Realme 7 5G nie odbiega stylistyką od pozostałych serii Realme 7, czyli plecki wykonane z tworzywa sztucznego (bardzo dobrej jakości), a w lewym górnym rogu wystająca wysepka z aparatami. Ponad to analogiczna stylizacja, czyli odcięty kolorystycznie pasek po lewej stronie z pionowym napisem realme i matowe wykończenie. Wszystko to sprawia, że smartfon nieco mniej się palcuje, ale mimo wszystko widać na nim niewielki brud. To plus wystające aparaty sprawi, że smartfon bardzo szybko wyląduje w etui. Na szczęście producent zadbał o silikonowe plecki w obu pudełkach.
Realme 7 5G dostępny jest w 2 kolorach: Mist Blue, Flash Silver. W moje ręce wpadła wersja Mist Blue i prezentuje się on całkiem dobrze. Jedyne co może tylko przeszkadzać, to zbierający się kurz wokół wystających aparatów. Dodam jeszcze, że smartfon nie posiada żadnej klasy wodoodporności.
Z przodu natomiast znajdziemy płaski ekran ze szkła Corning Gorilla Glass z bardzo niewielkimi ramkami po bokach oraz na górze i nieco szerszym podbródkiem (Screen Ratio 90,5%) oraz jednym aparatem umieszczonym w wyciętym kółeczku w lewym, górnym rogu. Całość łączy ramka w kolorze dopasowanym do obudowy. Oczywiście wszystko jest idealnie dopasowane, nic nie trzeszczy, nic się nie ugina.
Na spodzie obudowy znajdziemy mikrofon, głośnik multimedialny (monofoniczny), gniazdo USB C oraz wyjście mini Jack. Szczególnie wyjście mini Jack zapewne ucieszy wielu potencjalnych użytkowników. Dodam jeszcze, że znajdziemy w nim Dolby Atmos do konfiguracji trybów efektów dźwiękowych. Co więcej działają one nie tylko dla słuchawek podpiętych przez mini Jack, ale również dla tych połączonych przez BT.
Jeżeli chodzi o głośnik, to muzyka z niego płynąca jest dosyć płaska, a przy najwyższej głośności dodatkowo spada jej jakość. Można usłyszeć drobne szumy. Warto zatem nie korzystać z pełnej głośności lub przełączyć się na słuchawki. Nie mniej jest dosyć wyraźna i całkowicie wystarczy do codziennego użytku – np. do rozmów głośnomówiących czy do słuchania audiobooków.
Co, do jakości prowadzonych rozmów również nie można mieć zastrzeżeń – jest OK w tej klasie cenowej.
Na lewej krawędzi znajdują się przyciski głośności oraz szufladka na 2 karty SIM oraz dodatkową kartę pamięci na wymianę z SIM 2. Mamy tutaj do czynienia z hybrydowym Dual SIM. Musimy zatem wybrać czy chcemy korzystać z drugiej karty SIM czy z dodatkowej karty pamięci.

Na prawej krawędzi natomiast znajdziemy tylko włącznik / wyłącznik, w którym umieszczono dodatkowo czytnik linii papilarnych. Fizyczny czytnik oczywiście sprawuje się jak najbardziej OK. Jest też wystarczająco szybki, a podczas 2 tygodni użytkowania nie zauważyłam, aby pojawiły się jakieś problemy.
Poza czytnikiem linii papilarnych oraz standardowymi funkcjami odblokowania jakimi są pin, wzór czy hasło, w obu modelach znajdziemy również możliwość odblokowania telefonu przez skanowanie twarzy. Również w tym przypadku odblokowanie ekranu następuje wystarczająco szybko, poza pojedynczymi przypadkami np. w nocy przy bardzo słabym oświetleniu smartfony miały standardowo problem z tą opcją. Generalnie działają OK chociaż powszechnie już wiadomo, że takie odblokowanie twarzą nie należy do najbezpieczniejszych metod.
Na koniec dodam, że wszystkie przyciski zostały wykonane w kolorze obudowy. A co najważniejsze są wyraźne w dotyku i bardzo dobrze i szybko reagują na wszystkie kliknięcia.
Wymiary Realme 7 5G, to: 162,2 mm x 75,1 mm x 9,1 mm, a waga to 195 g. Nie jest zatem mały i lekki, ale do tego producenci już nas przyzwyczaili. Kompaktowe smartfony, to ciągle niestety rzadkość na rynku. Nie mniej mimo swojego rozmiaru smartfon dobrze leży w dłoni, a wszystkie przyciski na bocznych ramkach leżą dokładnie tam gdzie powinny: przycisk włączenia pod kciukiem, przyciski głośności w zasięgu palca wskazującego. Obsługa jedną ręką jednak nie należy do najwygodniejszych. Chyba, że włączymy tryb jednoręczny.
W Realme 7 5G mamy do czynienia z podobnym ekranem jak w Realme 7 – czyli panel IPS, 6,5″ z rozdzielczością 2400×1080 FHD+ i gęstością pikseli 405 PPI. Różnica pojawia się w odświeżaniu. W Realme 7 jest 90 Hz, a w testowanym modelu aż 120 Hz, który sprawia, że wszystkie animacje są bardzo płynne. W lewym górnym rogu znajdziemy niewielkie wycięcia w kształcie koła, w którym umieszczono przedni aparat do selfie – 16 MP.
Sam ekran wypada jak najbardziej OK w swojej klasie. Obraz jest wyraźny, o naturalnych kolorach i dobrych kątach widzenia. Krawędzie czcionek są ostre, a całość jest czytelna i wyraźna. Komfortowo można pracować z wszelkiego rodzaju dokumentami oraz bezproblemowe jest użytkowanie ekranu smartfonu podczas przeglądania mediów społecznościowych, stron internetowych czy po prostu graniu w ulubione gry.
Jak już wspomniałam wcześniej model ten zyskał odświeżanie 120 Hz, które do tej pory można było odnaleźć w wybranych smartfonach z najwyższej półki cenowej. To dobra wiadomość. Jednakże wyższe odświeżanie ma wpływ na użycie baterii. Smartfon oferuje oczywiście możliwość dopasowania parametrów ekranu takich jak: temperatura ekranu (zimna, domyślna, cieplejsza) czy jasność, ale również posiada dodatkowy tryb nocny oraz tryb ochrony oczu. Co więcej nie znajdziemy w nim diody powiadomień ani AOD.
Ponad to smartfon nie posiada żadnych przycisków. Co już nikogo chyba nie zdziwi 😊 I podobnie jak już w wielu modelach, możemy włączyć obsługę gestami. Oprócz gestów możemy też włączyć standardową dolną belkę z przyciskami. Dodatkowo możemy włączyć inteligentny pasek boczny. Zatem każdy bez problemu znajdzie swoją ulubioną konfigurację nawigacji.


