Test Huawei Y7: funkcje z wyższej półki w świetnej cenie

Dla mnie ta firma to absolutni mistrzowie wzornictwa. Praktycznie każdy ich smartfon miał w sobie to „coś”, co odróżniało go od zalewu niemal identycznych terminali. Ba, to całkiem świetnie przemyślane urządzenia, z rewelacyjną funkcją robienia zdjęć, wspomagany jest przez sztuczną inteligencję. Pierwsze wrażenie to jedna z niewielu sytuacji, gdzie Chińczycy nas zaskakują. Smartfon zamknięto w, nie boję się tego powiedzieć „pięknej”, charakteryzującej się refleksami świetlnymi na tylnym panelu obudowie. Dostępne są trzy kolory obudowy: aurora niebieski, czarny i czerwony. Obudowa  Y7 2019 została wykonana z zaawansowanych materiałów syntetycznych,  dzięki czemu jest gładka i dobrze leży w dłoni, choć tył według mnie jest trochę zbyt śliski. Jasny i ostry 6,26 wyświetlacz Huawei typu Dewdrop o rozdzielczości HD+ (gęstość pikseli ~269 ppi) jest mocną stroną telefonu. Dzięki szerokiemu, panoramicznemu ekranowi (19:9) smartfon sprawdza się do surfowania po Internecie, czytania e-booków, a także oglądania multimediów. Urządzenie może się pochwalić współczynnikiem powierzchni ekranu do całkowitej powierzchni frontu wynoszącym aż 80,28%. Co do kątów widzenia, to są one aż nadto wystarczające. Nie miałem żadnego problemu, aby doczytać z ekranu treść nawet w słoneczny dzień. Smartfon sprawuje się bardzo dobrze podczas korzystania z przeglądarki. Płynnie działa przewijanie i przybliżanie stron. Nad wyświetlaczem umieszczono kamerkę o rozdzielczości 8 MP oraz głośnik do rozmów i czujniki (światła i czujnik zbliżeniowy). Fani autoportretów mogą być zadowoleni. Sztuczna inteligencja (AI) wspomaga działanie takich funkcji jak inteligentna kompozycja i automatyczne robienie zdjęć po wykryciu uśmiechu. Producent nie zapomniał także o bardzo ważnym zdaniem wielu użytkowników smartfonów, elementu – diody powiadomień. Szkoda tylko, że jest bardzo maleńka i jej zielone światełko bardzo łatwo przeoczyć. Dodam, ze także jakość dźwięku podczas rozmowy jest dobra. Ponadto telefon nieźle radzi sobie z utrzymywaniem połączeń w miejscach, gdzie występuje słaby zasięg sieci. Smartfon niestety nie jest pyło, ani wodoodporny.

 

Producenci na dole umieścili port microUSB z funkcją OTG oraz głośnik. Huawei Y7 należy pochwalić za dobrą jakość różnego rodzaju dźwięków, jakie wydobywają się z głośnika, a ich maksymalna głośność spokojnie wystarczy na imprezę zorganizowaną przy grillu.  Zazwyczaj nie ufam wszelkim technologiom ulepszania dźwięku, póki nie sprawdzę ich w działaniu, ale autorski dekoder audio, zastosowany w tym smartfonie robi wrażenie. Umożliwia on podwojenie dźwięku przy zachowaniu jakości muzyki. U góry znajdziemy gniazdo słuchawek i dodatkowy mikrofon. Niestety w testowanym zestawie brak było zestawu słuchawkowego i dlatego trudno mi się wypowiadać na temat jakości ich  dźwięku.

 

Na prawym boku projektanci umieścili wygodny przycisk odblokowania, a po drugiej stronie szufladki na kartę nanoSIM i microSD. Na potrzeby użytkowników, telefon został wyposażony w 3 sloty – można stosować dwie karty SIM i kartę microSD razem.

Huawei Y7

To pierwsze, co rzuca się w oczy po odwróceniu telefonu, to świetny wygląd plecków. Zakrzywiona tylna obudowa z wypolerowaną, ceramiczną fakturą zapewnia wyjątkowe i komfortowe uczucie w dłoni. Dodatkowo pokrywa ją ochronna powłoka oleofobowa, która zapobiega nadmiernemu zanieczyszczaniu tłustymi śladami naszych palców. Niestety szkło podwójnej kamerki nie jest zrównane z tylnym panelem, co może narażać go na porysowania, o czym warto wiedzieć kładąc telefon plecami do powierzchni.  Maleńka dioda LED przyda się do zdjęć w gorszych warunkach oświetleniowych. W okrągłym zagłębieniu znalazł się czytnik linii papilarnych – do jego działania nie mam żadnych uwag.

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: