A jak Poly Studio sprawdza się w użytkowaniu?
Z racji, że aktualnie pracuję zdalnie (jak zapewne wiele osób), to nie mogłam zabrać urządzenia do biura i do salki konferencyjnej. Ograniczyłam się zatem do salonu oraz mniejszego pokoju w domu. Problem też miałam z dużym zgromadzeniem osób, ale udało mi się znaleźć 2 osoby, z którymi przetestowaliśmy kilka scenariuszy.
Zacznę jednak od samego początku. Uruchomienie Poly Studio jest bajecznie proste. Wyciągamy urządzenie z pudełka. Montujemy nóżkę czy płytkę do powieszenia. Następnie podłączamy kabel do zasilania i do komputera i już po chwili możemy prowadzić pierwszą rozmowę. Producent deklaruje kompatybilność z dowolną aplikacją obsługującą standardowe sterowniki audio i wideo USB, w tym między innymi:
- Microsoft Teams i Skype for Business
- Zoom
- LogMeIn GoToMeeting
- BlueJeans Network
- Google Hangouts
- Amazon Chime
- Cisco Webex
- VidyoDesktop
- Komputer stacjonarny Polycom RealPresence
Ja korzystam sporo z Microsoft Teams, Skype oraz sporadycznie z Zooma. W każdym przypadku urządzenie zostało wykryte jako kamera, głośnik oraz mikrofon.
I w sumie tutaj zaczyna się najlepsze. Pierwsza telekonferencja, w której połączyłam Poly Studio i od razu słyszę z drugiej strony: WOW Diana co to masz za kamerę! Patrząc po tym, że korzystam na co dzień z dużo mniejszej kamerki, ale też bardzo fajnej jakościowo, to nagły przeskok na 4K (UHD 2160p ) z kątem widzenia 120 stopni nie mógł od tak przejść bez echa.
Kolejnym zaskoczeniem na duży plus był moment, w którym kamera zaczęła za mną podążać z odpowiednimi zbliżeniami i oddaleniem. Gdy w kadrze znalazły się 2 lub 3 osoby, to po krótkiej chwili można było zobaczyć wszystkie osoby. Gdy tylko ktoś zaczął mówić, to po chwili na ekranie pojawiał się kadr tylko na osobę mówiącą. W większym pomieszczeniu możliwe jest nawet zbliżenie x5. Mi udało się uzyskać do x3. To daje naprawdę świetne możliwości.
Niestety nie mam grupowych zdjęć z racji, że nie każdy chciał pokazać swój wizerunek 😊 i muszę to uszanować. Do tego w czasach pandemii ciężko też o większe zgromadzenia ☹, więc musicie tutaj polegać tylko na moim opisie i zdjęciach wykonanych z jednym modelem 😊. Wracając jednak do testu. Kolejnym bardzo miłym zaskoczeniem był dźwięk oraz działanie mikrofonów. Wszystko brzmiało wręcz idealnie. Ja dobrze słyszałam moich rozmówców, a oni mnie. Nie było nawet problem, jak oddaliłam się na kilka (ok 3m w moim przypadku) metrów na drugi koniec pokoju.
Można by to potraktować jak dalszą część stołu konferencyjnego. Zatem mając dwa takie urządzenia w dwóch salkach konferencyjnych (np. w 2 oddziałach firmy) możemy bez problemu prowadzić większe telekonferencje, gdzie po obu stronach spotkają się dwa zespoły.


