Akcja społeczna #niewszczepionkę – dajemy przykład, troszczymy się o innych

Na dzień przed pierwszą rocznicą pojawienia się potwierdzonego przypadku koronawirusa w Polsce, rusza akcja społeczna #niewszczepionkę. To pierwsza tego typu inicjatywa w Polsce odpowiadająca na jedno z głównych wyzwań jakie stanie przed społeczeństwem podczas powrotu do życia znanego przed pandemią, czyli jak rozpoznać osobę zaszczepioną już na covid-19. Głównym elementem projektu jest tzw. społeczna deklaracja szczepienia w postaci przypinki lub opaski z hasłem “Jestem po szczepieniu”.

#niewszczepionkę

Zachęta do dzielenia się informacją o szczepieniu oraz troska o osoby niezaszczepione przeciw COVID-19, to główne cele akcji społecznej #niewszczepionkę. W ich realizacji ma pomóc tzw. społeczna deklaracja szczepienia w postaci przypinki lub opaski z hasłem “Jestem po szczepieniu”. Pierwsze akcyjne emblematy trafiły już do zaszczepionych medyków w ramach podziękowania za ciężką pracę podczas pandemii.  

Recenzja Neno Medic T05 – termometr bezdotykowy

Tylko nie w szczepionkę!” ile razy słyszeliśmy ten okrzyk na szkolnych korytarzach lub podwórku. Tym razem kultowy slogan z czasów dzieciństwa wraca w społecznej akcji. Organizatorzy projektu #niewszczepionkę stworzyli oddolną inicjatywę dającą możliwość osobom zaszczepionym pokazania ich troski o innych. Ma to być dobrowolny sygnał wysyłany w świat “Jestem po szczepieniu, w moim towarzystwie możesz czuć się bezpieczniej”. Projekt to także odpowiedź na wyzwanie, jak rozpoznać osobę już zaszczepioną. Pomysłodawcy akcji wierzą,
że może ona dodatkowo zachęcić innych, by dla wspólnego dobra, także się zaszczepili.
Tzw. społeczna deklaracja szczepienia oraz inne elementy akcji np. przypinki dla osób oczekujących na szczepienie, dostępne są na stronie projektu www.niewszczepionke.pl.

Reklamy

“Wszyscy chcielibyśmy wrócić do naszego dawnego życia. Proces szczepień potrwa jeszcze długie miesiące, a sam fakt przyjęcia szczepionki nie jest widoczny na pierwszy rzut oka. Nasza akcja ma dać możliwość podzielenia się informacją o wykonanym szczepieniu tym, którzy czują taką potrzebę. W ten prosty sposób zaszczepieni mogą okazać troskę o osoby ze swojego otoczenia, a także mogą promować odpowiedzialność społeczną.” – opowiada
o akcji #niewszczepionkę jej inicjator Norbert Miętki.

Pierwsza tego typu akcja w Polsce

W naszym kraju to pierwsza taka inicjatywa. Podobne akcje mają jednak miejsce m.in. w Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii. Do dzielenia się faktem przyjęcia szczepionki w postaci np. przypinek zachęca m.in. Światowa Organizacja Zdrowia w swoim raporcie Acceptance and uptake of COVID-19 vaccines. W podobnym tonie wypowiadają się autorzy publikacji Promoting Covid-19 Vaccination in the United States opublikowanej w magazynie medycznym The New England Journal of Medicine. Naukowcy zalecają, by osoby zaszczepione m.in. nosiły element, który będzie zauważalny dla innych ludzi – może to być opaska na rękę, naklejka lub przypinka.

Akcja społeczna #niewszczepionkę jest fantastycznym pomysłem, gdyż nie dość, że porusza jeden z najważniejszych obecnie tematów, to jeszcze na dodatek ma wielką szansę na wysoki poziom skuteczności. Dlaczego? Można uzasadnić to znanym przekonaniem, że owszem, słowa uczą – ale to przykłady pociągają. Przekonanie to znajduje swoje potwierdzenie w nauce, a konkretnie w badaniach psychologii społecznej z zakresu wpływu społecznego, którego jednym z najważniejszych mechanizmów jest tzw. społeczny dowód słuszności. Widok coraz większej liczby osób deklarujących chęć i gotowość do wykonania jakiegoś zadania – albo sprawozdających fakt jego wykonania – jest realnym motywatorem dla innych do zrobienia tego samego.” – tłumaczy Przemek Staroń psycholog z Uniwersytetu SWPS, Nauczyciel Roku 2018.

Czy sterylizator UV nada się do dezynfekcji smartfona – sprawdziliśmy?

Wsparcie charytatywne

Nazwa akcji nie jest przypadkowa i w humorystyczny sposób odnosi się do kultowego sloganu, nawiązującego do śladu na ramieniu jaki pozostał po szczepionkach: przeciwko gruźlicy i ospie. W tym roku jednak hasło “Tylko nie w szczepionkę!” powraca w szczytnym celu. Organizatorzy akcji zadeklarowali, że część dochodu ze sprzedaży przypinek i opasek zostanie przekazana na rzecz wybranej organizacji pożytku publicznego.

Dajemy przykład, troszczymy się o innych

Inicjatywa skierowana jest przede wszystkim do osób zaszczepionych, które mogą stać się ambasadorami akcji. Jednak obok głównego przesłania projektu pod hasłem “Jestem po szczepieniu”, do nabycia są także emblematy dla osób czekających na swoją kolej, a chcących już teraz wesprzeć kampanię szczepień i zachęcać do niej innych. Organizatorzy przewidują, że nabywcami tzw. społecznej deklaracji szczepienia poza osobami prywatnymi, będą jednostki organizujące szczepienia, instytucje publiczne, szkoły czy apteki oraz prywatne kliniki lub firmy.

“Widzimy, że odpowiedzialni pracodawcy mają świadomość jak ważne jest komunikowanie szczepienia wśród pracowników oraz klientów. Pierwsze zamówienia na przypinki z hasłem »Jestem zaszczepiony« zrealizowaliśmy już w styczniu dla pracowników gabinetów lekarskich i szpitali. Teraz zgłaszają się do nas seniorzy i nauczyciele. Cieszy nas to, bo wierzymy, że noszenie rozpoznawalnego znaku zaszczepienia, pomoże nam wszystkim choć odrobinę szybciej przejść do postpandemicznego życia.” – dodaje Norbert Miętki.

Pierwsza pula społecznych deklaracji szczepienia została już bezpłatnie rozdystrybuowana przez organizatora do wybranych medyków i pracowników sektora ochrony zdrowia. W następnych dniach trafią do nich kolejne przypinki i opaski. Twórcy inicjatywy chcieli w ten sposób podziękować bohaterom z pierwszej linii frontu za walkę z koronawirusem. Pozostali chętni mogą dołączyć do akcji przez za pośrednictwem strony www.niewszczepionke.pl lub publikując wpis w social mediach uwzględniając #niewszczepio

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: