Test POCO X7 Pro Iron Man Edition – smartfon z mocą Tony’ego Starka!

Początek roku przyniósł premierę nowych modeli POCO, ale to POCO X7 Pro Iron Man Edition skradł całe show! Limitowana edycja inspirowana Avengersami to gratka dla fanów Marvela i technologicznych gadżetów. Czy to tylko efektowny wygląd, czy również potężna wydajność? Mediatek Dimensity 8400 Ultra, ekran AMOLED 120 Hz, 6000 mAh i ładowanie 90W brzmią obiecująco.

Sprawdzam, jak radzi sobie w codziennym użytkowaniu, grach i testach wydajności.

Test (2 strony) bezpłatny i bez sponsoringu – przytoczone stwierdzenia są tylko subiektywnymi odczuciami testującego to urządzenie

Początek roku zaczęliśmy od premiery nowych modeli POCO. Są to:  POCO X7, X7 Pro oraz wyjątkowy model POCO X7 Pro Iron Man Edition. W moje ręce trafił ten najciekawszy, a mianowicie wersja limitowana z Iron Man. Nie wiem jak Wy, ale ja uwielbiam takie limitowane edycje, a tym bardziej jak są one połączone z moimi ulubionymi filmami czy kreskówkami. Nie ukrywam, że seria Avengers jak i pojedyncze przygody każdego z bohaterów są mi niezmiernie bliskie.

Jednak telefon to nie tylko wygląd, a przede wszystkim wnętrze. I od niego zacznijmy, a do samego wyglądu i tego co znajdziemy w pudełku wrócimy za chwilę.

POCO X7 Pro otrzymał:

  • Procesor Mediatek Dimensity 8400 Ultra (4 nm)
  • GPU: Mali-G720 MC7
  • 12 GB pamięci RAM
  • 512 GB pamięci na pliki
  • Płaski ekran AMOLED 6.67’’, 1220 x 2712 pixels, 20:9 ratio (~446 ppi density) , 68B colors, 120Hz, Dolby Vision, HDR10+, 1400 nits (HBM), 3200 nits (peak)
  • Łączność 5G, Wi-Fi 802.11 a/b/g/n/ac/6, Bluetooth 5.4, NFC, GPS
  • Baterię Li-Ion 6000 mAh i ładowanie przewodowe 90 W
  • System: Android 15, HyperOS 2
  • Złącze: USB Type-C 2.0, OTG
  • Głośniki stereo

Czego nie znajdziemy w tym smartfonie?

  • Gniazda mini Jak 3,5 mm
  • Miejsca na dodatkową kartę pamięci
  • eSIM
  • Ładowania indukcyjnego

Pod kątem wydajnościowym naprawdę ciężko się tutaj do czegoś przyczepić. Smartfon działa bardzo płynnie i bez jakiś zadyszek. Animacje śmigają, a tylko intensywne granie może sprawić, że smartfon trochę się zagrzeje. Podczas testów osiągnęłam temperaturę ok. 51 stopni C. Podczas testów wydajnościowych wydajność smartfona spadła też dosyć sporo, bo do ok. 58%. Przy czym w codziennym użytkowaniu, a nawet podczas gier nie zauważyłam, aby smartfon zaczął się dławić czy zacinać. W teście AnTuTu otrzymałam wynik ponad 1,61 mln. To całkiem sporo jak na model z tej półki cenowej.

Nie miałam również żadnych problemów z łącznością podczas rozmów czy z działaniem GPS, Wi-Fi czy BT. To są już na tyle wygrzane technologie, że ciężko w nich coś koncertowo zepsuć.

Poco X7 Pro Iron Man Edition
Poco X7 Pro Iron Man Edition

POCO X7 pro otrzymał na start Android 15 z nakładką HyperOS 2.0. Kwestia systemu i tego czy go polubimy czy nie, to już kwestia indywidualna. Ja osobiście nie mam z nim problemu, chociaż pojawiają się jakieś drobne błędy, które mam nadzieje zostaną poprawione w kolejnych aktualizacjach. Warto tutaj jeszcze zwrócić uwagę na to, że POCO to otrzymało również funkcje AI, które poznaliśmy chociażby podczas premiery serii Xiaomi 14T. Na pochwalę zasługuje to, że działają one również w języku polskim, a to znacząca kwestia, bo po co mi skracanie notatek, analiza ich itp. jakby nie obsługiwały naszego języka. Wtedy straciłyby mocno na funkcjonalności.

Poco X7 Pro Si 14 Technosenior

Na pochwałę zasługuje również ekran. Jest on bardzo czytelny o szerokim zakresie barw. Bez problemu odczytamy go również na dworze. Wszystko na nim wygląda świetnie. Na pewno przypadnie do gustu fanom płaskich ekranów. Sam dotyk czy biometria (czytnik linii papilarnych) działa wzorowo. Oczywiście możemy też dostosować kilka parametrów w ustawieniach np. włączyć tryb ciemny, zmienić jasność ekranu (1400 nits (HBM), 3200 nits (peak)), zmienić schemat kolorów, ustawić tryb czytania czy zmienić częstotliwość odświeżania (max 120 Hz) itp.

Jeśli chodzi o biometrię to mamy również do dyspozycji rozpoznawanie twarzy. Również ta funkcja działa poprawnie.

POCO X7 pro otrzymał głośniki stereo (nie ma gniazda mini Jack 3,5 mm). Głośniki grają czysto i donośnie. Do codziennego przeglądania mediów społecznościowych czy rozmów głośnomówiących będzie OK. Do słuchania muzyki jednak nadal preferuję słuchawki – tutaj po BT (24-bit/192kHz Hi-Res & Hi-Res Wireless audio).

Na pewno mocnym elementem tego modelu jest bateria. POCO X7 pro otrzymał ogniwo 6000 mAh i szybkie ładowanie przewodowe 90 W.

Przy bardzo intensywnej grze na pewno będziemy szukać ładowarki już w drugiej połowie dnia, ale przy typowym użytkowaniu (trochę rozmów, mediów społecznościowych, kilka zdjęć itp.) spokojnie powinien przetrwać z 2, a nawet 3 dni. Oczywiście tradycyjnie wszystko zależy od intensywności użytkowania.

Aparaty, to jedna z najsłabszych elementów (najbardziej uwagi skupia się na wydajności) serii POCO, ale też zadziwiająco tym razem wypadły naprawdę dobrze. POCO X7 pro otrzymał następujący zestaw obiektywów:

  • Główny: 50 MP, f/1.5, 26mm, 1/1.95″, 0.8µm, PDAF, OIS
  • Szeroki kąt: 8 MP, f/2.2, 15mm, 1/4.0″, 1.12µm
  • Selfie: 20 MP, f/2.2, 25mm (wide), 1/4.0″, 0.7µm

Wideo nagramy w:

  • tył: 4K@24/30/60fps, 1080p@30/60/120/240/960fps, HDR10+, gyro-EIS, OIS
  • przód: 1080p@30fps

Cieszy mnie fakt, że producent pozbył się zbędnego oczka 2 Mpx. Brawo. Teraz czas jeszcze na ulepszenie szerokiego kąta i będzie naprawdę elegancko w tej klasie smartfona. Chociaż nie ukrywam, że do pełni szczęścia przydał by się jeszcze moduł tele – tak z x3.

Jeśli chodzi o zdjęcia, to musze tutaj przyznać, że smartfon radzi sobie naprawdę dobrze w różnych warunkach oświetleniowych – czy to ładne słońce, czy to szarówka, czy nocne widoki w mieście. Wykonane kadry miały sporo szczegółów o całkiem ładnie odwzorowane kolory (chociaż lekko podsycone). Szczególnie było to widać o zachodzie słońca czy w nocy. Smartfon o dziwo poradził sobie z czerwonymi światełkami, co nie jest łatwe i czasami droższe modele sobie nie radzą, ale za to poległ trochę na ogniach – płomienie zyskały jakieś dziwne przepalone artefakty.

Portrety czy selfie również wypadły OK. Widać jednak różnicę pomiędzy szerokim kątem a obiektywem główny. Szeroki kąt niestety ma mniej szczegółów, zmienione kolory i generalnie wypada znacznie gorzej. Za to spokojnie można użyć cyfrowe zbliżenie x2 do zdjęć macro czy bliższego ujęcia. A i w nocy w ciemniejszych miejscach zaczynają pojawiać się szumy. Zdjęcia w ruchu są w miarę wykonalne, ale tylko wtedy jak mamy dobre światło.

To co zapraszam na przykładowe zdjęcia i filmy:

I wisienka na torcie czyli limitowany zestaw w wersji – POCO X7 Pro Iron Man Edition

Nie bez powodu zostawiłam to na sam koniec, bo warto poświęcić trochę więcej uwagi kwestii budowy, zawartości pudełka i wytrzymałości nowego POCO.

Producent podkreśla, że:

POCO X7 Pro Iron Man Edition to efekt wyjątkowej współpracy z Marvel Studios, łącząc w ten sposób zaawansowaną technologię z duchem kreatywności Tony’ego Starka. Ta specjalna edycja ucieleśnia filozofię marki POCO i łączy potężną wydajność z wyrazistą estetyką.

Tylny panel POCO X7 Pro Iron Man Edition jest niczym dzieło sztuki, prezentujące płaskorzeźbę 3D wzbogaconą o platynowe detale, gdzie kultowy hełm Iron Mana i Arc Reactor zajmują centralne miejsce. Z uderzającym wyglądem zewnętrznym z metalicznymi, złotymi akcentami oraz głębokimi, czerwonymi odcieniami, urządzenie odzwierciedla kultową kolorystykę Iron Mana, na którą składają się również czerwone ramki. Wszystko to sprawia, że POCO X7 Pro Iron Man Edition to nie tylko smartfon, ale także gadżet obrazujący moc i precyzja inżynierii Tony’ego Starka, która łączy się z wizją marki.

Już od samego początku widać, że dostajemy do ręki coś wyjątkowego. Czerwone, duże pudełko z napisem Iron Man na górze od razu zdradza co znajdziemy w środku. Otwieramy pudełko a tam wyłania się kluczyk do otwarcia gniazda na kartę sim w postaci reaktora łukowego, który bohater Marvela ma umieszczony w centralnej części klatki piersiowej. Widać tutaj producent zadbał o każdy najdrobniejszy element, a sama pinezka prezentuje się naprawdę świetnie.

Zdejmujemy kartonik, a za nim wyłania się smartfon o wymiarach: 160.8 x 75.2 x 8.3 mm i wadze 198 g. To co należy od razu podkreślić, to model ten zyskał szkło na ekranie Gorilla Glass 7i i odporność IP68/IP69 – ochrona przed pyłem i wodą (zanurzenie na 1,5 m. przez 30 min.) również tą pod ciśnieniem. W tej klasie smartfona to coś nowego i miło, że producenci zaczynają dbać również o te kwestie.

Zdejmujemy folię i naszym oczom ukaże się w pełni POCO X7 Pro Iron Man Edition.

Na tyle umieszczono plastikowe plecki, na których w samym centrum widnieje kultowy hełm Iron Mana i Arc Reactor . Całość dopełniają złote wykończenia i napisy oraz odpowiednio wystylizowane czerwone tło z elementami, które znamy ze zbroi bohatera Avengers. Wszystko prezentuje się naprawdę nieźle, chociaż to kwestia gustu czy komuś się podoba czy nie. Mi zabrakło jednego smaczka, a mianowicie, aby złote elementy nie były tylko nadrukiem, ale delikatnie odstawały. Ale to taka moja fanaberia 😊.

Poco X7 Pro Tel 046 Technosenior
Poco X7 Pro Iron Man Edition

Ramki są czarne, a po obróceniu smartfona naszym oczom ukaże się płaski ekran, a w systemie znajdziemy odpowiednio dopasowaną kolorystycznie nakładkę i ikonki. Wszystko ładnie spina się w całość, a jedna rzecz której mi zabrakło to dźwięki spójne z filmem. Byłby to dodatkowy smaczek.

To jednak nie wszystko. Na dole pudełka znajduje się jeszcze ukryta szufladka, w której znajdziemy dedykowane etui oraz odpowiednio wystylizowany kabel do ładowania. Etui to bardziej delikatna nakładka, która chroni boki i wystające aparaty niż pełna ochrona. Od takie dodatkowe elementy zbroi, na której znajdziemy też kilka smaczków: podpis Tony’ego Starka, czerwony przycisk czy złotawy napis „Designed by POCO”. I jak Wam się podoba taka stylizacja?

 

Podsumowanie

POCO X7 pro to bardzo mocny zawodnik w swojej klasie cenowej. I to nie tylko kwestia procesora i cyferek w AnTuTu, ale mamy tutaj też wyjątkową serię limitowaną, która na pewno poruszy serca nie jednego fana POCO i serii Avengers (Iron Man). Mówcie co chcecie, ale w dobie nudnych smartfonów taka seria dedykowana jest czymś naprawdę ciekawym i wartym uwagi. A sam smartfon – działa świetnie, chociaż ma kilka drobnych braków, o których już wspomniałam wcześniej. To co? Są tu jacyś fani, którzy zdobyli już ten model? A może wolicie bardziej klasyczną – żółtą wersję?

Diana (Technosenior)

Test własny –  POCO X7 Pro Iron Man Edition dostarczony został przez POCO  dla przeprowadzenia testu dla Czytelników TECHNOSenior

Techno Senior Poleca Maly Kobieta Technosenior

Obserwuj nas na Google News

ZOBACZ RÓWNIEŻ:

Źródło zdjęć: Tech Lady Explorer (Technosenior).

Kontakt

Zapraszamy do kontaktu: redakcja(at)technosenior.pl

Odkryj więcej z TECHNOSenior

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej