Poradnik: Mobilna fotografia – obiektywy w telefonie

Poradnik: Mobilna fotografia – obiektywy w telefonie

Przed nami kolejna mini foto-lekcja. Zanim jednak do niej przejdziemy przypomnijmy sobie poprzednie tematy:




Dzisiaj przyjrzymy się obiektywom w telefonie. Nie będziemy rozkładać na czynniki pierwsze wszystkie ich parametry, ale skupimy się na początku na ich przeznaczeniu. Na dzień dzisiejszy możemy spotkać następujące obiektywy:

  • na przodzie: główny do robienia selfie, czasami pojawia się też drugi do głębi
  • na tyle: główny – tym będziemy robić najczęściej zdjęcia, szeroki kąt, makro, do głębi, tele (zoom optyczny najczęściej x2, ale też można spotkać np. x3 czy x5, a nawet x10)

Po co nam tyle tych obiektywów? Czy nie byłoby lepiej mieć jeden, a taki, który pozwoliłby wykonać zarówno zbliżenia, objąć wysokie budynki i uchwycić maleńkie obiekty -np. biedronki, mrówki? Tak by było idealnie, ale jak doskonale wiecie nie bez powodu wielcy fotografowie zabierają ze sobą walizkę obiektywów :). Zatem również w telefonie pojawiło się kilka takich, które pozwolą nam na jak największy wachlarz kadrów.

Osobiście jestem zdania, że do pełni szczęścia wystarczą nam 4 obiektywy – na przodzie 1 do selfie, na tyle: główny, szeroki i zoom (idealnie x3, gdyż x5 to trochę już za dużo, a x2 uzyskamy nawet cyfrowo i nie będą jeszcze widoczne szumy cyfrowe – szczególnie przy większych Mpx (=48 Mpx)). A co z makro? Tutaj mogą być zdania podzielone, gdyż są telefony, które świetnie poradzą sobie z macro z zooma czy szerokiego kąta i to one pokazują, że ten obiektyw nie koniecznie jest potrzebny, a już szczególnie, gdy ma tylko 2 Mpx, ale są też takie modele, co mają już obiektyw 5 Mpx (np. Xiaomi Rdmi Note 10 Pro) i one znowu pokazują, że jednak ten obiektyw może mieć sens.

Nie mniej eksperymentujcie, czy z obiektywem czy  również z zoomem jak nie macie obiektywu makro w telefonie lub jest to tylko 2 Mpx.

Jakie ja używam najczęściej obiektywy i do czego?

  • obiektyw główny (w standardowym trybie zdjęcie lub czasami w wysokiej rozdzielczości, ale to już rzadziej) – tym obiektywem wykonuję sporo zdjęć. Głównie dlatego, że najczęściej, to on pozwala na wykonanie najlepszych jakościowo kadrów, które możemy później obrobić czy przyciąć.

Nie patrzcie też na same Mpx, bo one to nie wszystko. Tym bardziej, że mając np. obiektyw 108 Mpx i tak najczęściej będziecie robić ujęcia w trybie automatycznym, a ono da Wam 27 Mpx (4 w1) lub 12 Mpx (9 w1) w zależności od tego jak grupowane są piksele. Ważna też jest jakość obiektywu, jasność itp., ale tym nie będziemy się teraz zajmować.

  • szeroki kąt – tym obiektywem wykonuję ujęcia najczęściej w miejscach, gdzie są wysokie budynki, a nie mogę się zbytnio od nich oddalić. Chcę, aby całe zmieściły się w kadrze. Niektóre modele telefonów (np. Mi 11 Ultra) pozwalają również na wykonanie zdjęć makro z tego obiektywu.

Da się chociaż nie będą one tak mocno zbliżone jak np. z dedykowanego obiektywu 5 Mpx, który znajdziemy np. w Mi 11 czy Remi Note 10 pro. Warto też zwrócić na ilość Mpx, aby kadry były przynajmniej przyzwoitej jakości. Moim zdaniem takie minimum to 12 Mpx dla szerokiego kąta. Chociaż jak wspomniałam wcześniej same Mpx to nie wszystko.

  

  • zoom do zbliżeń (Jeżeli telefon posiada obiektyw z zoomem optycznym – np. Mi 10 pro czy Mi 11 Ultra, to oczywiście korzystamy z niego. Gdy takowego nie ma, to zoom cyfrowy x2 jest również jak najbardziej użyteczny.) – Zoom świetnie nada się do zbliżeń, zdjęć portretowych czy nawet makro – o ile telefon dobrze radzi sobie z łapaniem ostrości na bliskich obiektach.

  • makro – tego obiektywu raczej przedstawiać nie muszę 🙂 To z niego ostatnio robię najwięcej fotografii makro świata (mój Rdmi Note 10 Pro ma obiektyw 5 Mpx). Od kiedy w smartfonie pojawił się obiektyw makro 5 Mpx (idealnie byłoby min 8 Mpx, ale już 5 daje spore możliwości), to jeszcze bardziej polubiłam tego typu zdjęcia. Wcześniej używałam często zooma x2 i też się da.

Skąd wiadomo kiedy użyć jaki obiektyw? I tutaj wszystko zależy od tego co chcecie pokazać na zdjęciu. Najlepiej zrobić sobie kilka ujęć tego samego i ostatecznie wybrać, to które najbardziej wskazuje na to, na co chcemy zwrócić uwagę widza. Zobaczcie, te same miejsca z równych obiektywów:

x1 (główny):

szeroki kąt:

Zbliżenie x2 (tutaj cyfrowe, ale lepsze jakościowo było by zbliżenie optyczne)

Kolejne zdjęcia, to portrety i tutaj możemy użyć obiektywu głównego,

ale często też warto dodać zbliżenie. Wtedy elementy z tła staną się nieco bliższe, a kadr pełniejszy


I na koniec jeszcze macro, które możemy wykonać z dedykowanego obiektywu np.:

i bardziej artystyczna wersja:

z dodatkowym zbliżeniem cyfrowym np. x2:

czy też momentami z zooma np.:

Chociaż w przypadku Redmi Note 10 Pro nie mogłam tak mocno zbliżyć na zoomie jak z dedykowanego obiektu. Nie łapał mi ostrości.

Zatem eksperymentujcie również z obiektywami 🙂 Zdaję sobie sprawę z tego, że niestety nie zawsze są one dobre jakościowo – mniej Mpx, zmiany w kolorach (to też widać na na kadrach wyżej) czy zniekształcenia (fizyki nie oszukamy), ale trzeba próbować. To samo miejsce zrobione w różnym ujęciu może wyglądać zupełnie inaczej. Zatem nie ograniczajcie się tylko do obiektywu głównego :). Warto też poznać jakie tryby macie w swoim telefonie, ale po tym już innym razem 🙂 Koniecznie też pochwalcie się efektami na Instagramie z hashtagiem #fototechnosenior

PS. Jeżeli macie jakieś pytania lub kwestie, z której mogłyby powstać kolejne lekcje, to wrzucajcie je też w komentarzu 🙂 Z wybranych powstaną krótkie wpisy jak ten o ile się podoba :)?

Diana Kisiała

Zarażam pasją do szycia i nowych technologii.

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: