Huawei P50 Pocket – jestem nim oczarowana

Huawei P50 Pocket – jestem nim oczarowana

Huawei P50 Pocket to pierwszy model w portfolio marki, który można złożyć symetrycznie na pół w wygodną, smukłą, kieszonkową formę.

Huawei P50 Pocket
Huawei P50 Pocket

Taki smartfon nie jest niczym nowym na rynku. Mamy już serię Z Flip od Samsunga czy Razr od Motoroli. Miło zobaczyć kolejny tego typu model na sklepowej półce. Nowy model Huawei wyróżnia przede wszystkim unikalny design, flagowe podzespoły (chociaż bez usług Google i sieci 5G) oraz mocny aparat. Huawei P50 Pocket jest niezwykle kompaktowy i stosunkowo lekki – mierzy zaledwie 15,2 mm grubości po złożeniu i 7,2 mm grubości po rozłożeniu przy wadze 190 g. Ponadto otrzymał:

  • 2 ekrany OLED: Ekran główny 6,9”, FHD+, 2790 x 1188 px, 442 ppi , 120 Hz, a na tylnej obudowie: 1,04”, 340 x 340 px, 328 ppi, 60 Hz
  • Mocny procesor – Snapdragon 888, ale bez 5G, GPU: Adreno 660
  • Pamięć: 8 GB RAM + 256 GB ROM
  • Aparat na tyle: 40 MP True-Chroma (f/1.8) + 13 MP z obiektywem ultraszerokokątnym (f/2.2) +  32 MP Ultra Spectrum (f/1.8)
  • Aparat przedni: 10,7 MP (szeroki kąt, f/2.2)
  • Wybrane funkcje i tryby: tryb auto, czarno-białe, Tryb fluorescencyjna, Kreator historii, tryb ultraszerokokątny, tryb nocny, portret, tryp profesjonalny, Dual-View Video,  panorama, film poklatkowy (time-lapse), zwolnione tempo, przysłona, samowyzwalacz, zdjęcia seryjne, kontrola poziomu audio, wykrywanie uśmiechu, naklejki i inne
  • Bateria: 4000 mAh (wartość typowa)
  • Dual SIM – LTE, Dowolne gniazdo SIM można skonfigurować jako gniazdo główne.
  • WiFi Wi-Fi 6, Bluetooth 5.2, USB-C 2.0, obsługa DP1.2
  • GPS (podwójne pasmo L1 + L5), AGPS, Glonass, BeiDou (potrójne pasmo B1I + B1C + B2a), Galileo (podwójne pasmo E1 + E5a), QZSS (podwójne pasmo L1 + L5), NavIC
  • Głośniki stereo, HUAWEI Histen

Warto też dodać, że smartfon wyposażony jest w tryb Super Privacy – po złożeniu Huawei P50 Pocket automatycznie wyłącza kamery, mikrofon i lokalizację, które są ponownie włączane dopiero po jego rozłożeniu.

Od kilku dni mam okazję testować ten model i mogę już podzielić się z Wami pierwszymi wrażeniami z użytkowania. W moje ręce trafiła wersja biała, która jest już dostępna w sprzedaży np. na stronie producenta TUTAJ.  W portfolio producenta znalazły się jeszcze wersja czarna i złota. One jednak nie trafią do polskich sklepów.  Co tu dużo mówić. P50 Pocket prezentuje się świetnie. Biały kolor, faktura przypominająca małą kratkę i okrągły wyświetlacz oraz okrągła wysepka z aparatami prezentuje się  wzorowo. Każdy element jest tutaj przemyślany i dobrze wykonany.

Mamy również napis HUAWEI na brzegu czy dobrze ułożone i działające przyciski na metalowej ramce. W ON/OFF znajdziemy również czytnik linii papilarnych. Do tego złącze USB C do ładowania baterii i np. transferu plików oraz głośniki stereo z systemem  HUAWEI Histen. Muzyka płynąca z tego modelu jest naprawdę dobra – jak na sprzęt tej klasy przystało.

Smartfon otwiera się na płasko, ale możemy też ustawić go lekko otwarty. Jedno do czego mam uwagę, to że otwarta klapka nie trzyma się tak jak ją ustawimy. Telefon sam się otwiera, co utrudnia ustawienie telefonu w pozycji „siedzącej”, czyli tej najbardziej przydatnej dla osób, które lubią dużo rozmawiać na telekonferencjach czy używaliby telefonu jako statyw przy np. zdjęciach nocnych czy nagrywaniu filmików.  Warto też dodać, że samo zgięcie nie jest mocno widoczne – trzeba przechylić ekran pod światło, to go zauważymy. Nie mniej jest wyczuwalne maleńkie wgłębienie.

Jeśli chodzi o interfejs to on dopasowuje się do pozycji wyświetlacza. Np. Aparat dzieli się na górną i dolna cześć. Więcej jednak napiszę już w pełnej recenzji.

Jak już jesteśmy przy ekranie to do dyspozycji mamy 2 OLED-owe wyświetlacze:

  • główny 6,9”, FHD+, 2790 x 1188 px, 442 ppi , 120 Hz
  • na tylnej obudowie: 1,04”, 340 x 340 px, 328 ppi, 60 Hz

Oba są bardzo czytelne i dobrze reagują na dotyk. Na filmiku poniżej możecie zobaczyć przykładowe możliwości małego ekranu:

P50 Pocket otrzymał bardzo mocne wnętrze i byłby smartfonem idealnym, gdyby nie małe braki. O ile z kwestią Googla wielu użytkowników sobie już radzi, a i portfolio aplikacji w AppGallery ciągle się rozrasta, o tyle brak obsługi sieci 5G w przeciągu 2 lat może być problematyczne. Nie mniej znajdziemy w nim takie rozwiązania jak:

  • Mocny procesor – Snapdragon 888, ale bez 5G, GPU: Adreno 660
  • Pamięć: 8 GB RAM + 256 GB ROM
  • Bateria: 4000 mAh (wartość typowa)
  • Dual SIM – LTE, Dowolne gniazdo SIM można skonfigurować jako gniazdo główne.
  • WiFi Wi-Fi 6, Bluetooth 5.2, USB-C 2.0, obsługa DP1.2
  • GPS (podwójne pasmo L1 + L5), AGPS, Glonass, BeiDou (potrójne pasmo B1I + B1C + B2a), Galileo (podwójne pasmo E1 + E5a), QZSS (podwójne pasmo L1 + L5), NavIC

Jak widać mamy tu do czynienia z naprawdę mocnymi podzespołami (jak cała seria P50), które nie tylko sprawdzają się na co dzień, ale są wystarczające do zapewnienia płynnej pracy urządzenia, nawet podczas bardzo wymagających zadań i wielu programach działających w tle. Krótko mówiąc smartfon śmiga i nie dostaje żadnej zadyszki. Praca na nim, to czysta przyjemność. No może tylko trochę za bardzo grzeje – wystarczy mu kilka zdjęć i można już odczuć wyższa temperaturę w górnej części przy aparatach. Poza dyskomfortem w postaci temperatury na razie nie zauważyłam, aby system przez to zwalniał. Nie mniej przyjrzę się temu bliżej już w pełnej recenzji. Podobnie jak baterii.

Huawei P50 Pocket
Huawei P50 Pocket

Na koniec zerknijmy jeszcze na aparaty. Do dyspozycji mamy:

  • Aparat na tyle: 40 MP True-Chroma (f/1.8) + 13 MP z obiektywem ultraszerokokątnym (f/2.2) +  32 MP Ultra Spectrum (f/1.8)
  • Aparat przedni: 10,7 MP (szeroki kąt, f/2.2)

Z ciekawszych funkcji jakie znajdziemy to:  tryb auto, czarno-białe, Tryb fluorescencyjna, Kreator historii, tryb ultraszerokokątny, tryb nocny, portret, tryp profesjonalny, Dual-View Video,  panorama, film poklatkowy (time-lapse), zwolnione tempo, przysłona, samowyzwalacz, zdjęcia seryjne, kontrola poziomu audio, wykrywanie uśmiechu, naklejki i inne.

Huawei od zawsze dobrze radził sobie z fotografią mobilną. Nie inaczej jest również tutaj. Pierwsze kadry jakie zrobiłam wyglądają naprawdę obiecująco. Bardziej szczegółowo jednak przyjrzę się im już w recenzji głównej. Warto jednak zwrócić uwagę na bardzo ciekawy tryb jakim jest fluorescencja. W tym trybie najlepiej robić zdjęcia w nocy i z obiektem, który ładnie reaguje na światła UV np. rośliny czy pop prostu banknoty.  Poniżej kilka pierwszych zdjęć oraz krótki film wykonane tym aparatem:

Podsumowanie

Osobiście, od kiedy tylko zobaczyłam pierwszy tego typu smartfon, to jestem nimi oczarowana. Każdy kolejny składany model, który trafia w moje ręce sprawia, że serduszko bije znacznie mocniej. Nie inaczej jest również w przypadku Huawei P50 Pocket. Model ten jest idealnie skrojony do damskiej rączki i małej torebki. Pierwsze wrażenia robi naprawdę pozytywne. Jak będzie dalej? O tym przekonam się w najbliższym czasie i opisze już w pełnej recenzji niebawem. Mógłby być jednak trochę tańszy. Cena 6499 zł to ciągle sporo.

Diana (Technosenior)

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: