnętrznych i proponowanej przez nich ceny, która zazwyczaj jest wyższa, gdy w grę wchodzi produkcja jednostkowa.

Produkujemy kilkaset sztuk urządzeń rocznie i zawsze naszym największym kłopotem było pozyskanie podwykonawców detali konstrukcyjnych, mechanicznych, wykonywanych z tworzywa lub metalu, którzy niechętnie przyjmują takie zlecenia – mówi Wojciech Przybycień z EMTEL Śliwa. – Zdecydowaliśmy się kupić drukarkę 3D i od tego czasu jesteśmy samowystarczalni. W technologii druku 3D wykonujemy m.in. prototypy obudów naszych nowych kardiomonitorów.
Firma Emar z kolei, inwestując w przemysłową drukarkę, usprawniła swoje procesy produkcyjne – drukuje przyrządy technologiczne oraz wykonuje prototypy nowych urządzeń.

Technologia druku 3D pozwala nam wytwarzać obiekty o złożonych kształtach. Korzystając z drukarki wyposażonej w dwie głowice, możemy z użyciem materiału podporowego produkować przedmioty skomplikowane geometrycznie z zachowaniem dużej precyzji i jakości wykonania – mówi Marcin Bartosiński z Emar Samoraj i spółka.

Cosmos is the limit

Druk 3D podąża w coraz ciekawszych kierunkach. Izraelska firma Nano Dimension, która produkuje w technologii 3D układy elektroniczne, otrzymała niedawno grant od rządu Izraela (Israel Innovation Authority) na sfinansowanie projektu drukowanych, ceramicznych materiałów 3D na potrzeby przemysłu kosmicznego. Aktualnie realizuje z firmą Harris Corporation roczny projekt dla NASA, w którym opracowywuje w 3D systemy kosmiczne o częstotliwości radiowej (RF).

Z uwagą śledzimy, co dzieje się w branży druku 3D na świecie, i najbardziej podoba się nam to, że dobry sprzęt pozwala firmom na dużą samodzielność w procesie produkcji – dodaje Mateusz Sidorowicz z 3DGence. – Teraz projektanci i inżynierowie mogą błyskawicznie przejść od innowacyjnego pomysłu, przez badanie prototypu, do systemów testowych – samodzielnie drukując w 3D potrzebne komponenty, a nawet – jak się okazuje – własne wielowarstwowe płytki PCB. To wszystko sprawia, że mają większą kontrolę nad cyklami projektowymi, wzrasta też poziom bezpieczeństwa oraz spada cena produkcji.

Druk 3D w branży elektronicznej sprawia, że otwarci na innowacje projektanci i inżynierowie mogą nie tylko realizować swoje nawet najśmielsze pomysły, ale przy okazji optymalizować biznes – eliminować przestoje w produkcji, usprawniać prototypowanie i zaspokajać wymagania klientów, dopasowując produkty do ich potrzeb. Pamiętać jednak należy, że jak każda technologia, również ta posiada swoje ograniczenia i nie w każdym przypadku może być używana. Dlatego decyzja o wprowadzeniu jej do procesów produkcyjnych przedsiębiorstwa powinna być poprzedzona analizą ryzyka i testami, które potwierdzą słuszność jej zastosowania.

źródło: 3DGence

One thought on “Kardiomonitory i kasy fiskalne, czyli elektronika korzystająca z dobrodziejstw druku 3D

  • 29 października 2020 o 14:13
    Permalink

    Technologia 3D z pewnością zmienia już postrzeganie procesów wytwórczych takich sektorów przemysłowych jak właśnie elektronika. Już teraz można zauważyć znacznie krótszy czas prototypowania produktów, dzięki czemu można szybciej je wdrażać na rynek.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: