Na tym jednak rola opisywanego urządzenia się nie kończy. Dzięki systemom pomiarowym możemy monitorować procesy życiowe przez całą dobę. Oprócz krokomierza (kroki, dystans, kalorie i czas treningu), który jest zazwyczaj standardem w tego typu urządzeniach, zegarek zrobi pomiar ciśnienia pulsu, ciśnienia i tlenu krwi.
Mibro Lite to rozwiązanie dla wszystkich aktywnych osób, które nie chcą zabierać ze sobą na trening smartfona, a muszą cały czas trzymać rękę na pulsie. Funkcjonalność smartwatcha daje szereg możliwości, które przypadną do gustu wszystkim tym, którzy lubią aktywnie spędzać czas.
Możliwości urządzenia są takie, jakich możemy oczekiwać, biorąc pod uwagę jego cenę. Smartwatch posiada bazę 15 rodzajów treningów, począwszy od najbardziej popularnych takich jak chodzenie, bieganie, jazda na rowerze; kończąc na ćwiczeń wykonywanych na siłowni / w domu takich jak na przykład trening siłowy, czy joga.
Pierwszym i najbardziej istotnym dla mnie pozytywnym wrażeniem był dostęp do informacji w trakcie treningu jak i po nim; prosty, intuicyjny i lekki, jednym słowem przyjemny. Niestety znowu „nie wszystko złoto, co się świeci”. Krokomierz zazwyczaj delikatnie przekłamywał/ujmował (na minus ok. 200 kroków na km), w porównaniu do, trzeba jednak dodać, dużo droższej konkurencji.
Różnie też bywało w przypadku pomiarów tętna serca, czy też poziomu tlenu we krwi (SpO2), podczas ćwiczeń. Niemniej jednak nie były to zbyt duże rozbieżności, aby eliminowały przydatność tych pomiarów, do śledzenia wydajności swojego organizmu. A znając te dane, możemy ochronić się przed nadmiernym wysiłkiem i dostawać intensywność treningu.


