Oszczędności pod specjalnym nadzorem

Oszczędności pod specjalnym nadzorem

Od ponad dwóch lat mamy do czynienia z bardzo zmienną sytuacją na rynkach finansowych, co powoduje że posiadacze oszczędności mają spory problem z racjonalnym nimi zarządzaniem. Pandemia spowodowała tąpnięcie na rynku akcji, wysoka inflacja doprowadziła do zmiany nastawienia w polityce pieniężnej i przyniosła przecenę obligacji, a do tego doszła rosyjska inwazja na Ukrainę. Ryzykowne akcje stały się jeszcze bardziej ryzykowne, a uznawane za bezpieczne fundusze dłużne przynoszą straty. W tych warunkach rolę bezpiecznej przystani przejmują niedoceniane do niedawna lokaty bankowe, choć i do nich należy podchodzić selektywnie.

Recenzja HP ENVY Inspire 7220e – wszechstronna drukarka domowa

Bardzo dobra kondycja gospodarki oraz sytuacja na rynku pracy sprawiły, że zasoby finansowe Polaków w ostatnich latach znacząco się zwiększyły, a w ślad za tym wzrosło zainteresowanie racjonalnym nimi gospodarowaniem. Od czasu globalnego kryzysu finansowego z lat 2007-2009 giełda nie cieszy się większą popularnością, niskie stopy procentowe nie zachęcały do trzymania pieniędzy w bankach, osoby o bardziej zasobnych portfelach chętnie inwestowały w nieruchomości, a najwięcej kapitału przyciągały uznawane za najbardziej bezpieczne fundusze papierów dłużnych.

Pandemia oraz jej gospodarcze i społeczne konsekwencje doprowadziły do potężnego, przekraczającego 40 proc. tąpnięcia na rynku akcji, a późniejsze dynamiczne odreagowanie okazało się krótkotrwałe. Od początku roku indeks największych spółek WIG20 traci prawie 10 proc. Ceny mieszkań poszły w górę tak mocno, że ich kupowanie nie jest już tak atrakcyjne i obarczone jest coraz większym ryzykiem.

Skok inflacji zmusił Radę Polityki Pieniężnej do podwyżek stóp procentowych, co spowodowało przecenę obligacji i w konsekwencji fundusze dłużne przyniosły ich klientom straty sięgające nawet kilkunastu procent. W tych warunkach do łask wracają lokaty bankowe, z których przez ponad dwa lata oszczędzający wycofywali kapitał. Mimo że ich oprocentowanie nie w pełni rekompensuje realną utratę wartości oszczędności, będącą konsekwencją wysokiej inflacji, to jednak okazują się formą najbardziej bezpieczną i zapewniającą niewielki zysk, oczywiście pod warunkiem znalezienia odpowiednio atrakcyjnej oferty.

Testujemy Nokian WR Snowproof – opona zimowa premium

Według danych Narodowego Banku Polskiego średnie oprocentowanie lokat rośnie od kilku miesięcy bardzo powoli, z 0,3 do 0,7 proc., jednak w przypadku poszczególnych banków jest bardzo zróżnicowane. Najlepsze warunki oferują banki mniejsze oraz posługujące się nowymi technologiami. Na dwunastomiesięcznej lokacie Inbanku, bez konieczności spełnienia żadnych dodatkowych warunków, można uzyskać 3,5 proc., co niemal w jednej trzeciej kompensuje destrukcyjny wpływ inflacji na wartość deponowanych oszczędności” – analizuje Tomasz Rzeski, Country Sales Manager Oddziału Inbank w Polsce.

 

Tomasz Rzeski, BIO eksperta:

Tomasz Rzeski w 19-letniej karierze pracował dla takich marek, jak GE Capital, UniCredit, Citibank i Bank BPH. Przygotowywał i realizował strategie wejścia na rynek nowych produktów i usług bankowych, odpowiadał za rozwój nowych modeli biznesowych i nowych segmentów, ze szczególnym uwzględnieniem obszaru consumer finance. W Inbanku, jako współtwórca polskiego oddziału, kształtuje relacje z kluczowymi partnerami biznesowymi.

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: