Kolejną funkcją jest monitoring snu. Ciężko mi powiedzieć czy pomiary są idealne, ale na pewno nie zauważyłam jakiś dziwnych anomalii, które wskazywałyby, że coś jest nie tak. Wyniki były też dosyć zbliżone do nieco droższego modelu, który testowałam w tym samym czasie.

Co więcej mamy też do dyspozycji funkcję wykrywania chrapania. Włączamy ją w aplikacji tuż przed snem, a telefon powinniśmy położyć dosyć blisko poduszki. Generalnie mi nie udało się zarejestrować chrapania, a miałam smartfon położony może z 20 cm. od poduszki na krześle. Wiec albo było to za daleko, albo te noce były bez efektów dźwiękowych. Nie wydaje mi się jednak by było to zbyt daleko, bo raczej nie wyobrażam sobie spać z telefonem przy głowie.

Kolejny pomiar, którego nie mogło zabraknąć również w tym Oppo Watch Free, to badanie poziomu tlenu we krwi. Możemy je wykonać ręcznie w dowolnym momencie lub automatycznie w odstępach czasowych/ na bieżąco podczas snu. Ta druga opcja (na bieżąco) zużywa nieco szybciej baterię. Również tutaj nie zauważyłam jakiś większych anomalii.

Standardowo też mamy funkcję ciągłego monitorowania tętna w odstępach co 6 lub 2 minuty. Możemy też włączyć opcję na bieżąco, ale będzie to miało wpływ na zużycie baterii. Z doświadczenia wiem, że w codziennym użytkowaniu opcja co 6 minut wystarcza całkowicie.
Nie zabrakło tutaj również możliwości sterowania muzyką na smartfonie, podglądu pogody, możliwości odnajdywania telefonu, przypomnień o ruchu, budzika, stopera czy powiadomień i informacji o połączeniu przychodzącym z możliwością jego odrzucenia.
W przypadku powiadomień, to możemy je podejrzeć, ale nie odpowiemy na nie. Tego często nie mają również droższe modele więc nie jest to niczym dziwnym. Szkoda tylko, że nie pojawiła się opcja odrzucenia połączenia z SMS-em – od taką krótką zdefiniowaną wiadomoscią, która znacząco usprawniłaby komunikację.

Na koniec jeszcze bateria. Oppo Watch Free otrzymał ogniwo 230mAh, które powinno wystarczyć nam na 2 tygodnie użytkowania. W rzeczywistości przy włączonych powiadomieniach, monitoringu snu, tętna, SpO2 oraz sporadycznym treningu po 10 dniach użytkowania miałam jeszcze 21% baterii.
Zatem jest nieźle. Przy bardziej intensywnym użytkowaniu ten czas na pewno się skróci. Szczególnie przy dużej ilości treningów. Smartwatch ładujemy go poprzez magnetyczną podstawkę dołączoną do zestawu.


