Znajomość języka niemieckiego na rynku pracy

Znajomość języka niemieckiego na rynku pracy. Pracownicy znający język niemiecki są najbardziej poszukiwani na rynku pracy. Czy liczba kandydatów jest wystarczająca, by sprostać potrzebom pracodawców?

język niemiecki na rynku pracy

Znajomość języka niemieckiego znajduje się w czołówce najbardziej pożądanych w firmach kompetencji językowych. Przedsiębiorcy aktywnie poszukują kandydatów, którzy będą w stanie porozumieć się z naszymi zachodnimi sąsiadami. Duża liczba ofert pracy czeka także na osoby znające francuski oraz włoski. Najwyżej cenione na polskim rynku są jednak języki skandynawskie – pracownicy, którzy się nimi posługują, mogą liczyć na bardzo atrakcyjne zarobki. Angielski natomiast stanowi dziś podstawę komunikacji w dużych, międzynarodowych organizacjach. W których branżach zapotrzebowanie na kandydatów z rozwiniętymi kompetencjami językowymi jest największe i z czego ono wynika? Eksperci Manpower przeanalizowali ten temat.

Jak zauważa Marcin Pawelec, lider realizacji projektów rekrutacji stałej w Manpower, najwięcej rekrutacji wymagających znajomości języków obcych pojawia się w obrębie sektora obsługi klienta. Wysokie zapotrzebowanie na kompetencje językowe notowane jest także w obszarze finansów i księgowości. Wynika to z dużej liczby centrów usług wspólnych, zlokalizowanych w Polsce i obsługujących pozostałe kraje.

Na terenie naszego państwa uruchamianych jest coraz więcej nowych inwestycji. Dynamicznie rozwijają się także obecne już centra biznesowe, co skutkuje rosnącym zapotrzebowaniem na pracowników, posługujących się językami obcymi. Najbardziej poszukiwane są osoby znające niemiecki – wpływa na to wielkość rynku niemieckojęzycznego, a także możliwość obsługiwania przez takie osoby wszystkich krajów z rejonu DACH, obejmującego Niemcy, Austrię i Szwajcarię. W Polsce znajduje się stosunkowo duża pula potencjalnych kandydatów, posługujących się językiem niemieckim, jednak pozyskanie ich nadal nie należy do najłatwiejszych – podkreśla ekspert.

W dobie rekordowo wysokiego niedoboru talentów przyciągnięcie i utrzymanie pracowników dysponujących pożądanymi kompetencjami stanowi wyzwanie – tym bardziej że konkurencja o kandydatów ze znajomością języków jest wśród firm ogromna.
Znalezienie odpowiedniej osoby często wymaga od organizacji bardzo dużego zaangażowania, zwłaszcza kiedy oprócz kompetencji językowych pracodawca oczekuje od pracownika także specjalistycznej wiedzy i doświadczenia w określonej dziedzinie. Kolejnym ważnym aspektem jest poziom znajomości języka obcego. Na stanowiskach, które nie wymagają bezpośredniego kontaktu z klientem zewnętrznym, akceptowalnym poziomem kompetencji językowych jest często B1. Role, w ramach których rozmowy z klientami zewnętrznymi lub wewnętrznymi odbywają się codziennie, wymagają już umiejętności na poziomie B2.
W przypadku stanowisk specjalistycznych z obszaru technologii, sprzedaży lub finansów pożądane jest zwykle posługiwanie się językiem obcym na poziomie C1. Na rynku jest wielu kandydatów, którzy są w stanie porozumieć się z osobami zza granicy w stopniu podstawowym, jednak gdy wymagana jest biegła komunikacja w określonym języku – wówczas pula potencjalnych pracowników znacząco się zmniejsza.
Na dostępność kandydatów znających języki obce zauważalnie wpłynęła też pandemia COVID-19. Większość firm z sektora usług biznesowych przeszła na zdalny model pracy, który stał się obecnie preferowanym przez pracowników. Organizacje proponujące kandydatom wykonywanie obowiązków z biura muszą więc liczyć się z niewielką liczbą osób zainteresowanych ofertą, przy jednoczesnym wzroście oczekiwań finansowych z ich strony – mówi Marcin Pawelec.
Jak zauważa Karolina Drewniak, ekspertka rynku pracy z Manpower, Polscy pracodawcy są otwarci, by  poszukiwać pracowników z odpowiednimi umiejętnościami także poza Polską. Wiąże się to jednak zazwyczaj z koniecznością relokacji zatrudnionej osoby – dlatego też w ofertach firm coraz częściej pojawiają się pakiety, dające możliwość skorzystania ze wsparcia finansowego w trakcie przeprowadzki. Jak jeszcze przedsiębiorcy radzą sobie z deficytem kandydatów dysponujących kompetencjami językowymi?
Niektóre organizacje decydują się na obniżenie swoich oczekiwań wobec osób, biorących udział w rekrutacji – choć nie jest to działanie częste. Oczywiście pracodawcy liczą się wówczas z tym, że pracownik będzie wymagał dłuższego wdrożenia lub większego wsparcia ze strony lidera. Zdarza się też, że firmy decydują się na przyjęcie kandydata biegle mówiącego w pożądanym języku, ale nie mającego doświadczenia w innych dziedzinach. Takie sytuacje występują najczęściej w przypadku specjalistycznych ról juniorskich. Osoby, które charakteryzują się rozwiniętymi kompetencjami miękkimi oraz językowymi i wykazują dużą chęć nauki, mogą liczyć na zatrudnienie oraz przeszkolenie, które pozwoli im podjąć pracę na danym stanowisku. W przypadku ról seniorskich i liderskich tego typu praktyki nie mają jednak miejsca – mówi ekspertka.
Ścieżka rozwoju zawodowego na stanowisku językowym może przebiegać zgodnie z typową dla danej branży specyfiką lub objąć kierunek zmierzający ku rolom liderskim.
Takie osoby są wówczas odpowiedzialne za zarządzenie pracą zespołu i udzielanie wsparcia merytorycznego pracownikom. Język obcy służy im najczęściej do kontaktu ze współpracownikami oraz klientami zewnętrznymi. Osoby biegle mówiące w określonym języku mogą również podejmować role eksperckie. Wówczas głównym obszarem rozwoju jest konkretna dziedzina – na przykład określony proces w obszarze księgowości lub HR, a język potrzebny jest takiemu specjaliście do komunikacji z osobami spoza Polski – podsumowuje Karolina Drewniak.

 

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: