Prido X6 montujemy za pomocą elastycznych gumek – dostarczonych w zestawie z rejestratorem. Tylna część urządzenia została wyposażona w specjalne zaczepy, na których mocujemy gumki w taki sposób, że obejmują one stare lusterko.

Ważne, by nad lusterkiem fabrycznym samochodu było, co najmniej 1 cm miejsca, inaczej nie będzie możliwości zamontowania wtyczki zasilacza i kamery cofania. Osobiście wolałbym, aby gniazda przeniesiono na dół urządzenia, choć wiem, że to bardzo subiektywna sprawa i posiadanego samochodu.
Przewód zasilający montujemy na górnej krawędzi – tam umieszczono gniazdo USB. Kabel ma długość 3,6m. Łatwo go poprowadzić za podsufitką, tak by montaż był estetyczny i zwisający przewód nie rozpraszał kierowcy. Sprzęt zasilany jest z akumulatora samochodowego. W zestawie z każdym wideorejestratorem Prido X6 znajdziemy ładowarkę samochodową 12/24V z dwoma gniazdami USB (dual charger).

Automatyczne rozpoczęcie nagrywania następuje natychmiast po podłączeniu zasilania, oraz automatycznie się wyłączy po wyłączeniu zapłonu (z kilkusekundowym opóźnieniem). W trakcie ciągłego nagrywania (domyślnie), można je zatrzymać ręcznie, naciskając przycisk dotykowy. Prido X6 obsługiwany jest za pomocą jednego przycisku fizycznego „Power”, który umieszczono na dolnej krawędzi. Za jego pomocą można uruchomić/wyłączyć urządzenie ręcznie.

Na górnej ściance producent umieścił: gniazdo USB (ładowanie/transfer danych), gniazdo AV-in do podłączenia kamery tylnej i gniazdo karty microSD oraz gniazdo do podłączenia modułu GPS.
Kamera samochodowa Prido X6 posiada wyświetlacz dotykowy, o przekątnej niemal 10 cali. Widok między kamerami przełączamy gestem przesunięcia w prawo lub lewo po wyświetlaczu. Przyciski dotykowe są duże i łatwo dostępne. Co ważne reagują nawet na lekki dotyk, dzięki czemu podczas jazdy (nie polecamy) możemy komfortowo je obsługiwać. Ważne, że ich obsługa nie powoduje przypadkowej zmiany położenia lusterka.

Szeroki ekran zapewnia wyraźny podgląd nagrania jak i umożliwia łatwą obsługę urządzenia. Ekran nie jest jednak matowy i utrudnia to spoglądanie na to, co dzieje się za samochodem. Nie najgorsza jest widoczność kątowa. Ważne, że lusterko nie jest uciążliwe w użytkowaniu podczas jazdy w ciemności. Zdecydowanie gorzej wygląda sytuacja w świetle dziennym, gdy w lustrze odbija się tylna szyba. Dla bezpieczeństwa w razie braku aktywności zostanie on automatycznie wygaszony nie powodując rozproszenia kierowcy.
Jest jeszcze mały szczegół, łyżka dziegciu w beczce miodu – niestety, montaż na „cienkim” lusterku jest niestabilny i obraz z tyłu naszego pojazdu drga. Nie na tyle, by to przeszkadzało lub było niebezpieczne dla jazdy, ale warto o tym pamiętać.

