Tobiasz Jankowski, CEO Navitel Europe o rynku rejestratorów i nawigacji w Polsce

Nowe technologie już wiele lat temu pozwoliły nam zapomnieć o klasycznych papierowych mapach. Dziś w niezbędniku każdego kierowcy zamiast atlasu znajduje się nawigacja – przenośna, w formie aplikacji mobilnej lub fabrycznego urządzenia montowanego przez producenta samochodu. Ciągły rozwój sprawia, że pojawia się wiele pytań związanych z nawigowaniem do celu. Na temat rynku rejestratorów i nawigacji w Polsce redakcja TECHNOSenior rozmawia z Tobiaszem Jankowskim, CEO Navitel Europe.

TECHNOSenior: Prosimy o kilka zdań na temat historii firmy, powstanie polskiego oddziału 

Tobiasz Jankowski: Historia Navitel w Polsce rozpoczęła się 26 stycznia 2015 roku, kiedy otworzyliśmy nasze pierwsze biuro. Oczywiście początki były trudne, zarówno dla mnie jak i firmy. Znalezienie odpowiedniego biura, budowa całej infrastruktury sprzedażowej, problemy dotyczące kapitału ludzkiego – to zaledwie kilka aspektów, z którymi musieliśmy się zmierzyć na początku naszej działalności. Za wielki sukces uważam fakt, że rozpoczynałem sam tworzenie polskiego oddziału Navitel, natomiast obecnie pracuje w nim kilkadziesiąt osób. Obecnie nasze 350 m² biuro mieści się w pobliżu warszawskiego Lotniska Okęcie, co ułatwia nam pracę. Staramy się cały czas poszerzać nasz zespół, z naciskiem na dział sprzedaży, ale nie tylko. Posiadamy własny dział kartograficzny w Polsce, który opracowuje mapy również na potrzeby innych krajów. Przez okres 4,5 roku wykonaliśmy sporo pracy, aby zaistnieć na rynku nawigacji, wideorejestratów i tabletów. Polskie biuro zostało centralą sprzedażową w regionie całej Europy. To właśnie w Warszawie opracowujemy wszystkie strategie sprzedażowe i marketingowe. W tym roku otworzyliśmy w stolicy nasz własny serwis, który zarządza także serwisami w pozostałych państwach. Jestem bardzo dumny, że bez doświadczenia w zarządzaniu kapitałem ludzkim udało nam się stworzyć rewelacyjny zespół, który odnosi liczne sukcesy na arenie międzynarodowej. W tym roku skupiamy się przede wszystkim na stabilizacji sprzedaży na rynkach zagranicznych, dostarczaniu towaru do wszystkich klientów oraz szkoleniu sprzedawców – jest to bardzo długi, chociaż ważny proces. Rozpoczęta przez nas ekspansja na rynki zagraniczne przynosi już pierwsze efekty. Powstają coraz większe struktury odpowiedzialne na sprzedaż, serwis oraz marketing.

Z firmy, która stawiała pierwsze kroki na polskim rynku 4,5 roku temu, staliśmy się liderem na rynku europejskim i rozwinęliśmy nowe kategorie. Spełniliśmy część swoich marzeń. Jesteśmy teraz w tym miejscu tylko dzięki wytrwałości i ciężkiej pracy.

Nasze hasło „Navitel – więcej niż nawigacja!”, jasno wskazuje, że możemy sprzedawać nie tylko nawigacje, ale też wiele innych urządzeń. I nad takimi rozwiązaniami pracujemy.

TECHNOSenior: A jak przebiega Państwa relacja z partnerami biznesowymi  

Tobiasz Jankowski: Od początku mojej działalności kieruję się mottem: „Biznes robi się z ludźmi”. Utrzymywanie dobrych relacji z partnerami oraz dbanie o klienta są dla mnie najważniejsze. Z domu rodzinnego wyniosłem wiele cennych zasad, a najważniejszą z nich jest dla mnie szacunek do drugiego człowieka. Staram się kierować nią w codziennej pracy. Zarówno ja, jak i mój zespół traktujemy naszych klientów w taki sposób, jak byśmy chcieli, aby oni traktowali nas, o czym niestety zapomina wiele firm na całym świecie.

TECHNOSenior: Czy może Pan uchylić rąbka tajemnicy na temat planów rozwoju firmy, w odpowiedzi na darmowe mapy. Jak często/w jaki sposób aktualizowane są mapy? 

Tobiasz Jankowski: Planowanie jest czymś, co lubię najbardziej. Prowadzenie firmy bez planów jest zwyczajnie niemożliwe. Moim marzeniem, a zarazem celem jest stworzenie europejskiej firmy, która będzie oferowała swoje produkty na półkach sklepowych w całej Europie. Jako zespół staramy się to sukcesywnie realizować. Świadczy o tym nasza sprzedaż – około 1,1 miliona sztuk całej firmy Navitel. Obecnie nasze urządzenia znajdują się w sklepach stacjonarnych oprócz Polski na Litwie, Łotwie, Słowacji, Węgrzech, w Estonii, Czechach, Rumunii, Bułgarii, Chorwacji, Grecji. Kolejnymi krajami, na których chcemy się skupić są Niemcy i Wielka Brytania. Dostrzegam niesamowity potencjał w tych państwach, aby Navitel zaistniał w segmencie Automotive. Jestem przekonany, że uda mi się tego dokonać, ponieważ pracuję z zespołem najlepszych fachowców w swojej dziedzinie. Moim marzeniem jest stworzenie marki o zasięgu globalnym, aby urządzenia firmy Navitel były widoczne w największych sklepach z elektroniką użytkową w całej Europie. Chcę, aby jedno z naszych haseł – „Navigate the World” towarzyszyło każdego dnia milionom ludzi na świecie. Wierzę, że marzenia się spełniają, trzeba tylko kochać to, co się robi i wierzyć w sukces.

Sercem każdej nawigacji jest mapa. Aby serce, czyli mapa funkcjonowało bez zarzutu, trzeba o nie dbać. W tym celu należy regularnie aktualizować nawigację. Wszystkie nasze urządzenia posiadają darmowe, dożywotnie aktualizacje, które ukazują się min. 4 razy w ciągu roku (na początku każdego kwartału). Wystarczy pobrać z naszej strony internetowej program Navitel Update Center, zainstalować go i podłączyć urządzenie do komputera. Reszta wykonuje się samodzielnie.

TECHNOSenior: Dedykowane nawigacje czyli urządzenia PND niedługo skończą swój żywot, tak przynajmniej wynika ze spadku ich sprzedaży. Przyszłość nawigacji to smartfony i aplikacje czy klasyczne nawigacje z funkcjami online, a może hybrydowe rozwiązania? 

Tobiasz Jankowski: Nawigacje typu PND cieszą się ciągłym zainteresowaniem klientów i pomimo ery smartfonów, nadal jest duże zapotrzebowanie na klasyczne urządzenia tego typu. Dla przykładu, kierowcy samochodów ciężarowych, busów, handlowcy nie mogą pozwolić sobie na korzystanie z telefonu. Osoby, które podróżują kilkadziesiąt, kilkaset tysięcy kilometrów rocznie zawsze wybiorą tradycyjną nawigację, z uwagi na komfort użytkowania oraz bezpieczeństwo. Smartfon sprawdzi się jedynie w warunkach miejskich, kiedy chcemy pokonać kilka kilometrów.

Spadek sprzedaży jest zauważalny, jednak jako firma odnotowujemy stabilne wyniki. Zawdzięczamy to jakości oferowanych produktów, w konkurencyjnej cenie. Zależy nam, aby nawigacja była czymś przystępnym cenowo, a nie dobrem luksusowym, na które klienci nie mogą sobie pozwolić.

Przyszłością nawigacji są urządzenia 2w1. Starając się wyjść naprzeciw oczekiwaniom i potrzebom konsumentów, jako pierwsi wprowadziliśmy taki produkt, czyli połączenie nawigacji i wideorejestratora w jednym. Teraz pracujemy nad udoskonalona, mniejszą wersją urządzenia.

TECHNOSenior: Od jakiegoś czasu Navitel prężnie działa w kierunku wideorejestratorów, czy ten rynek nie „zabija” RODO. Stąd też moje drugie pytanie, co wolno nagrywać, nie narażając się na skutki prawne. Wideorejestratory i RODO w przypadku przejazdów po Europie.

Tobiasz Jankowski: Rynek kamer samochodowych w Europie utrzymuje się na bardzo dobrym poziomie. Europa Środkowo-Wschodnia nie posiada uregulowań prawnych dotyczących nagrywania materiałów z jazdy. Odnotowuje się rosnący trend na wideorejestratory i coraz większy popyt. Oczywiście istnieją kraje, w których zainteresowanie nie jest tak wysokie jak na przykład w Polsce. Jednak biorąc pod uwagę ilość wypadków na drodze, kierowcy coraz częściej szukają rozwiązań, aby podnieść bezpieczeństwo podczas jazdy. Odpowiedzią są kamery samochodowe, dzięki którym można uchwycić każdy moment na drodze.

W Polsce używanie wideorejestratorów jest legalne dla celów prywatnych i żeby mieć ewentualny dowód w sprawie, w razie nieprzyjemnych sytuacji. Publikowanie materiałów, wraz z wizerunkami lub innych danymi osobowymi, dzięki którym możliwe jest zidentyfikowanie konkretnej osoby, może skutkować roszczeniem o zadośćuczynienie z tytułu naruszenia dóbr osobistych.

W przypadku podróżowania po Europie musimy pamiętać, że każde państwo ma własne przepisy prawne odnośnie nagrywania zdarzeń na drodze. Przed każdym wyjazdem należy zapoznać się z regulacjami, ponieważ niedostosowanie się do nich jest karalne. 

TECHNOSenior: Nawigacja fabryczna w samochodach – czy Navitel ma plany wejścia w ten rynek

Tobiasz Jankowski: Oczywiście jesteśmy zainteresowani wejściem na rynek fabrycznych nawigacji w samochodach. Obecnie firma Navitel rozpoczyna budowę struktury sprzedażowej z tego typu segmentem. Jest to potężna część rynku, zagospodarowana przez wielu graczy. Dzięki naszym rozwiązaniom możemy tylko i wyłącznie pomóc kierowcom, aby jazda autem stała się przyjemniejsza. Niestety, ale więcej szczegółów na razie nie mogę zdradzić.

Dziękujemy za rozmowę

Reklamy


Categories: Newsy, Polecane, Rynek, Wywiady

Tags: , , , , , ,

1 reply

  1. Super wywiad. Dużo wiedzy

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: