Ekonomia miłości: Czy aplikacje randkowe są skazane na porażkę?

Łatwość wyboru oferowana przez aplikacje randkowe zmniejsza szanse na poznanie kogoś, z kim naprawdę można się dogadać w prawdziwym życiu.

Autor:

Jurate Plungyte, współzałożycielka „Joiner App”

Autor: Jurate Plungyte, Współzałożycielka „Joiner App”
Jurate Plungyte

Branża aplikacji randkowych, pomimo krytyki ze strony psychologów, generuje miliardy złotych rocznie. Ta „ekonomia miłości” zmieniła nasze życie nie do poznania.

Jednak prawie połowa konsumentów twierdzi, że czuje się sfrustrowana podczas korzystania z takich aplikacji, a przedstawiciele „Pokolenia Z” coraz częściej zwracają się ku komunikacji na żywo w poszukiwaniu swojej drugiej połówki.

Jaka przyszłość czeka branżę aplikacji randkowych?

Internet zmienił sposób, w jaki umawiamy się na randki, a psychologowie uważają, że nie na lepsze. Bogactwo wyboru partnerów i spędzanie czasu na korespondencji z ludźmi, nie mając pojęcia, kim naprawdę są, stanowi zagrożenie dla zdrowia psychicznego. Łatwość wyboru lub iluzja wyboru oferowana przez aplikacje randkowe zmniejsza szanse na spotkanie kogoś, z kim naprawdę się dogadasz w prawdziwym życiu.

Potwierdza to badanie Pew Research Center z 2020 roku, które wykazało, że 45% osób było rozczarowanych korzystaniem z aplikacji, a 60% młodych dziewczyn i kobiet stwierdziło, że otrzymywało natrętne wiadomości nawet po wyrażeniu braku zainteresowania kandydatem. Ponadto ponad połowa osób otrzymała niechciane zdjęcia o charakterze seksualnym, a ten sam odsetek stwierdził, że uważa aplikacje za niebezpieczny sposób na spotkanie.

Podczas gdy korzystanie z aplikacji nie spadało przed COVID-19, ostatnie badania pokazują, że zainteresowanie nimi maleje. Tak zwani millenialsi, osoby urodzone w latach 1996-1981, stają się coraz bardziej zmęczeni randkami online, mimo że dla tego pokolenia znalezienie partnera było naturalnym procesem.

Młodsze pokolenie Z (27 lat i młodsi) jest jeszcze mniej skłonne do korzystania z Tindera, Hinge, Bumble i innych aplikacji, woląc poznać swoją drugą połówkę poprzez wspólnych znajomych.

Co zaskakujące, to właśnie to pokolenie młodych ludzi, którzy spędzają ponad 8 godzin przed ekranami swoich telefonów, najbardziej tęskni za interakcją na żywo. Możemy uznać, że młodsze pokolenie jest bardziej świadome, dojrzewając w czasach aktywistów klimatycznych i kwarantann, które zmusiły ich do zwrócenia się do wewnątrz, ale nie tylko oni wybierają alternatywy.

Raport 2024 D.A.T.E. (Data, Advice, Trends, and Expertise) pokazuje, że wielu członków Pokolenia Z zalicza strach przed odrzuceniem i poczucie dyskomfortu do swoich głównych obaw podczas korzystania z aplikacji randkowych. Millenialsi mogą mieć większe doświadczenie z odrzuceniem, ale nie oznacza to, że czują się komfortowo z takim scenariuszem.

W poszukiwaniu prawdziwych relacji

Aplikacje randkowe tracą na atrakcyjności wśród wszystkich grup wiekowych, za to zyskują te do znajdywania przyjaciół Większość użytkowników niedawno uruchomionej Joiner App, aplikacji do poszukiwania ludzi o wspólnych zainteresowaniach oraz spędzania wspólnie wolnego czasu, to millenialsi, z których trzy czwarte to kobiety w wieku 25-40 lat. Są one szczęśliwe, że mogą przestać odczuwać napięcie związane z ciągłym poszukiwaniem partnera oraz poszerzyć swój krąg znajomych.

Kobiety w wieku trzydziestu lat nie mają czasu na prowadzenie korespondencji z trzydziestoma różnymi osobami, rozczarowując się za każdym razem, gdy opis w internecie nie oddaje rzeczywistości. Towarzyskość, zdolność do dzielenia się pozytywnymi emocjami z ludźmi, z którymi ma się wiele wspólnego, to zupełnie inna bajka.

Z wywiadów przeprowadzonych ze społecznością Joiner App wynika, że chociaż ludzie często szukają swojej drugiej połówki, wolą najpierw się zaprzyjaźnić z potencjalnym partnerem. Mają dość brutalnego nacisku aplikacji na szybsze budowanie relacji bez fundamentów, ponieważ to po prostu nie działa.

Według statystyk większość kobiet z pokolenia Z usuwa aplikacje randkowe w ciągu pierwszego miesiąca użytkowania. Przypadek? Nie sądzę.

Jestem przekonana, że nasza przyszłość będzie wyglądać inaczej, ponieważ sposób myślenia ludzi ewoluuje. Wreszcie zaczynamy dostrzegać, jak bardzo wszyscy tęsknimy za autentycznymi relacjami, które wielu z nas utraciło. Pokolenie millenialsów jest zmęczone wirtualną komunikacją i coraz wyraźniej dostrzega jej negatywne skutki.

Na szczęście i rynek ulega zmianom, a nowe narzędzia są tworzone z myślą o aktualnych potrzebach. W rezultacie obserwujemy rosnącą popularność projektów wspierających socjalizację i budowanie społeczności. Te trendy są zbyt istotne, by je ignorować, ponieważ oczekiwania ludzi są wyraźnie zarysowane. Czy można je uznać za przestarzałe? Odpowiedź jest oczywista.

Obserwuj nas na Google News

Zobacz również:

Źródło: Jurate Plungyte, współzałożycielka „Joiner App”

Kontakt

Zapraszamy do kontaktu: redakcja(at)technosenior.pl

Odkryj więcej z TECHNOSenior

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej