Alerty BIK – ostrzeżenie przed kradzieżą danych osobowych

BIK apeluje o ochronę danych osobowych

Kliknąłeś w link i nie jesteś pewny, czy ktoś wykorzystał twoje dane? Nie masz auta, a rzekomy przedstawiciel firmy ubezpieczeniowej zna Twoje imię i nazwisko? A może ogarnia Cię lęk, po wycieku danych z firmy, w której byłeś klientem lub pracownikiem? Mając jakiekolwiek obawy o bezpieczeństwo swoich danych, nie warto czekać bezczynnie. Lepiej uruchomić Alerty BIK, które automatycznie ostrzegają o próbie wykorzystania skradzionych danych na naszą szkodę.

Alerty BIKDziś już nie wystarczy pilnować swojego dowodu osobistego, trzeba aktywnie korzystać z dostępnych narzędzi, chronić swoje dane osobowe, hasła, loginy, kody dostępowe. To apel do wszystkich, a zwłaszcza do 20-40 latków – grupy, którą złodzieje danych są ostatnio szczególnie zainteresowani.

Niebezpieczeństwo związane z kradzieżą danych osobowych dotyczy każdego, a skala oszustw z wykorzystaniem cudzej tożsamości nie maleje. Aż 19 razy dziennie każdy z nas jest potencjalnie narażony na wyłudzenie. W IV kwartale 2020 r. odnotowano 1943 prób wyłudzeń, z których 9 było na kwoty przekraczające 1 mln zł. Jak wynika z raportu infoDok, najwyższą kwotę przestępcy próbowali wyłudzić w woj. podkarpackim aż na 4,4 mln zł.

Nie wszystkie próby wyłudzeń kredytów udaje się wychwycić. W zdecydowanej większości dotyczy to kredytów zaciąganych bez intencji zwrotu pożyczonych środków, czyli tzw. fraudów bankowych. To tak jakby ktoś poszedł do restauracji, zamówił obiad i od początku nie miał zamiaru za niego zapłacić. Wyniki tych analiz wskazują, że takich przypadków jest rocznie na kwotę ok. 600 mln zł.

Test Maxcom MM735 z opaską SOS do wzywania pomocy

Pandemia potęguje kreatywność oszustów

Oszuści stosują różnorodne metody, próbując oszukać nieświadome osoby lub zdobyć i wykorzystać ich dane. Ze względu na coraz powszechniejsze przenoszenie naszej aktywności do świata cyfrowego, oszustwem, którego skala dynamicznie rośnie w ostatnim czasie, jest phishing. W tym przypadku przestępcy nie wahają się stosować podstępnych socjotechnik, by zdobyć nasze dane, np. drogą mailową.

– Podszywanie się przez oszustów pod legalne firmy, stosowanie przy tym nazw stron internetowych i adresów e-mail łudząco przypominających autentyczne, nazywamy phishingiem – tłumaczy Andrzej Karpiński, szef bezpieczeństwa BIK.

To metoda, która coraz szerzej rozprzestrzenia się w dobie pandemii, wykorzystuje ludzką naiwność, brak spostrzegawczości albo po prostu podatność na socjotechniki. To metoda, której ofiarami padają zarówno osoby starsze, jak i młodzi. Wystarczy kliknąć w pośpiechu w link zamieszczony w specjalnie w tym celu spreparowanym fałszywym e-mailu, z prośbą o potwierdzenie danych personalnych, np. dotyczących przesyłki, podczas gdy tak naprawdę nieświadomie przenosimy się na stronę oszusta. Specyfika tej metody polega m.in. na celowym zastosowaniu błędu ortograficznego w nazwach. Dlatego zachowujmy baczną uwagę, od kogo dostajemy korespondencję, z rozwagą podawajmy swoje dane i nie klikajmy pochopnie w linki w wiadomościach e-mail – przestrzega Karpiński.

O phishingu pisały w ostatnich dniach portale internetowe, podając m.in. przykłady młodych, często znanych w Polsce osób, od których w ten sposób próbowano wyłudzić dane lub wprost pieniądze.

Test vivo Wireless Sport Earphone – słuchawki z pałąkiem dla aktywnych

Młodzi na celowniku

Jak wynika z informacji, odnotowanych przez stołeczną Policję, w ostatnich tygodniach oszuści ewidentnie obrali za cel ataków osoby w przedziale wiekowym 20 – 40 lat. Osoby młode uległy innej „sprawdzonej metodzie” – socjotechnice, polegającej na podszywaniu się złodzieja pod policjanta. W ten sposób doszło nawet do wyłudzenia na wysokie kwoty, jak mówi podkomisarz stołecznej Policji Rafał Retmaniak.

– W ostatnich dniach odnotowaliśmy kilka przypadków oszustw lub usiłowań oszustw metodą „na policjanta” na dużo młodszej grupie. W niektórych przypadkach przestępcy byli na tyle zuchwali, że dochodziło do stosowania gróźb karalnych, które miały zmusić pokrzywdzonych do przelania pieniędzy – mówi podkom. Retmaniak.

W przypadku tego typu oszustwa, schemat jest bardzo prosty. Przestępcy zmodyfikowali sposób sprawdzony niegdyś na osobach starszych, licząc na naiwność młodych. Wypróbowany mechanizm oszustwa adaptują, kontaktując się za pomocą urządzeń, z których najczęściej korzystają 20-to, 40-to latkowie, ich potencjalne ofiary. Dlatego Policja przestrzega:

– Ponieważ ofiarami przestępstw związanych z wykorzystaniem swoich danych osobowych stają się osoby młodsze, które potrafią sprawnie posługiwać się telefonem komórkowym, zachęcamy do nagrywania takich rozmów i zawiadamiania Policji nie tylko w przypadku dokonania przestępstwa, ale także usiłowania – tłumaczy Rafał Retmaniak.

Recenzja Optoma HZ40 – projekcja nawet przy zapalonym świetle

Uzasadniony lęk o swoje dane

Wobec zdarzeń, na które nie mamy wpływu, jak np. wycieki danych z instytucji czy włamania na serwery firm, np. ostatnio z klubu fitness, nie noszą jeszcze znamion wyłudzenia. Jednak doniesienia te budzą lęk.
Nasze dane w internecie czy w rejestrach publicznych, także mogą stać się łupem przestępcy, mogą być wykorzystane do wyłudzenia kredytów, pożyczek, zakupów drogich urządzeń, czy założenia firmy na skradzione dane.

– Utrata danych może przytrafić się każdemu – osobie prywatnej, właścicielom firm, a nawet osobom publicznym. Dane właścicieli i reprezentantów firm, można znaleźć m.in. w Krajowym Rejestrze Sądowym, w pełnomocnictwach, umowach, a także w księgach wieczystych. Osoby te również stanowią łatwy cel dla przestępców i mogą paść ofiarą np. wyłudzenia kredytu – mówi Andrzej Karpiński z BIK.

Oto szansa, jak nie dać się złodziejowi

Nie musimy być bezradni. By czuć się bezpiecznie na co dzień, warto korzystać z narzędzia, które ostrzeże, gdy ktoś posługuje się naszymi danymi. Chodzi o Alerty BIK – automatyczne powiadomienia sms lub e-mail, które otrzymamy w chwili, gdy jakaś instytucja finansowa będzie chciała udzielić kredytu (pożyczki) na nasze dane. Informację dostaniemy również, gdy pojawi się nowe zobowiązanie przypisane do naszych danych lub opóźnienie w płatności raty. Alert zadziała też w sytuacji, kiedy będziemy sprawdzani w Rejestrze Dłużników BIG InfoMonitor – dzięki temu dowiemy się np. o próbie wyłudzenia abonamentu komórkowego lub drogiego smartfona na nasze dane.

Warto zadbać o bezpieczeństwo swoich danych – to proste, można zarejestrować się na www.bik.pl i uruchomić Alerty BIK albo ściągnąć Aplikację Mój BIK i mieć ochronę we własnym smartfonie.

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: