Laptopy właśnie zaczęły drożeć – wiemy dlaczego

Laptopy właśnie zaczęły drożeć. Czy to początek zapowiadanego wzrostu cen? Sprawdźmy, co się za tym kryje. Na to pytanie odpowiada Tomasz Jarka – CEO firmy Hyperbook

Laptop

To, że ceny praktycznie wszystkiego zaczynają rosnąć nie tylko ze względu na inflację, zaobserwował już każdy. Rosną ceny w restauracjach, brakuje części, a także całych rowerów. Problem pojawia się też na rynku nowych samochodów. W segmencie komputerów, a nawet szerzej – półprzewodników sytuacja jest w zasadzie najgorsza w historii. Kart graficznych jest jak na lekarstwo. I trudno wszystko zwalić na kopiących kryptowaluty.

Test Asus ZenFone 8 Flip – niezaprzeczalnie to wyjątkowy smartfon

Do tej pory rynek laptopów wydawał się być odporny na te zmiany. Nowy sprzęt może nie leżał na półkach, ale można było go zamówić i otrzymać w przeciągu niecałego miesiąca. Do tego ceny nie odbiegały znacząco od oczekiwanych. Mało tego, jeżeli ktoś chciał kupić komputer z kartą z serii RTX 3000, to w zasadzie jedyną realną szansą był zakup laptopa z taką kartą. Niestety wygląda jakbyśmy właśnie doszli do ściany i pandemiczna klątwa dotknęła także ten segment.

Właśnie zadebiutowały w sklepach nowe modele laptopów wyposażone w najtańsze karty z serii RTX 3000 – 3050 i 3050 Ti.

Z racji tego, że to najtańsza karta z tej serii wszyscy spodziewali się, że laptopy w nią wyposażone też będą tanie – czyli osiągną ceny w okolicy 3-3,5 tys. zł. Tymczasem wszystko wskazuje na to, że takie modele będą kosztowały 4-5 tys. zł. Co jest przyczyną takich cen i czy można liczyć na ich spadek w przyszłości? Na to pytanie odpowiada Tomasz Jarka – CEO firmy Hyperbook

Laptop

Cena laptopów gamingowych wzrosła w ostatnim czasie i jest to fakt, który nie podlega dyskusji. Powodem tej zmiany były wzrosty cen matryc do laptopów, które na skutek pandemii oraz spopularyzowania pracy i nauki zdalnej stały się trudno dostępne. Dostawcy ekranów nie nadążali z produkcją i zaspokajaniem ogromnych potrzeb rynku.

Dodatkowo o kilkadziesiąt procent wzrósł koszt pozyskania pamięci VRAM, która jest niezbędnym elementem każdego układu graficznego. W tym przypadku źródeł problemów możemy się doszukiwać w ogromnym zapotrzebowaniu na GPU ze strony górników kryptowalut.

W ostatnim czasie pojawiły się również problemy z dostępnością ogniw do baterii. Firmy, które zajmują się ich produkcją, muszą zaspokoić rosnący popyt na auta elektryczne i hybrydowe, których niezbędnym składnikiem są właśnie akumulatory magazynujące energię.

Na sam koniec można dodać, że trudna sytuacja panuje również w kwestii cen podstawowych elementów elektronicznych z których zbudowane jest każde urządzenie.
Te wszystkie czynniki składają się na podwyżki w segmencie sprzętu komputerowego. W przypadku unormowania się sytuacji na rynku i poprawienia dostępności wyżej wymienionych elementów, cena laptopów powinna spaść. Trudno jest przewidzieć kiedy się to stanie.

Warto dodać, że kolejnym elementem, który może podnieść cenę sprzętu jest planowana zmiana w ustawie o opłacie reprograficznej. Producenci z pewnością przerzucą ją na klientów co oznacza, że ceny znów pójdą do góry.

Test Creative Pebble V3 – gdy lubisz słuchać muzyki i grać na komputerze

Ale dlaczego na rynku elektroniki brakuje aktualnie praktycznie wszystkiego? Przyczyną jest błędne oszacowanie popytu na początku pandemii. Producenci podzespołów założyli niższy popyt i wygasili linie produkcyjne. Tymczasem popyt nie tylko utrzymał się, ale nawet znacząco wzrósł. W efekcie fabryki nie są w stanie wyprodukować takiej ilości podzespołów na jaką jest zapotrzebowanie.

A uruchamianie zamkniętej fabryki trwa nieporównywalnie dłużej do jej zamykania. Moce produkcyjne na rok 2021 są już wykorzystane w 100% i lepiej nie będzie. Będzie gorzej, bo producentom wszystkiego co wykorzystuje elektronikę kończą się zapasy. Moce produkcyjne zwiększą się dopiero w 2022, a do tego czasu jedynym czynnikiem, który może poprawić sytuację na rynku jest spadek popytu. Na to się jednak nie zanosi, więc rynek zaczyna się regulować w sposób naturalny podnosząc ceny. Niestety, wszystko wskazuje na to, że lepsze jutro było wczoraj, a na kolejne musimy jeszcze trochę poczekać.

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: