Procesor UNISOC T616 z 2x 2.0 GHz ARM Cortex-A75, 6x 1.8 GHz ARM Cortex-A55 w codziennym użytkowaniu spisuje się poprawnie w swojej klasie. Da się jednak zauważyć zamrażanie ekranu, przy zbyt dużo otwartych aplikacjach. Dodatkowo smartfon trochę się grzeje, przy większym obciążeniu. Potwierdza to również wynik w AnTuTu, który plasuje się na poziomie ok. 282 tys. punktów.
Do dyspozycji mamy również mizerne 4 GB pamięci RAM oraz 128 GB ROM z możliwością rozszerzenia o dodatkowe GB z karty pamięci micro SD.
Motorola moto g14 zarządzana jest przez system Android w wersji 13 ze wspomaganiem My UX i wsparciem usług Google.
My UX:
- Ekran: ekran reagujący na otoczenie
- Gesty: Szybkie rejestrowanie, Szybka latarka, Zrzut ekranu – trzy palce, Pasek boczny, Dwukrotne naciśnięcie przycisku zasilania, Naciśnięcie i przytrzymanie przycisku zasilania
Producent zapewnia o aktualizacjach bezpieczeństwa przez 3 lata od premiery i upgradzie systemu do Androida 14. System dobrze zoptymalizowany i działa bardzo płynnie.
Ponadto smartfon wyposażono w łącza:
- Wi-Fi 802.11 a/b/g/n/ac | 2,4 GHz + 5 GHz | Hotspot Wi-Fi
- NFC, Bluetooth 5.0
- GPS, A-GPS, GLONASS, Galileo, LTEPP, SUPL
- Czujniki: Akcelerometr, żyroskop, czujnik zbliżeniowy, czujnik światła otoczenia, centrum czujników, czytnik linii papilarnych, e-kompas, radar SAR
Podczas korzystania z Wi-Fi, Bluetooth, GPS nie zauważyłem żadnych problemów. Odnajdywanie drogi w mieście, przesyłanie zdjęć i plików po BT, łączność ze słuchawkami, połączenie z siecią Wi-Fi. Za każdym razem telefon zadziałał tak jak tego oczekiwałam. Jest również NFC, które zapewne ucieszy niejednego użytkownika.
Motorola moto g14 wyposażono w bardzo pojemną baterię, bo 5000 mAh oraz ładowanie przewodowe 15 W. Konkurencja tutaj może pochwalić się już nieco szybszym ładowanie, a więc jest pole do doskonalenia na przyszłość.
Z drugiej jednak strony smartfon oferuje bardzo dobrą optymalizację oprogramowania pod kątem zużycia baterii, co sprawia, że przy normalnym użytkowaniu możemy sięgać po ładowarkę nawet co trzeci dzień. Owszem da się zamęczyć go w ciągu 1,5 dnia, ale wtedy musimy naprawdę intensywnie go użytkować.
Naładowanie urządzenia, jak już wspomniałam wcześniej, nie jest jednak szybkie – może trwać nawet do 2,5 h. To przy dzisiejszych standardach trochę długi. Nie znajdziemy w nim też ładowania bezprzewodowego, co w tej klasie cenowej nie jest niczym dziwnym.
I na koniec standardowo aparat.

Motorola moto g14 otrzymała następujący zestaw obiektywów:
- Główny: 50 Mpx (f/1.8, 0,64 μm) 4 w 1 wielkości 1,28 μm | PDAF | Technologia Quad Pixel
- Macro Vision: 2 Mpx (f/2.4, 1,75 μm) | FF
- Przedni: 8 Mpx (f/2.0, 1,12 μm) | FF
Z ciekawszych funkcji to znajdziemy w niej: tryb automatyczny – Zdjęcie, Nocne zdjęcia (Night Vision), Portret, Filtry Live, Panorama, Tryb profesjonalny (z funkcją długiej ekspozycji), Zoom cyfrowy (do 4x), Sztuczna inteligencja: Automatyczne wykrywanie uśmiechu oraz Integracja z Google Lens™, HDR, Minutnik, Siatka pomocnicza, Regulator, Znak wodny czy Skaner kodów kreskowych.
Powiedzmy sobie szczerze – to jest smartfon budżetowy, więc jeśli chodzi o fotografię, to też nie należy się spodziewać czegoś wielkiego. Nie mniej przy łądnej pogodzie otrzymamy całkiem przyzwoite zdjęcia, chociaż widać braki w zakresie tonalnym czy szczegółowości. Łatwo też poruszyć kadr ze względu na wolniejsze przetwarzanie oraz brak OIS. Zatem złapanie dziecka w ruchu czy biegającego pupila nie będzie łatwe. Przy szarówce i w nocy widać już więcej szumów oraz nieostrości, nie mniej jak mamy w zasięgu ładne oświetlenie, to również mozemy uzyskać całkiem przyzwoity kadr.
I to w sumie tyle, bo macro 2 Mpx, to raczej ciekawostka niż przydatny obiektyw. Nie znajdziemy też tutaj szerokiego kąta, a zoom jest cyfrowy. Przy ładnej pogodzie przybliżenie x2 jeszcze jakoś wygląda i nadaje się również na uchwycenie pszczółek czy motylków, ale w większych to już widać szumy cyfrowe.
Nic zapraszam na kilka przykładowych zdjęć:
Jeżeli chodzi o filmy, to możemy nagrywać filmy z obiektywu głównego w maksymalnej rozdzielczości 1080@60fps. Jednak nie ma w nich stabilizacji optycznej. Same filmy nie wyróżniają się niczym szczególnym. Są poprawne i na codzienny użytek wystarczające.
Zresztą zobaczcie sami:

