Jak e-commerce schodzi pod strzechy

Kup dziś, zapłać za miesiąc” – banalne jak zakupy w sieci. Jak e-commerce schodzi pod strzechy

e-commerce / e-zakupy

Niepostrzeżenie przybliża się moment, kiedy to internet będzie dla Polaków pierwszym wyborem przy robieniu zakupów. W przypadku niektórych kategorii produktów i grup konsumentów już zresztą jest. Szybkie poszerzanie się oferty oraz wciąż pojawiające się innowacje w płatnościach, dostawach i sposobach zamawiania ściągają do sieci nowych klientów. Zdumionych, jak łatwo się teraz kupuje online.

Kup dziś, zapłać za miesiąc” – do niedawna taka opcja była dostępna głównie dla kupujących w tradycyjnych sklepach należących do dużych sieci. Uruchomienie jej w sklepach internetowych przez długi czas wykraczało poza sferę możliwości pojedynczych sprzedawców.
W styczniu rozwiązanie PayPo umożliwiające dokonywanie w sieci płatności odroczonych w ciągu maksymalnie 30 dni od daty zakupu lub rozłożenie ich na raty zostało dodane do zestawu narzędzi Shoper Płatności dostępnych dla kilkunastu tysięcy sprzedawców działających na tej platformie sklepów internetowych. Z czasem staną się więc dostępne dla milionów ich klientów. Jak wynika bowiem z opublikowanego niedawno raportu “Nowy świat e-commerce”, najpopularniejszą obecnie inwestycją w sklep wśród sprzedawców korzystających z oprogramowania Shoper, są właśnie nowe formy płatności.
– Praktycznie co kilka miesięcy zarówno na naszej platformie jak i w całej branży e-commerce pojawiają się innowacje. Pojedynczo żadna z nich nie robi może rewolucji, ale w miarę jak korzysta z nich coraz więcej sklepów – zmieniają się doświadczenia zakupowe klientów.
Dlatego kupowanie w sieci jest dziś zupełnie inne niż 10 czy nawet 5 lat temu. To też jeden z powodów, dla których – jak pokazują nasze dane – klienci, którzy pojawili się w naszych sklepach w czasie pierwszej fali pandemii, zostają na stałe. Przekonali się, że w sieci, mogą kupić więcej, a do tego łatwiej i szybciej niż im się dotąd wydawało – mówi Oliwia Tomalik, Marketing Manager Shoper.

Jak w ostatnich latach poprawiły się możliwości kupowania online

  • inteligentne kampanie reklamowe: sprawiają, że produkt sam znajduje klienta – na podstawie historii wyszukiwań i odwiedzonych stron wyświetlają mu odpowiednie propozycje;
  • kupowanie mobilne: dawniej sklepy sporadycznie miały responsywną stronę; obecnie to norma, a wiele z nich posiada też aplikacje, dzięki którym cały proces zakupowy zoptymalizowany został pod smartfony;
  • wiele opcji dostawy: standardem stało się kilku dostawców do wyboru, plus odbiór w sklepie stacjonarnym, kiosku lub paczkomacie – większa konkurencja w tym obszarze sprzyja skracaniu się czasu dostawy; niektórzy dowożą już tego samego dnia;
  • nowe sposoby opłacania zamówień: wspomniane płatności odroczone to wisienka na torcie – w ostatnich latach ogromną zmianę jakościową w tym obszarze dokonały szybkie i wygodne płatności online, które praktycznie wyparły przelewy i płatność za pobraniem;
  • coraz szersza oferta: tylko w ostatnim roku w polskim internecie pojawiło się ok. 10 tys. nowych sklepów, a do tego należałoby dodać jeszcze marketplace’y, jak Amazon; coraz łatwiej znaleźć w sieci nawet najbardziej niszowe produkty.
Wyniki badania przeprowadzonego dla raportu “Komunikacja sklepów internetowych” firm Shoper i SMSAPI pokazują, że w kilku kategoriach produktów kupujących tylko w sieci jest więcej od kupujących tylko offline. W przypadku książek i multimediów aż 35 proc. wybiera wyłącznie e-sklepy.

Małe i średnie sklepy ruszyły z inwestycjami

Ostatni raport Shoper “Nowy świat e-commerce” przygląda się kondycji sprzedawców internetowych w czasie pandemii i stwarza okazję do porównania ostatnich wyników z analogicznymi, ale sprzed dwóch lat. Wówczas połowa właścicieli sklepów internetowych Shoper nie wprowadzała żadnych zmian w swoich e-biznesach. Dziś ta pasywna grupa wynosi jedynie 7 proc.

Źródło: Raport

Źródło: Raport „Nowy Świat e-commerce” | Shoper

Obecnie najczęstszym ulepszeniem dodawanym w e-sklepach są wygodne, bezgotówkowe płatności (15 proc.). Do popularnych inwestycji należą też zmiany w szacie graficznej sklepu (13 proc.), zakup certyfikatu SSL (12 proc.) oraz inwestycje w Google Ads, pozycjonowanie i reklamy w mediach społecznościowych (po 10 proc.).
– Koncepcja zakupów, które robią się same lub z naszym niewielkim wsparciem, bo pralka “stwierdziła”, że skończył się proszek do prania i zamawia nowy, to wciąż odległa wizja przyszłości. Jednak z każdym rokiem zbliżamy się do niej, a kupowanie online wymaga coraz mniej żmudnego przeklikiwania się czy wpisywania informacji. Przyjazne dla konsumenta rozwiązania z nowinek szybko zmieniają się w branżowe standardy, a dzięki platformom e-commerce takim jak nasza, wprowadzanie ich przez sprzedawców to kwestia kilku minut potrzebnych na konfigurację.
 Z naszego ostatniego raportu “Nowy świat e-commerce” wynika, że 41 proc. badanych sprzedawców w tym roku zadba o rozszerzenie oferty produktowej swoich e-biznesów. Można się więc spodziewać, że możliwości zakupowe e-konsumentów jeszcze bardziej wzrosną – podsumowuje Oliwia Tomalik.

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: