Testowany smartfon otrzymał też bardzo dobre flagowe wnętrze, chociaż nie z najnowszym procesorem, a z Qualcomm Snapdragon 8+ Gen 1, którego raczej już nie muszę nikomu przedstawiać. Ponadto mamy układ graficzny Adreno 730, 12 GB RAM LPDDR5 z możliwością rozszerzenia o kolejne GB dynamicznego RAM oraz 256 GB lub 512 GB miejsca na pliki (UFS 3.1).
W codziennym użytkowaniu smartfon mnie nie zawiódł. Nawet gdy uruchomiłam na nim więcej aplikacji czy bardziej wymagające gry, to działał bez zająknięcia. Nic się nie wieszało, ani nie spowalniało. W AnTuTu zyskał ponad 1,276 mln punktów, co sprawia, że model ten sprawdzi się nawet u bardziej wymagającego gracza.
Trzeba mieć jednak na uwadze, że jest to SNAP 8 GEN 1 (chociaż +), więc ma swoje bolączki – przy bardzo obciążającej pracy potrafi się delikatnie zagrzać, a i czas pracy na baterii nie różni się zbytnio od podobnej klasy smartfonów – dzień bardziej wymagającej pracy, kilka godzin na pełnych obrotach i z 1,5 – 2 dni mieszanego użytkowania (trochę mediów społecznościowych, kilka zdjęć i niedługich rozmów itp.). Bateria w tym urządzeniu to 5160 mAh. Jest też szybkie ładowanie przewodowe 67W i to co ucieszy część użytkowników – bezprzewodowe ładowanie 30W.
System również działa stosunkowo dobrze i płynnie – przynajmniej na tyle na ile możemy mówić o dobrym działaniu Androida 13 z nakładką MIU14 wersja POCO. Nie każdy jednak lubi tą nakładkę, a i w niektórych przypadkach też nie jest idealna – chociażby nadal pojawiające się reklamy.
Jeśli chodzi o komunikację, to w codziennym użytkowaniu zarówno Wi-Fi, Bluetooth jak i GPS działają bez zarzutu. Smartfon oczywiście obsługuje płatności NFC, co praktycznie nie jest już niczym dziwnym i staje się wymaganym standardem nawet w budżetowych modelach.
I na koniec aparat. Model ten otrzymał następujący zestaw obiektywów:
- Aparat na tyle:
- 64 MP, f/1.8, (wide), 1/2″, 0.7µm, PDAF, OIS
- 8 MP, f/2.2, 120˚ (ultrawide), 1/4″, 1.12µm
- 2 MP, f/2.4, (macro)
- Rozdzielczość nagrywania wideo: 8K@24fps, 4K@30/60fps, 1080p@30/60/120/240fps, gyro-EIS
- Aparat przedni: 16 MP, f/2.5, (wide), 1/3.06″, 1.0µm
Może i będę nudna, ale te 8 Mpx w szerokim kącie i 2 Mpx w macro też jest już bardzo nudne. O ile w sprzęcie przeznaczymy dla graczy można to jeszcze jakoś przełknąć, o tyle w innych podobnych modelach już nie bardzo. Zatem pozwólcie, że to zbędne macro 2 Mpx pominę, a w kwestii szerokiego kąta nie będę się zbyt rozpisywać – jakość tych zdjęć nie zachwyca – kolory są zmienione względem obiektywu głównego, szczegóły mniej widoczne – szczególnie na bokach kadru, a same zdjęcie nieco ciemniejsze względem obiektywu głównego. Przy ładnej pogodzie kadry wychodzą w miarę zadowalająco, ale już w ciemniejszych miejscach, nocą czy przy szarówce już nie bardzo.
Jeśli chodzi o obiektyw główny 64 MP, to podobnie jak w POCO F5, jestem nim bardzo mile zaskoczona. Zdjęcia w ciągu dnia posiadają bardzo przyjemne kolory, szeroki zakres tonalny i sporo szczegółów. Momentami można zauważyć zmianę balansu bieli na podobnym kadrze, ale nie jest to jakieś nagminne. Standardowo jak na POCO (czy podobnie jak w Xiaomi) kolory są podsycone – szczególnie zieleń, niebieski i czerwień. Nie mniej mogą się podobać.
Całkiem nieźle smartfon radzi sobie również w nocy. Szczególnie tam gdzie w zasięgu obiektywu dostępne jest światło. Oprogramowanie ładnie wyciągnie szczegóły, kolory i światło. Jedyne co można się przyczepić, to niebo jest trochę za bardzo rozjaśnione przez co pojawiają się na nim szumy. Na pewno dużą zasługą dobrych ujęć w nocy będzie również obecność OIS.
Dodam jeszcze, że POCO F5 Pro, podobnie jak w POCO F5, nie posiada modułu tele, tylko przybliżenia cyfrowe, które przy x2 są jeszcze w miarę OK (możemy użyć go również do zdjęć macro). I na tym pozostańmy, bo mimo, że mamy możliwość przybliżyć do x10, to bardziej ciekawostka niż przydatna funkcja.
W ostatecznym rozrachunku możemy wykonać nim bardzo przyzwoite zdjęcia szczególnie z obiektywu głównego. Selfie też wypada nie najgorzej. Zresztą zobaczcie sami:
I na koniec jeszcze filmowanie. Telefon pozwala na nagrywanie filmów w rozdzielczości maksymalnie 4K. Stabilizacja optyczna również daje o sobie znać, chociaż głównie w ujęciach FHD i na x1. Przy próbie przybliżeń widać, że obraz skacze, a jakość spada. Do codziennego użytkowania będzie jak najbardziej ok. Nawet bardzo ładnie łapie ostrość przy zmianie z dalszego na bliższy plan. Zresztą zobaczcie sami:


