Przenośne głośniki Bluetooth zdobywają coraz większą popularność dzięki swojej wszechstronności i łatwości użytkowania. Energizer BTS206 to urządzenie, które wyróżnia się nie tylko świetnym dźwiękiem, ale także efektownym oświetleniem RGB, wbudowanym radiem FM oraz kompaktową budową.
Czy warto się nim zainteresować? Sprawdziliśmy jego możliwości, aby pomóc Ci podjąć decyzję. Czytaj dalej, aby poznać pełną recenzję i dowiedzieć się, jakie są jego mocne i słabe strony!
Test– przytoczone stwierdzenia są tylko subiektywnymi odczuciami testującego to urządzenie

Głośniki bluetooth, to urządzenia, których mamy sporo na rynku. Możemy wybierać spośród różnych rozmiarów, budowy czy mocy. Niektóre z nich oferują również dodatkowe gniazda na karty micro SD, wbudowane radia FM czy mogą też pełnić rolę powerbanka, a nawet latarki. Można zatem dostać zawrotu głowy, gdy próbujemy coś wybrać.
W moje ręce też ostatnio wpadł jeden model. Tym razem jest to przenośny głośnik bluetooth Energizer BTS206. Tak wiem, ja też myślałam, że Energizer ma tylko baterie hihihi. Nie mniej producent ten oferuje również inne produkty jak głośniki, powerbanki czy nawet przenośne stacje energii. Nie o nich jednak będzie ta recenzja. Skupmy się na testowym urządzeniu.
Energizer BTS206 to średniej wielkości głośnik, który możemy w łatwy sposób przenosić (gumowy uchwyt na dłuższym boku). Jego wymiary to 100 x 230 mm, a waga to niewiele ponad 1 kg. Urządzenie jest dobrze wykonane i możemy go zakupić w 3 wariantach kolorystycznych: czarny, niebieski i zielony. Jako smaczki zyskał pomarańczowe wstawki oraz oświetlenie RGB. Zmieniamy je przyciskiem na dolnej stronie głośnika, jak ustawimy go poziomo na gumowatych nóżkach. Tam też znajdziemy kilka dodatkowych elementów.
Są to:
- Przycisk włącz/wyłącz
- Przycisk zmiany łączności – pomiędzy BT (5.2) i radiem FM
- Wspomniany przycisk zmiany oświetlenia
- Przycisk Pauzy/Play
- Pod gumową zaślepką umieszczono natomiast kilka portów: AUX, USB C (do ładowania), USB A (do podłączenia pendrive z muzyką) oraz miejsce na kartę pamięci Micro SD (z muzyką)
Po przeciwnej stronie wewnątrz oświetlenia RGB umieszczono dwa duże przyciski + i -, które służą do przełączenia na kolejny/poprzedni utwór (pojedyncze kliknięcie) oraz zmiany głośności (kliknięcie i przytrzymanie przycisku). Wszystkie przyciski dobrze reagują na kliknięcia i działają poprawnie.

Warto jeszcze wspomnieć, że Energizer BTS206 otrzymał ochronę IPX65, która chroni urządzenie przed wodą pod ciśnieniem. Zatem przypadkowa ulewa podczas wypadu nad wodę czy grilla na działce nie będzie mu straszna. Trzeba tylko pamiętać, żeby zaślepić wszystkie porty gumową wstawką.
I to w sumie wszystko.
Głośnik posiada również wbudowany akumulator o pojemności 2400 mAh, który pozwala na 4h odtwarzania muzyki na głośności 50%. W sumie OK, ale jednak mam mały niedosyt. Tak przydało by się przynajmniej z 8h, aby móc spokojnie go używać podczas dłuższego wypadu np. nad wodę czy na działkę. Owszem możemy go podłączyć do prądu po kablu, który znajdziemy w opakowaniu, ale wtedy jesteśmy już skazani na powerbank czy ładowarkę. A ładowarkę musimy sobie sami dokupić. Nie ma jej w opakowaniu. W pudełku znajdziemy jeszcze drugi kabel mini Jack 3,5 mm – mini Jack 3,5 mm.
Oczywiście możemy też połączyć 2 głośniki w stereo (niestety nie miałam drugiego egzemplarza by to sprawdzić) oraz użyć go jako zestawu głośnomówiącego. W dobie pracy zdalnej i częstych konferencji może być jak dobrą alternatywą.

Jeśli chodzi o dźwięk, to znajdziemy w nim dwa głośniki 10W D57mm. Energizer BTS206 gra bardzo przyzwoicie i donośnie. Dźwięk jest czysty, ale nie spodziewajcie się jakiś wybitnych tonów dla melomanów. Raczej powiedziałabym, że to taki grajdołek do muzyki rozrywkowej przy ognisku 😊. Można nim też rozbujać niewielką domówkę, ale nie na tyle, aby zdenerwować sąsiadów. Zasięg połączenia z telefonem to max 10 m.
Jeśli chodzi o kwestię plików, które możemy odtwarzać z pendrive czy karty micro SD, to są to między innymi: MP3, AAC, WAV, APE, WMA itp.
Czego mi zabrakło w Energizer BTS206? Odrobinę większej mocy, mocniejszej baterii i możliwości konfiguracji np. z aplikacji. W głównej mierze myślę tutaj np. o radiu FM, które złapało mi stacje, które nie dało się słuchać (szumiały). Chciałabym móc je po prostu wyrzucić i poukładać jak chcę. Nie wspomnę o jakimś korektorze dźwięku czy możliwości konfiguracji oświetlenia, ale to już takie moje drobne czepialstwo.
Poza tym to bardzo przyzwoity, dobrze wykonany i ładny głośnik 😊 Śmiało można spojrzeć w jego kierunku. A teraz zapraszam jeszcze na film:
Materiał został zrealizowany w ramach współpracy z LAMEL Brands
Diana (Technosenior)

Obserwuj nas na Google News
- Przenośne stacje energii Energizer w LAMEL Brands
- Test Infinix Buds Neo – lekkie, stylowe i przystępne cenowo słuchawki bezprzewodowe
- Mercusys MR27BE: Wi-Fi 7 na każdą kieszeń – test nowoczesnego routera
Źródło zdjęć: Tech Lady Explorer (Technosenior).


