Jak stracić, pracując – o ofertach zarabiania w Internecie

Potrzebujesz dodatkowej gotówki, szukasz pracy sezonowej – co robisz? Odpalasz Internet i wpadasz w morze pełne kuszących ofert. To piękny scenariusz, ale niestety musisz zachować ostrożność! Potencjalny kandydat może stracić pieniądze, dane osobowe, a nawet zostać zamieszanym w przestępstwo.

Jak działają oszuści?

Jest kilka rodzajów ofert, na które musisz szczególnie uważać przy decydowaniu się na pracę zdalną. Zobacz, czym się charakteryzują i co możesz stracić.

Ankiety online

Wiele ogłoszeń na grupach pracy zdalnej odnosi się do wypełniania wniosków, ankiet, oceny usług. Bardzo mały procent z nich rzeczywiście może przynieść Ci jakieś zyski – chyba, że “zakwalifikujesz” się do grupy, która interesuje ankieterów. W związku z tym osoby, które będą próbowały Cię zrekrutować do badania (za co mogą dostać prowizję) mogą Ci sugerować, jakie powinny być odpowiedzi, by być w grupie, która interesuje osoby zlecające badanie. Oznacza to, że wyniki takich badań będą nieprawdziwe, a Ty jako osoba wypełniająca badanie możesz stracić swój czas, jeśli nie wpasujesz się pod klucz.

Kusząca oferta?

Wypełnianie wniosków online

Na początku wypełnianie wniosków za opłatą może przypominać nam ofertę zarabiania poprzez wypełnianie ankiet, ale te dwie oferty znacząco się różnią. W tym scenariuszu osoba “przechodzi rekrutację”, której celem jest przede wszystkim wyłonienie osób nieposiadających żadnego konta w bankach, którymi zainteresowany jest nasz “pracodawca”.

Poprzez linki afiliacyjne osoba zakłada konta w różnych bankach. Jej obowiązkiem jest ocenić sam proces otwierania konta; czy jest to łatwe, szybkie i przyjemne; jaka jest obsługa klienta; jak wygląda poruszanie się po serwisie transakcyjnym. Konto powinno być aktywne przynajmniej przez miesiąc, możliwe, że trzeba będzie też dokonać pewnych opłat, ale według umowy mają one zostać zwrócone.

Pieniądze z tytułu umowy o dzieło mają zostać wypłacone właśnie po miesiącu, o ile zostały spełnione wszystkie warunki… A zwykle nie są! Wypłaty nie widać na oczy, ale nasz “pracodawca” właśnie zarobił prowizję na tym, że ktoś założył konto z jego linku. Prowizje wynoszą nawet 20-30 zł od konta, więc wystarczy nabrać kilka osób dziennie, by wyrobić sobie niezłą sumkę.

Co możemy stracić przez taką ofertę?

  • czas – na składanie wniosków o konta oraz ich ewentualne zamykanie, co niesie za sobą formalności
  • dane osobowe – wypełniając “umowę o dzieło” nie wiesz, co tak naprawdę ta osoba zrobi z tymi danymi i w jaki sposób będzie je przechowywać
  • pieniądze – konta bankowe, które zakładasz nie zawsze są darmowe, a opłatami za nie zajmiesz się Ty; poza tym istnieje ryzyko, że ten, kto posiada Twoje dane wykorzysta je np. do wzięcia kredytu na Twoje dane
Tak wygląda początkowa oferta
Każdy link polecający zarabia na osobę, która Ci to wysłała

Zarządzanie przelewami

Ta oferta jest jedną z tych, z tytułu której możesz stracić najwięcej.

Praca polega na odbieraniu przelewów na swoje konto, wypłacaniu pieniędzy z bankomatu i przesyłaniu ich dalej. Z każdego przelewu zostaje na koncie “pracownika” prowizja, rzędu 5-10%. Oficjalnie jest to testowanie przelewów różnego typu i jak szybko idą one z różnych kont bankowych na inne konta.

Brzmi dobrze? Niestety, pieniądze najczęściej pochodzą z oszustw, a osoby, które sobie dorabiają w taki sposób pomagają (nieświadomie) przestępcom. Za obrót środkami pochodzącymi z przestępstwa może nas czekać więzienie.

Na co uważać?

Przede wszystkim: wszystko, co brzmi zbyt dobrze, by mogło być prawdziwe, najprawdopodobniej prawdziwe nie jest.

Przy szukaniu ofert dodatkowej pracy zawsze zwracaj uwagę na:

  • stawki – praca przez 5h za 2000zł? Nierealne.
  • administratora Twoich danych – prześwietl firmę w Internecie (np. KRS) na podstawie danych, które uzyskałeś z umowy
  • wkład własny – jeśli firma wymaga od Ciebie środków na start powinno to zwrócić Twoją uwagę, bo może być to piramida finansowa (nawet legalna)
  • dane – jakich danych wymaga od Ciebie pracodawca? Czy chce skanu dowodu? Zawsze uważaj na swoje dane osobowe
  • szczegóły oferty – podejrzane oferty często są rozsyłane po grupach na mediach społecznościowych, ale by czegoś się o nich dowiedzieć musisz zawsze napisać prywatnie do tej osoby; dlaczego nie umieści detali w ogłoszeniu lub komentarzu, jeśli zainteresowanych jest blisko 100 osób?

 

Pamiętaj, że zawsze możesz się zgłosić do CyberRescue – analitycy prześwietlą ofertę, przeanalizują ryzyko, a jeśli już wpadłeś w sidła takiej osoby pomogąsię z nich wydostać.

Autor: Weronika Bartczak, Specjalista ds. cyberbezpieczeństwa z CyberRescue

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: