Wojna na Wschodzie – lęk, ale i nadzieja

Wojna na Wschodzie – lęk, ale i nadzieja. W rozmowach z uchodźcami pojawia się lęk, ale i nadzieja.
Anna Rogińska, CEO Grupy VIPoL o polskim rynku pracy w cieniu wojny na Wschodzie

Wojna na Wschodzie dalej trwa, a obywatele Ukrainy próbują odnaleźć się w Polsce. Wyzwań jest wiele – jednym z nich znalezienie i utrzymanie pracy w naszym kraju. Dobrze wie o tym Anna Rogińska, prezes Grupy VIPoL – polskiej firmy z ukraińskimi korzeniami, która zajmuje się pośrednictwem pracy między obcokrajowcami i Polakami.

Wojna na Wschodzie

Gdy spojrzymy na polski rynek pracy pod kątem obcokrajowców, widać, że zmieniło się bardzo wiele. Przede wszystkim zmianie uległ profil pracownika. Wcześniej obywatele Ukrainy przyjeżdżali do Polski na kilka miesięcy tylko po to, by zarobić, zostawiając swoją rodzinę pod opieką bliskich.

Test Poly Studio P5 – kamera wideokonferencyjna

Byli to w większości mężczyźni, którzy w Polsce skupiali się przede wszystkim na tym, by przepracować jak najwięcej godzin. Dzisiaj w naszym kraju mamy głównie uchodźczynie, które wcale nie chciały tutaj przyjeżdżać, a tym bardziej pracować. Często są to osoby, które na Ukrainie zajmowały się domem i dziećmi, nie miały doświadczeń zawodowych. Ich dzieci też przyjechały i teraz korzystają w większości z polskich szkół, ale ich matki boją się iść do pracy, czasem nawet nie wiedzą, jak zabrać się za poszukiwanie zajęcia. I do nich właśnie trzeba dotrzeć, wspierać je i oswajać z polskimi realiami.

Pracodawcom potrzeba więc sporej dawki empatii i odwagi, by zmienić oczekiwania wobec kandydatów na dane stanowisko. Jest to trudne, ale jestem przekonana, że przy odrobinie dobrej woli, w polskich firmach znajdzie się miejsce dla każdego.

W Grupie VIPoL jesteśmy bardzo blisko tych wszystkich problemów. Istniejemy na rynku polskim od 2010 roku i jesteśmy grupą agencji pracy tymczasowych, w których większość pracowników ma pochodzenie ukraińskie. Dla nas wybuch wojny był więc wyjątkowo traumatycznym przeżyciem, który od razu uruchomił chęć spontanicznej pomocy. Jeździliśmy na granicę, by pomagać w transporcie, pomagaliśmy indywidualnie tak, jak każdy umiał i mógł, skupiliśmy też swoje siły na wsparciu dzieci
w jednym z podwarszawskich sierocińców – te, które straciły rodziców w pierwszych dniach wojny.

Test Creative STAGE 360 – atmosfera Mundialu na sofie, czy to możliwe?

Ta niewyobrażalna tragedia sprawiła, że postanowiliśmy działać bardziej systemowo i stąd narodził się pomysł na fundację, która ma zapewnić uchodźcom godne życie w Polsce. I taka jest misja Fundacji VIPoL Wspieramy Razem. Chcemy pomagać poprzez zatrudnienie, poprzez dawanie wędki a nie ryby, poprzez akcje, łączące polskich pracodawców z uchodźcami.

Nasz pierwszy projekt to „Pracodawca bez granic”, który ma na celu zbliżenie dwóch kultur w tym pierwszy etapie poznawania wzajemnych potrzeb i oczekiwań. W ramach tego projektu poszukujemy przedsiębiorców, którzy zatrudnili uchodźców i chcemy ich za to wyróżnić – zarówno poprzez umożliwienie bezpłatnych działań promocyjnych, jak i nagrodę w postaci certyfikatu.

Do akcji wystarczy zgłosić się poprzez formularz na stronie www.pracodawcabezgranic.pl – wszystkie firmy mogą wziąć udział w nagraniach podcastów i opowiedzieć o swoich doświadczeniach, w ten sposób inspirując innych. Wierzymy, że poprzez takie małe, systematyczne działania – fala dobra rozleje się po całej Polsce i pomimo trudnych czasów, uchodźcy będą coraz milej widziani w polskich firmach. Kropla drąży skałę.

W rozmowach z uchodźcami bardzo często przejawia się lęk i poczucie zagrożenia, ale jest też nadzieja. Prawie wszyscy mówią o wdzięczności za to, że Polacy pomagają, ale też wykazują zrozumienie, że pierwszy etap wsparcia musi się zmienić w kolejny. Mówią o potrzebie godnego życia, o tym, że nie chcą nikomu „siedzieć na głowie”, lecz normalnie żyją i pracować. Uczą się języka.

Nie, to nie jest proste. To skomplikowany proces, który przebiega w cieniu ogromnej traumy. Trudno jest prowadzić normalne życie, gdy wciąż spadają rakiety na miasta, gdzie zostali bliscy uchodźców, na miasta, do których przecież chcieliby jak najszybciej wrócić.

Tęsknota jest bolesna, bezsilność trudna do zniesienia. My tu w Polsce musimy mieć tego wszystkiego świadomość. Teraz szczególnie – gdy media ściszyły swój głos, gdy pojawiło się zmęczenie całą sytuacją. Nie wolno nam dopuścić do zobojętnienia. Teraz, gdy żyjemy razem, całe swoje siły powinniśmy poświęcić na naukę zarządzania emocjami, motywowanie i wspieranie poprzez ułatwianie odnalezienia się w Polsce na godnych zasadach.

Grupa VIPoL zaprasza wszystkich do udziału w akcji Pracodawca bez Granic. Bądźmy ponad podziałami, połączmy siły. Rozmawiajmy otwarcie o wyzwaniach, z jakimi mierzą się polscy przedsiębiorcy i starajmy się poznawać potrzeby uchodźców. Nie bójmy się zadawać pytań, nawet jeśli nie są proste.

Najbliższa okazja będzie już w najbliższy czwartek, 27 października o godzinie 18:00 – zapraszam Państwa do warszawskiej Kinoteki, gdzie odbędzie się debata, podczas której poruszymy ważne tematy związane z rynkiem pracy w cieniu wojny w Ukrainie. Zaproszeni eksperci przybliża nas do odpowiedzi na pytanie, jak zmieniać rzeczywistość, by wszystkim żyło się i współpracowało coraz łatwiej. Debata odbędzie się w ramach Festiwalu Filmów Ukraińskich, wstęp jest wolny.

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: