Co zrobić z zepsutą elektroniką podczas pandemii koronawirusa?

W   czasach   pandemii   większość   z  nas   intensywniej   korzysta   ze   sprzętu elektronicznego w pracy lub w celach rozrywkowych. Dlatego ewentualną awarię elektroniki możemy odczuć bardziej niż zwykle. Zatem, co możemy zrobić, by naprawić zepsuty sprzęt i tym samym tchnąć w niego drugie życie? Podpowiadamy!

W aktualnej koronawirusowej rzeczywistości sporym wyzwaniem może okazać się oddanie zakupionego sprzętu na rękojmię lub gwarancję poprzez znane nam dotąd kanały. Pierwszym z nich są salony firmowe lub sklepy z elektroniką,  które w trakcie pandemii mogą być po prostu zamknięte. Alternatywą może być zatem zlecenie naprawy   sprzętu   za   pośrednictwem   witryny   producenta   umożliwiającej zarejestrowanie zgłoszenia i wysłanie sprzętu do serwisu. Problemem może okazać się sytuacja, w której czas trwania rękojmi lub gwarancji na zepsutą elektronikę już nie dotyczy naszego sprzętu. Co w takim razie zrobić i do kogo zwrócić się o pomoc w naprawie?

Serwis gwarancyjny i pogwarancyjny na ratunek użytkownikowi

Na   rynku   jest   wiele   osób,   bądź   firm,   zajmujących   się   naprawą   sprzętu elektronicznego. Do pierwszej kategorii możemy zaliczyć prywatne osoby chcące, najzwyczajniej w świecie, dorobić. Jakość ich pracy jest niestety różna, stąd możemy trafić na przysłowiową ”złotą rączkę”, jak i kompletnego amatora. Z drugiej strony mamy profesjonalne firmy zajmujące się serwisem. Niektóre z nich mają autoryzację na prowadzenie napraw gwarancyjnych od producentów. Jako przykład może nam posłużyć   firma   Fixit,   która   zajmuje   się   naprawami   gwarancyjnymi   oraz pogwarancyjnymi sprzętu elektronicznego   zarówno na terenie Polski, jak i całej Europy. Z usług oferowanych przez Fixit korzystają zarówno wielcy, jak i mniejsi producenci elektroniki. Warto wspomnieć, że Fixit jest wyłącznym partnerem takich marek jak: Logitech, Mio, Pocketbook, Onyx, Prestigio, Avery Dennison, Navman, Blaupunkt (Mobile, Robotics, Home Security), TP-Link Neffos, Redmond. W innych przypadkach wyłączność może być częściowa tak jak np. w przypadku LG, dla którego Fixit jest jedynym serwisem monitorów i projektorów w Polsce.

Jak zgłosić zepsuty sprzęt do naprawy?

Jednym z najprostszych rozwiązań jest skorzystanie z witryny Fixit (jeśli producent danego urządzenia figuruje na liście autoryzowanych podmiotów). Nasz problem może zostać rozwiązany już na poziomie pomocy udzielonej przez konsultanta infolinii. Często zdarza się, że niepoprawne działanie sprzętu jest spowodowane błędną konfiguracją lub problemami wywołanymi np. przez aktualizację systemu operacyjnego.   W   takiej   sytuacji   konsultant   jest   w   stanie   zdalnie   pomóc   nam rozwiązać problem lub wstępnie zdiagnozować jego źródło – wskazać potencjalną, techniczną   przyczynę   usterki   sprzętu.   Wówczas   klienci   proszeni   są   o zarejestrowanie   produktu   na   portalu   Fixit   RMA,   służącym   do   składania   oraz śledzenia postępów realizacji reklamacji. Na podstawie takiej rejestracji Fixit zleca odbiór urządzenia od klienta za pośrednictwem firm kurierskich. Wszystkie zlecenia obsługiwane przez Fixit mają w standardzie system door-2-door, czyli usługę, w ramach której kurier odbiera zepsuty sprzęt od klienta i po pracach serwisowych dostarcza go z powrotem. Przesyłka trafia do serwisu zazwyczaj w następny dzień roboczy po odbiorze.

Koronawirus a bezpieczeństwo serwisowanego sprzętu

W   trakcie   trwania   pandemii  procedura   obsługi   naprawy  jest   poprzedzona   24-godzinną kwarantanną, którą objęta jest każda otrzymana przesyłka.  Dodatkowo, 48-godzinną kwarantanną objęte są urządzenia, które mają trafić do serwisantów. Celem tej procedury jest zminimalizowanie ryzyka kontaktu z powierzchniami, na których mógłby przetrwać wirus SARS-Cov-19.
– Standardem, do którego dąży firma jest sytuacja, w której  urządzenie jednego dnia trafia do serwisu, a następnego jest naprawione i wysłane do klienta – dotyczy to przypadków, kiedy nie występują problemy wymagające kontaktu ze zgłaszającym lub sytuacje, kiedy serwis oczekuje na dostawę części od producenta. Obecny stan związany z zagrożeniem epidemicznym w oczywisty sposób wpływa na wydłużenie tych standardów (w związku z przeprowadzaniem kwarantanny paczek i urządzeń) – tłumaczy Mariusz Ryło, prezes zarządu Fixit SA. 
Po zakończeniu kwarantanny paczek następuje przyjęcie sprzętu w dziale logistyki, gdzie dostarczony sprzęt jest poddawany przez specjalistów ocenie wizualnej oraz formalnej m.in. pod kątem daty zakupu i długości obowiązującej gwarancji. Na tym etapie   wszelkie   uszkodzenia   sprzętu,   które   wyłączają   odpowiedzialność gwarancyjną,   są   dokumentowane   i   przekazywane   zgłaszającemu   naprawę.   W kolejnym   kroku   sprzęt   trafia   do   działu   technicznego,   który   odpowiada   zdiagnozowanie usterek oraz ich naprawę. W przypadku, gdy uszkodzenie zostanie potwierdzone przez technika i następnie zakwalifikowane jako „uszkodzenie z winy użytkownika”, specjalista dokonuje wyceny naprawy wadliwego sprzętu. Wówczas, po   akceptacji   kosztów   przez   zgłaszającego,   rozpoczyna   się   proces   eliminacji wszelkich usterek. Po zakończeniu prac serwisowych i procesu kontroli jakości, sprzęt wraca do działu logistyki, gdzie jest dezynfekowany i wysłany do klienta.

Co w przypadku, gdy skończy się gwarancja?

Gdy nasza elektronika zepsuje się po upływie okresu gwarancyjnego wydawać bysię mogło, że konieczny jest zakup nowego sprzętu.  Chcąc ograniczyć wydatki, warto skorzystać z pomocy firm specjalizujących się w naprawach pogwarancyjnych. Przykładem takiej firmy jest Fixit, który bezpłatnie odbiera i zwraca sprzęt po pracach serwisowych. Oczywiście warunkiem jest zaakceptowanie kosztów naprawy przez zgłaszającego. Kosztorys jest przygotowywany zazwyczaj do dwóch dni roboczych od otrzymania przesyłki i wysyłany do klienta drogą mailową. Proces ten może się jednak wydłużyć ze względu na różne czynniki m.in. stan urządzenia, ilość wykrytych usterek, czy charakter usterki (standardowa lub nietypowa).
Jak widać, nawet w trakcie pandemii koronawirusa usterka ulubionego sprzętu nie musi oznaczać przysłowiowego końca świata. Dzięki profesjonalnemu podejściu do tematu firm specjalizujących się w naprawach gwarancyjnych i pogwarancyjnych możemy tchnąć drugie życie w nasz ulubiony sprzęt.
źródło: Fixit

 

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: