I na koniec aparat. W Mi 11i, w porównaniu z Mi 11, znajdziemy następujący zestaw aparatów:
| Mi 11i | Mi 11 | |
| Obiektyw główny | 108MP ( Rozmiar sensora 1/1,52″ ,rozmiar piksela 0,7 μm, łączenie pikseli 9w1 w jeden duży ,piksel 2,1μm ,Obiektyw f/1,75, 7P ) | ƒ/1,85, 0,8μm, 1/1,33”, 1,6μm 4w1 Super Pixel, 7P, AF (108 MP) |
| Obiektyw szerokokątny | 8MP (f/2,2, Kąt widzenia 119 °) | ƒ/2,4, FOV 123° (Ultraszerokokątny) (13 MP) |
| Teleobiektyw | Brak | |
| Obiektyw do głębi | N/D | |
| Obiektyw Macro | 5 MP (f/2,4, AF (3cm 7cm) | ƒ/2,4 (Macro 3cm-10cm) (5 MP) |
| Aparat przedni | Aparat do selfie 20MP z SI (f/2,45, Selfie w trybie nocnym, slow motion ) | 20 Mpx ƒ/2,2, 1,6μm 4w1 Super Pixel”, 0,8µm |
A jak wypadają zdjęcia w rzeczywistości? I tutaj muszę przyznać, że nie jest tak super jak w Mi 11, ale też nie jest najgorzej. Mamy tutaj matrycę główną 108 MP, ale nieco starszą niż w Mi 11, a szeroki kąt to 8 MP, nie 13 MP. W obu modelach nie znajdziemy też modułu tele czy obiektywu do głębi. Jest za to macro 5Mpx, które zdążyliśmy już polubić przy kilku innych tegorocznych modelach z portfolio Xiaomi. Nikogo też nie zaskoczę jeżeli napiszę, że zdjęcia w ciągu dnia są wyraźne, pełne kolorów i szczegółów.
Zdarzają się jednak momenty, gdzie kadry są trochę przepalone czy przejaskrawione. Widać też podbicia kolorów – głównie czerwony i około czerwonego. Szczególnie wtedy, gdy włączymy AI. Czasami też rozmycie tła jest lekko nienaturalne. Nie mniej wszystko zależy też od scenerii i oświetlenia, w których wykonujemy zdjęcia. Szkoda też, że smartfon nie otrzymał obiektywu tele. Owszem mamy możliwość zrobienia przybliżenia cyfrowego, ale to tylko ciekawostka i raczej do niczego takich zdjęć nie użyjemy. Użyteczne kadry kończą się na x2. Potem widać już szumy i nieostrości cyfrowe.
Mi 11i całkiem dobrze radzi sobie również wieczorami i nocą. Nie są jej straszne nawet bardziej pochmurne dni. Może minimalnie spada szczegółowość i mam wrażenie, że momentami pojawiają się szumy, ale to wszystko zależy też od miejsca, w którym jesteśmy i jak spora jest szarówka. To jeśli chodzi o obiektyw główny. Nieco gorzej tutaj wypada szeroki kąt. W nim mamy większy spadek jakości i więcej szumów.
Nocą wspiera nas tryb nocny, ale również polecam używać bardziej w obiektywnie głównym niż w szerokim kącie. Nie zapominajmy też o trybie Długiej ekspozycji. Owszem tryb nocny raczej nie wymaga od nas większego wysiłku, to przy tych dodatkowych trybach należy zadbać o statyw. Ale za to możemy poszaleć na całego. Niektórzy powiedzą, że podobny efekt można osiągnąć z trybu PRO. Owszem można. Ale czy każdy musi się na nim znać? Niekoniecznie, a tutaj Xiaomi przyszło nam z pomocą i stworzyło kilka predefiniowanych filtrów. Możemy z nich otrzymać naprawdę świetne kadry.
I teraz jeszcze wisienka na torcie czyli zdjęcia macro. Tutaj powiem, że Xiaomi stanęło na wysokości zadania w nowych seriach. Może nadal nie jest idealne ze względu na problemy z łapaniem ostrości (trzeba mieć stabilną rękę), ale efekt końcowy jaki możemy osiągnąć jest naprawdę super. Do mediów społecznościowych czy do pochwalenia się znajomym fotkami makro robaczków ten smartfon wystarczy jak najbardziej.
Możliwości ten aparat ma naprawdę wiele i może jest nieco słabszy niż we flagowym Mi 11, ale dla kreatywnego użytkownika na pewno wystarczy. Mamy tutaj sporo możliwości dostępnych od ręki. To jak czas na zdjęcia:
I na koniec jeszcze próbka filmów. Niestety nie znajdziemy tutaj optycznej stabilizacji obrazu, a w 8K nawet nie ma cyfrowej. Zatem jeżeli chcemy nagrać w miarę dobrej jakości filmy, to najlepiej skorzystać z 4K lub Full HD. Dostępne są też tryby kreatywne jak w Mi 11. Poniżej przykładowe próbki:


