Test OnePlus Open Apex Edition: podrasowana wersja, która rzuca wyzwanie Galaxy Z Fold 6

OnePlus Open świętuje już prawie rok na rynku, zdobywając uznanie za innowacyjność i jakość. Teraz, z najnowszą wersją Apex Edition, producent ponownie podnosi poprzeczkę. Dzięki większej pamięci, nowemu designowi i unikalnym funkcjom bezpieczeństwa, smartfon ten może śmiało konkurować z liderami rynku, takimi jak Samsung Galaxy Z Fold 6.

Czy nowa edycja spełnia oczekiwania? Sprawdźmy to!

Test (2 strony) bezpłatny i bez sponsoringu – przytoczone stwierdzenia są tylko subiektywnymi odczuciami testującego to urządzenie

OnePlus Open jest już na rynku prawie rok, zatem nie ma już przed nami żadnych tajemnic, a jednocześnie nadal jest jedną z ciekawszych propozycji w tego typu konstrukcji. Nie bałabym się nawet stwierdzić, że może śmiało konkurować nawet z najnowszym Samsungiem Galaxy Z Fold 6. Zatem idąc za ciosem i dobrym przyjęciem produktu na rynku, producent zaserwował nam na początku sierpnia 2024 r. delikatnie podrasowaną wersję – OnePlus Open Apex Edition.

Model ten otrzymał:

  • zwiększoną pamięć na pliki (testowy model otrzymał: 16 GB pamięci RAM LPDDR5X i 1 TB pamięci na pliki UFS 4.0).
  • nową kolorystykę, która jest inspirowana klasycznym czerwonym odcieniem marki OnePlus, jednocześnie stanowiąc ukłon w stronę kultowego aparatu Hasselblad 503CW 60 Years Victor Red Edition. Na tylnej obudowie smartfona znajdziemy wzór imitujący diamenty, a na suwaku, służącym do wyciszania telefonu, pomarańczowe akcenty. Tył jest wykończony skórą ekologiczną.
  • podniesiony poziom bezpieczeństwa i prywatności dzięki niezależnemu układowi zabezpieczającemu. Oferuje on niezależną, fizycznie odizolowaną pamięć masową i wyłączną ochronę ważnych plików i danych osobowych. Niezależny układ bezpieczeństwa został certyfikowany dla CC EAL5+, a układ bezpieczeństwa NFC dla CC EAL6+ i EMVCo.
  • pierwszy w branży tryb VIP, który włączymy za pomocą kultowego suwaka OnePlus Alert Slider. Aktywacja suwaka przełącza telefon w tryb VIP i blokuje układ zabezpieczający, tworząc całkowicie bezpieczne i prywatne środowisko, w którym wszystkie mikrofony i kamery w telefonie są wyłączone, a śledzenie reklam jest mocno ograniczone. Zaprojektowany z myślą o kompleksowej ochronie prywatności i bezpieczeństwa użytkownika, tryb VIP zapobiega przeglądaniu lub rejestrowaniu informacji czatu przez aplikacje bez pozwolenia, tworząc VIP-owską ochronę.
  • funkcje AI w edycji obrazu, takie jak Gumka AI i Inteligentne wycinanie AI.

Koszt to ok 1,8 tys. Euro na stronie producenta.

Nie miałam okazji testować pierwotnej wersji OpnePlus Open, dlatego też ucieszyła mnie możliwość sprawdzenia wersji Apex. Jak się u mnie sprawdził? Zapraszam do lektury.

Smartfon przyjechał do mnie w eleganckim czerwonym pudełku, w którym dodatkowo znalazłam: ładowarkę 67 W, kabelek do ładowania, kluczyk do otwarcia tacki SIM, etui w kolorze telefonu oraz standardową papierologię z naklejkami.

Co tu będę dużo pisać. Testowany model prezentuje się świetnie. Szczególnie spodobały mi się jego proporcje, które w wersji złożonej przypominają klasyczny smartfon: ekran zewnętrzny (Super Fluid AMOLED z LTPO 3.0, 2484*1116 (2K), odświeżanie 10-120 Hz, jasność maksymalna 2800 nitów, 97% NTSC / 100% DCI-P3) jest wielkości 6,31 cala i proporcjach 20:9. Tego brakuje mi w konkurencyjnych Samsungach, które uważam, że nadal są za wąskie i za długie.

Po otwarciu naszym oczom ukaże się większy ekran 7,82’’ (Flexi-fluid AMOLED z LTPO 3.0, 2440*2268 (2K), odświeżanie 1-120 Hz, jasność maksymalna 2800 nitów, 97% NTSC / 100% DCI-P3, współczynnik proporcji 1.0758:1), który świetnie sprawdzi się do pracy na kilku aplikacjach.

Jest tutaj opcja dzielenia ekranu (do 3 aplikacji) oraz pływające okno. Do tego mamy pod ręką również menu podręczne na dole ekranu oraz wysuwany pasek. W sumie czego chcieć więcej? No dobra można trochę pomarudzić na nieco mniej dostosowany interfejs do wersji częściowo złożonej czy nie ma obsługi rysika. Owszem można otworzyć aparat czy notatnik w wersji podzielonej na ekranie, ale nie jest to jeszcze tak dostosowane jak u konkurencji. Nie mniej myślę, że z czasem będzie coraz lepiej.

Na tyle umieszczono piękne skórkowe plecki w kolorze ciemno czerwonym oraz okrągłą wyspę z aparatami (dosyć sporą wyspę). Nowa kolorystyka jest inspirowana klasycznym czerwonym odcieniem marki OnePlus, jednocześnie stanowiąc ukłon w stronę kultowego aparatu Hasselblad 503CW 60 Years Victor Red Edition. Na tylnej obudowie smartfona znajdziemy wzór imitujący diamenty, a na suwaku, służącym do wyciszania telefonu, pomarańczowe akcenty.

Całość łączą metalowe, płaskie ramki, na których znajdziemy: głośniki stereo (grają głośno, donośnie i czysto jak na standardy smarfonowe), mikrofony, przyciski głośności, suwak do zmiany profili oraz włączenia trybu VIP, przycisk on/off z czytnikiem linii papilarnych (działa szybko i poprawnie, jest też opcja odblokowania twarzą), USB C 3,1 oraz miejsce na karty SIM (2x Nano-SIM, jest też eSIM). Nie znajdziemy tu wyjścia mini Jack 3,5 mm czy miejsca na dodatkową kartę pamięci.

Wymiary telefonu w wersji rozłożonej to 5.8 mm x 5.8 mm x 153.4 mm, a w wersji złożonej to 11.7 mm x 73.3 mm x 153.4 mm. Waga to 239 g. Jest mega wygodny w użytkowaniu zarówno w wersji złożonej, jak i rozłożonej. Jedyne co, to chyba wolałabym delikatnie zaokrąglone ramki. Smartfon otrzymał ochronę IPX4. Jest ok, ale mogłoby być lepiej 😊.

Kontakt

Zapraszamy do kontaktu: redakcja(at)technosenior.pl

Odkryj więcej z TECHNOSenior

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej