Niewydolność serca – coraz bardziej pilny problem

Największe jak dotąd badanie pacjentów z Covid-19 potwierdza: przewlekłe choroby serca – w tym niewydolność serca istotnym czynnikiem zwiększającym ryzyko śmierci pacjenta.Na portalu medrxiv.org akademicy m.in. z London School of Hygiene and TropicalMedicine oraz Uniwersytetu w Oksfordzie opublikowali wyniki największego, jak dotąd na świecie badania zależności pomiędzy COVID-19 a innymi chorobami współistniejącymi. Badanie to uwypukla potrzebę zaopiekowania się w sposób szczególny tą grupą pacjentów i podjęcie działań, które zabezpieczą ich przyszłość. Dotyczy to w szczególności niewydolności serca – które to schorzenie nazywane jest epidemią kardiologiczną naszych czasów.

serce

Życie z niewydolnością serca to życie ze świadomością ryzyka epizodu sercowo-naczyniowego, który może skończyć się np. hospitalizacją i gwałtownym pogorszeniem stanu zdrowia. W dobie COVID-19 pacjentom dochodzi kolejny stres związany z tym, ze w razie zachorowania znajdują się oni w grupie osób z podwyższonym ryzykiem śmierci w wyniku tej choroby. Na to bowiem wskazują najnowsze dane opublikowane na portalu medycznym medrxiv.org.
Cytowane badanie, które zrealizowano w okresie od 1 lutego do 25 kwietnia, objęło 17,4 mln dorosłych, wśród których doszło do 5707 zgonów spowodowanych COVID-19. Celem analizy było m.in. doprecyzowanie, które z czynników demograficznych (wiek, płeć, rasa) oraz które z chorób współistniejących i w jakim stopniu wpływają na zwiększenie ryzyka zgonu
z powodu COVID-19.
Analizując populację chorych ze współistniejącymi chorobami układu krążenia badacze doszli do wniosku, że choć nadciśnienie nie jest czynnikiem zwiększonego ryzyka śmierci w razie COVID-19, to już współistniejąca, przewlekła choroba sercowo-naczyniowa np. niewydolność serca, jak najbardziej tak.

Już od wielu lat czekamy na zmiany w organizacji systemu opieki nad chorymi z niewydolnością serca, które pozwoliłyby na lepszą kontrolę choroby oraz ograniczenie ryzyka hospitalizacji, których na tle innych krajów jest w Polsce wyjątkowo dużo. Każda hospitalizacja z powodu niewydolności serca, to gorsze rokowanie dla chorego i coraz większe obciążenie opieką ze strony bliskich, ale także ogromne koszty dla całego systemu opieki zdrowotnej. COVID-19 jeszcze bardziej uwypuklił trudną sytuację pacjentów z tym schorzeniem, co, mam nadzieję, zmotywuje decydentów do zajęcia się tym problemem w sposób priorytetowy. Aktualnie czekamy na start pierwszych pilotaży KONS oraz na dostęp do innowacyjnego leczenia, redukującego śmiertelność i liczbę hospitalizacji z powodu niewydolności serca. Oba te elementy są niezbędne do tego, by nie tylko podnieść jakość życia chorych, ale też zminimalizować ryzyko hospitalizacji. – mówi Agnieszka Wołczenko, prezes Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Pacjentów ze Schorzeniami Serca i Naczyń EcoSerc.

Obecnie w Polsce średnia liczba hospitalizacji z powodu niewydolności serca to 726 na 100 tysięcy osób (dane za 2018), co daje nam niechlubne pierwsze miejsce wśród wszystkich krajów OECD (tam średnia  to zaledwie 233 hospitalizacje).

W przypadku chorób takich, jak niewydolność serca kluczem do ich właściwej kontroli jest opieka skoordynowana nad pacjentem oraz dostęp do skutecznych terapii. W Polsce KONS-y mają ruszyć lada dzień i to oczywiście świetna wiadomość, jednak ich dopełnieniem powinien być dostęp, i to jak najszybszy, do nowoczesnych leków, w tym np. flozyn, które dla pacjentów z najbardziej zaawansowaną postacią niewydolności serca są szansą na poprawę rokowania, zmniejszenie ryzyka hospitalizacji. Amerykanie już zdecydowali się na zarejestrowanie flozyny, a konkretnie dapagliflozyny, we wskazaniu niewydolność serca, tym samym są o duży krok do przodu na drodze do poprawy wyników leczenia tej grupy chorych. Jako środowisko liczymy także na rychłą rejestrację w Europie i szybkie podjęcie decyzji administracyjnych, umożliwiających dostęp do tej terapii polskim pacjentom dotkniętym niewydolnością serca. – – tłumaczy dr Marta Kałużna-Oleksy z I Kliniki Kardiologii Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu oraz Polskiego Stowarzyszenia Osób z Niewydolnością Serca.

Z niecierpliwością czekamy na konkretne działania ze strony Ministerstwa Zdrowia, na plan działania dedykowany niewydolności serca, bo każdy miesiąc zwłoki, to kolejna rodzinna tragedia, w której zbyt wcześnie przyjdzie się pożegnać z ukochaną osobą. – puentuje Agnieszka Wołczenko

źródło: EcoSerc

***

Click to access 2020.05.06.20092999v1.full.pdf

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: