Infrastruktura telekomunikacyjna ma krytyczne znaczenie w dobie pandemii COVID-19

Infrastruktura telekomunikacyjna w okresie pandemii zapewnia niezbędne dla funkcjonowania państwa i gospodarki możliwości zdalnej pracy, nauki i zarządzania administracją. W sytuacji społecznej kwarantanny jest jedynym środkiem wymiany informacji, nie wspominając już o jej oczywistym znaczeniu w sytuacjach ratowania życia i zdrowia. Zapewnienie niezawodności sieci i przygotowanie jej na zwiększone obciążenie powinno być w tych warunkach priorytetem dla przedsiębiorców telekomunikacyjnych i władz publicznych. Dlatego też jesteśmy zaskoczeni przebiegiem prac Parlamentarnych nad ustawą wprowadzającą Tarczę Antykryzysową 2.0. Przepisy usprawniające proces inwestycyjny były atakowane w debacie jako całkowicie niezwiązane ze stanem epidemii, co doprawdy trudno zrozumieć. Przypisywanie przedsiębiorcom telekomunikacyjnym ukrytych intencji i chęci wykorzystania nadzwyczajnej sytuacji jest absurdalne. Istnieje ścisły związek pomiędzy stanem sieci a możliwościami systemów teleinformatycznych i ma on charakter obiektywny, z którym trudno polemizować.

Postulat usunięcia rozbieżności pomiędzy Rozporządzeniem Ministra Zdrowia i Ministra Klimatu, dający pierwszeństwo regulacjom Ministra Zdrowia, został całkowicie niesłusznie przedstawiony jako próba ominięcia postępowania środowiskowego. Między innymi, z powodu wspomnianych rozbieżności, około 500 stacji bazowych, które znacząco poprawiłby lokalnie jakość sieci, czeka na decyzje. Nie ma to nic wspólnego z przestrzeganiem przez operatorów obowiązujących limitów natężenia pola elektromagnetycznego, które określa Minister Zdrowia i które bezwzględnie są dotrzymywane. Co więcej, regulacje UE nie wymagają obejmowania stacji bazowych dodatkowymi procedurami środowiskowymi ponad te związane z normami zdrowotnymi, przeciwnie, zalecają skrócenie ścieżki administracyjnej. Z tych powodów budowa sieci w Niemczech, Francji czy Szwecji jest znacznie szybsza.

Daleko idący brak zaufania do przedsiębiorców telekomunikacyjnych i powielanie krążących w Internecie fake newsów na temat sieci komórkowych czy technologii 5G jest działaniem wysoce nieodpowiedzialnym. To, jak duży wpływ na sieci telekomunikacyjne ma pandemia COVID-19 potwierdzają najnowsze dane zebrane przez Urząd Komunikacji Elektronicznej. Wnioski z udostępnionego raportu są jednoznaczne: praca i nauka zdalna spowodowały znaczny wzrost obciążenia sieci, zarówno w kontekście połączeń głosowych, jak i transferu danych. W stosunku do analogicznego okresu w styczniu i lutym, natężenie połączeń głosowych od 30 marca do 20 kwietnia br. wzrosło od 40%, do 90%. Znaczne wzrosty odnotowano też w kontekście natężenia ruchu internetowego, a największa zmiana wystąpiła 3 kwietnia br., kiedy mieliśmy do czynienia z 70% wzrostem.[1]

Szybkość transmisji danych i jakość połączenia w sieciach mobilnych zależą w głównej mierze od liczby użytkowników jednocześnie korzystających z danej stacji bazowej. Niedostateczna liczba takich stacji na danym obszarze, zwłaszcza gęściej zaludnionym sprawia, że sieci komórkowe wkrótce mogą nie obsłużyć takiego zapotrzebowania na ruch. Rzeczywistość świata po pandemii zmieni się nieodwracalnie i będziemy świadkami przyspieszonej transformacji cyfrowej. Wiele firm przeniesie swoje działania do przestrzeni sieciowej, a część zawodów na stałe zmieni swój tryb funkcjonowania w modelu pracy zdalnej. Zmienią się też zachowania Polaków i ich podejście do korzystania z dobrodziejstw nowych technologii. Będzie to olbrzymie wyzwanie dla samych organizacji i nie mniejsze dla firm telekomunikacyjnych, które po pierwsze muszą przygotować polską infrastrukturę na zwiększone zapotrzebowanie, a po drugie dostosować ją do wprowadzenia sieci nowej generacji, 5G. Gdyby możliwości obecnej sieci były takie, jak w przypadku technologii 5G, straty związane z kryzysem byłyby znacznie mniej odczuwalne.

Ponadto, jak przeczytamy w podsumowaniu najnowszego raportu „Wdrożenie 5G w Polsce – perspektywy i szanse” Związku Przedsiębiorców i Pracodawców, sieci 5G oczekują jednakowo konsumenci, przedsiębiorcy, jak i organy administracji publicznej. Coraz częściej wykorzystujemy narzędzia cyfrowe i coraz bardziej oczywiste stają się dla nas korzyści (kosztowe i jakościowe) wynikające ich używania. Co więcej, Polacy są zainteresowani nowymi technologiami i chętnie się ich uczą. Mamy gigantyczny zasób w postaci doskonale wyedukowanych inżynierów, młodych naukowców i ambitnych przedsiębiorców. Szybkie uruchomienie sieci 5G w Polsce pozwoli na pełne wykorzystanie ich potencjału, co z kolei przełoży się wprost na ścieżkę naszego rozwoju gospodarczego. Nie możemy pozwolić sobie na pozostanie w tyle. [2]

źródło: Polska Izba Informatyki i Telekomunikacji

***

[1] https://twitter.com/UKE2UKE/status/1252560872398032898

[2] https://zpp.net.pl/wp-content/uploads/2020/04/Wdroz%CC%87enie-5G-w-Polsce-%E2%80%93-perspektywy-i-szanse.pdf

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: