Nowy smartfon – jak na auto z salonu

Nowy smartfon – jak na auto z salonu

  • Branża motoryzacyjna i elektroniczna rywalizują o półprzewodniki, których na skutek splotu gospodarczych kryzysów brakuje na rynku
  • Globalnie sprzedaż smartfonów spadła w tym roku o 6 proc. przez braki w zaopatrzeniu w ich komponenty
  • Jednocześnie rośnie popularność używanych telefonów. Ich rynek ma w najbliższych latach rosnąć o 12,5 proc. rocznie

smartfon

Do sklepów trafi w tym roku 10 mln mniej iPhone’ów niż zakładał Apple. To kolejny przejaw kryzysu półprzewodników, który dotknął branżę elektroniczną i motoryzacyjną. Możliwe, że na nowy smartfon trzeba będzie czekać kilka miesięcy – jak na auto z salonu. W dodatku jego cena może stale rosnąć. Czy pod wpływem konieczności staniemy się bardziej wrażliwymi na środowisko konsumentami?

Test realme C11 2021 – z 5000 mAh zaspokoi codzienne potrzeby

Lockdowny oraz zdalna rozrywka, praca i nauka znacznie zwiększyły zapotrzebowanie na usługi cyfrowe i niezbędny sprzęt. Istotna przyczyna obecnego kryzysy jest jednak sporo starsza niż Covid-19. Jest nią rosnąca od lat liczba rozwiązań elektronicznych w… samochodach. Branża motoryzacyjna zaczęła konkurować o chipy niezbędne do działania inteligentnych podzespołów aut. Najpierw pandemia zdusiła popyt na nowe samochody, a gdy zaczął on wracać do dawnych rozmiarów, okazało się, że dużo więcej chipów niż dotąd zamówili już producenci laptopów, telefonów czy konsoli do gier… W efekcie z braku elektronicznych komponentów na nowy samochód trzeba obecnie czekać przynajmniej pół roku.

Pechowy splot okoliczności

Sytuację skomplikowały awarie i przestoje w fabrykach półprzewodników jak też fakt, że większość z nich produkowana jest w Azji Wschodniej, a wymianę handlową z tym regionem dotknął kryzys logistyczny. Pandemia mocno nadwyrężyła też globalne łańcuchy dostaw i pośrednio przyczyniła się do ostatnich dużych wzrostów cen energii i surowców.
– Można mówić o splocie złych okoliczności, który nastąpił akurat wtedy, kiedy tradycyjnie kupujemy najwięcej przed zbliżającymi się świętami. Przed takimi zdarzeniami już pół wieku temu ostrzegali futurolodzy, mówiąc, że kiedyś zabraknie nam surowców. I choć mieli na myśli głównie ropę naftową, to także niedobór kilku rzadkich metali i powstających z nich komponentów zagraża produkcji urządzeń, które są nam niezbędne do komunikacji – zauważa Janne Korpela, country manager Swappie, platformy odnawiania i sprzedaży smartfonów iPhone.

Spadki w sprzedaży mimo popytu

Jak podaje firma analityczna Catalys, globalnie sprzedaż smartfonów spadła w trzecim kwartale o 6 proc. w porównaniu z ubiegłym rokiem. Nie z powodu braku popytu na te urządzenia, a przez trudności w zaopatrzeniu ich producentów w niezbędne komponenty. W komentarzach pojawiają się obawy, że nachodzące Dzień Singla w Chinach (11 listopada) i Black Friday i Cyber Monday na Zachodzie (26 i 29 listopada), podczas których elektroniczne gadżety tradycyjnie są jednymi z najchętniej kupowanych produktów, mogą dosłownie wyczyścić z nich magazyny. Eksperci nie przewidują poprawy sytuacji przynajmniej do połowy 2022 r.

Refurbished z przymusu

Firma Swappie z Finlandii od pięciu lat zajmuje się ponownym odnawianiem i wprowadzeniem do sprzedaży używanych iPhone’ówCo roku pojawiają się obawy, że zaprezentowana jesienią nowa generacja smartfonów Apple nie zdąży dotrzeć do wszystkich użytkowników pod choinkę. 
– Dostajemy mnóstwo sygnałów, że sytuacja jest poważniejsza niż do tej pory. Wciąż wydaje mi się jednak, że rynek “załagodzi” tę sytuację we właściwy sobie sposób, czyli windując jeszcze bardziej ceny nowych telefonów. Obserwujemy w ostatnich tygodniach wzrost zainteresowania naszą usługą i choć nie da się go jednoznacznie powiązać z brakami w zaopatrzeniu w nową elektronikę, to w przyszłości spodziewamy się wymuszonej przez kryzys stopniowej ewolucji w podejściu do korzystania ze smartfonów – przewiduje Janne Korpela.

Rozkwita rynek produktów z odzysku

Counterpoint Research podaje, że wartość rynku używanych smartfonów zwiększyła się w ubiegłym roku o 4 proc., zaś w tym roku to tempo ma się jeszcze zwiększyć – analitycy z MarketWatch spodziewają się, że do 2025 r. branża ta będzie rosła w tempie 12,5 proc. rocznie.
– Możliwe jest dwu- a nawet trzykrotne wydłużenie cyklu życia smartfona. Taki właśnie zabieg przeprowadzamy w naszych centrach technologicznych wobec używanych iPhone’ówCzęsto okazuje się, że dokładna diagnostyka i wyczyszczenie sprzętu wystarczają, by przywrócić mu pełną wydajność.
Niekiedy niezbędna jest wymiana wybranego komponentu, np. baterii lub ekranu, ale cała reszta jest w świetnym stanie i urządzenie po zabiegu działa jak nowe. Używany smartfon jest zarówno tańszy jak i dużo bardziej ekologiczny. W końcu aż 3/4 śladu węglowego takiego urządzenia generuje jego produkcja – zapewnia Janne Korpela ze Swappie.

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: