Test Poly Studio P5 – kamera wideokonferencyjna

A jak urządzenie sprawdza się na co dzień?

Przede wszystkim kamera jest bardzo intuicyjna i szybka do montażu. Opieramy ją o górną krawędź monitora lub montujemy na statywie i podłączamy do gniazda USB A np. w laptopie. Zostaje jeszcze otworzyć fizyczną blokadę:

I już po chwili możemy rozpocząć wideokonferencję z użyciem nowej kamery. Obraz przesyłany jest w rozdzielczość 1080p. Zatem będzie całkowicie wystarczająca do rozmowy, gdy w obiektywie jest jedna osoba, no może z max dwie się zmieszczą. Poly Studio P5 jest raczej przeznaczona do użytku indywidualnego np. podczas pracy zdalnej sprawdzi się świetnie. Całkiem dobrze radzi sobie również w momencie, gdy w pomieszczeniu jest odrobinę gorsze oświetlenie. Momentami tylko potrafi delikatnie stracić ostrość. Nie jest to jakieś mega duże rozmycie, które by przeszkadzało, ale mimo wszystko widać momentami, że rysy twarzy są zmiękczone.

Równie dobrze sprawdza się wbudowany mikrofon. Moi rozmówcy słyszeli mnie dobrze i wyraźnie. Nie narzekali też, aby przeszkadzały im jakieś szumy z otoczenia. W szczególności mój szumiący oczyszczacz powietrza, który stoi zaraz obok biurka.

Poly Studio P5
Poly Studio P5

Bardzo fajnym rozwiązaniem jest również ukryte gniazdo USB A z tyłu kamery. Dzięki temu nie straciłam gniazda i mogłam podpiąć do niego inne urządzenie np. Poly Sync 40 (przez adapter umieszczony w kamerze).

To czego mi w niej zabrakło, to możliwości podłączenia do gniazda USB C. Przydała by się jakaś przejściówka lub kabel z 2 końcówkami jak to jest rozwiązane np. w Poly Sync 40

Kontakt

Zapraszamy do kontaktu: redakcja(at)technosenior.pl

Odkryj więcej z TECHNOSenior

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej