🔥Test Motorola edge 60 pro i moto watch fit – duet z AI i stylem!

✍️ Motorola coraz śmielej wykorzystuje sztuczną inteligencję, a nowy smartfon edge 60 pro to idealny przykład tej strategii. Zakrzywiony ekran pOLED, wytrzymała konstrukcja IP69/MIL-STD, AI do podsumowań i notatek, aż 512 GB pamięci i ładowanie 90W – brzmi jak flagowiec? A to wszystko za 2499 zł.

Do testu trafił także smartwatch moto watch fit – prosty, stylowy i odporny zegarek z GPS i ponad 100 trybami sportowymi. Jak sprawdza się ten duet w codziennym użytkowaniu? Czy AI faktycznie pomaga, a bateria trzyma tyle, ile obiecuje producent? Czas się przekonać.

Test (2 strony) bezpłatny i bez sponsoringu – przytoczone stwierdzenia są tylko subiektywnymi odczuciami testującego to urządzenie

Motorola Edge 60 Pro Motorola Moto Watch Fit
Motorola Edge 60 Pro Motorola Moto Watch Fit

Niedawno w moich rękach była nowa motorola edge 60, a już dzisiaj mogę podzielić się z Wami wrażeniami z użytkowania droższego modelu, a mianowicie motorola edge 60 pro. Wraz z telefonem przyjechał do mnie również nowy smartwatch – motorola wacht fit.

📱Model edge 60 pro dostępny jest w wersji 12/512 GB za 2499 zł, a wyróżnia go:

  • smukła obudowa – 160.7 x 73.1 x 8.2 mm,
  • wykończenia inspirowane nylonem lub skórą, dostępne w odcieniach PANTONE Dazzling Blue (niebieski), PANTONE Shadow (zielony) oraz PANTONE Grape (fiolet)
  • wysoka odporność, potwierdzona certyfikatami IP69/IP68 oraz MIL-STD-810H
  • ekran pokryty szkłem Corning Gorilla Glass 7i
  • procesor Mediatek Dimensity 8350 Extreme (4 nm), 12 GB LPDDR4X oraz 512 GB UFS 4.0 bez dodatkowego slotu na dodatkową kartę pamięci microSD
  • bateria 6000 mAh i ładowanie przewodowe 90W PD3.0, bezprzewodowe 15W i zwrotne 5W
  • zakrzywiony z czterech stron wyświetlacz pOLED 6,7″ – Super HD (2712 x 1220 px, 444 ppi, jasność max. 4500 nitów, częstotliwość odświeżania do 120 Hz, Technologia Water Touch)
  • obiektyw na tyle 50 Mpx z OIS + szerokokątny 50 Mpx z macro + teleobiektyw x3 -10 MP, aparat przedni 50 Mpx
  • dwa głośniki stereo z Dolby Atmos, dwa mikrofony
  • łączność 5G, Bluetooth 4, Wi-Fi 6e, GPS, NFC
  • Android 15

To również kolejny smartfon marki, w którym wszystkie funkcje moto ai są dostępne od razu po uruchomieniu urządzenia – zaprojektowany od podstaw z myślą o współpracy z AI. Znajdziemy tu m.in. rozwiązania pozwalające tworzyć podsumowania i notatki na bazie nagrań oraz transkrypcji (usługi Catch Me Up, Remember This oraz Pay Attention), a także narzędzie do generowania obrazów Magic Canvas.

⌚Jeśli chodzi o smartwatch, to jest to motorola moto watch fit – czyli smukły, wygodny, odporny i zaprojektowany z myślą o osobach aktywnych fizycznie zegarek. Został wyposażony w moduł GPS i ponad 100 trybów sportowych oraz może działać nawet do 16 dni na jednym ładowaniu, a kosztuje tylko 349 zł.

Pełną specyfikację motoroli edge 60 pro możecie zobaczyć na stronie producenta: Tutaj. Motorola moto watch fit jest dostępna: Tutaj

A jak smartfon i smartwatch sprawdziły się u mnie? Zapraszam do recenzji.

Motorola Edge 60 Pro
Motorola Edge 60 Pro

Motorola edge 60 pro – zawartość pudełka:

  • Smartfon
  • Kabel USB Typu C na USB typu C
  • Instrukcje obsługi
  • Klucz do wysunięcia tacki z kartą SIM
  • Etui ochronne

Oczywiście pudełko standardowo też niesamowicie ładnie pachnie… jakbyśmy kupowali perfumy, a nie telefon 😊

🧠Budowa i użytkowanie

Motorola edge 60 pro na pierwszy rzut oka jest praktycznie nie do odróżnienia od testowanego niedawno edge 60. Nie tylko pod kątem wyglądu. Wiele też mają wspólnego wewnątrz, ale o tym nieco później. Generalne tylko sprawne oko lub wiedza na temat dostępnych kolorów pozwoli wyłapać, który model jest który. To w sumie nawet i dobrze, bo widać, że producent zadbał o spójność serii. Testowany  smartfon dostępny jest z pleckami inspirowanymi nylonem lub skórą w odcieniach PANTONE Dazzling Blue (niebieski), PANTONE Shadow (zielony) oraz PANTONE Grape (fiolet).

Motorola Edge 60 Pro
Motorola Edge 60 Pro

W moje ręce wpadła wersja fioletowa, która standardowo prezentuje się świetnie. Generalnie smartfony tego producenta są ładne, chociaż jak wiadomo to kwestia gustu 😊.  Na tyle została również bardzo ładnie wbudowana wyspa – wszystko wygląda jak spójna, jednolita bryła. Plecki są też bardzo miłe w dotyku, a co najważniejsze telefon nie wyślizguje się z ręki.

Na przodzie umieszczono ekran pokryty szkłem Corning Gorilla Glass 7i, który jest zagięty z wszystkich 4 stron. Zatem jeżeli wolicie płaski ekran, to ten na pewno nie jest dla Was. Całość łączy plastikowa ramka… może to drobny szczegół, ale mogłaby być metalowa. Nie mniej wszystko wygląda w tym smartfonie świetnie i na pewno może się podobać. Jak na ekran o wielkości 6,7’’ (edge 60 ma 6,67’’, ale różnica ta jest praktycznie nie zauważalna) model tej jest naprawdę smukły i świetnie leży w dłoni. Co więcej w opakowaniu znajdziemy również dodatkowe plecki, które również są w kolorze smartfona.

Obudowa jest również odporna na pył i wodę – IP69/IP68 oraz otrzymała certyfikat MIL-STD-810H. Co to oznacza? Krótko mówiąc edge 60 pro (podobnie jak tańsze modele z serii) spełnia wojskowe standardy wytrzymałości — powinna wytrzymać upadki z wysokości do 1,22 m, ekstremalne temperatury od -20°C do 60°C i wysokości do 4500 m2. Zatem przypadkowe upadki czy zanurzenie w wodzie nie powinny zakończyć się katastrofą. Miło, że producenci zaczęli dbać o taką ochronę nawet w tych nieco tańszych modelach. To co niegdyś było zarezerwowane tylko dla flagowców i to nie zawsze w końcu zaczyna być standardem. I niech tak pozostanie.

Na obudowie znajdziemy odpowiednio:

  • na spodzie: głośnik (jeden z 2, mamy zatem stereo), mikrofon, gniazdo USB C 2.0, gniazdo na 1 kartę SIM (mamy 1 eSIM + 1 nano SIM). Nie ma miejsca na dodatkową kartę pamięci microSD (edge 60 ma taki slot)
  • na prawej: przycisk on/off, przyciski głośności i chyba dodatkowy mikrofon (przynajmniej tak wygląda)
  • na lewej: przycisk dedykowany do moto AI (edge 60 go nie ma)
  • na górnej krawędzi: brak przycisków, znajdziemy tam tylko mikrofon do redukcji szumów oraz logo Dolby Atmos, a drugi głośnik umieszczono pod maskownicą z głośnikiem do rozmów

Czego nie znajdziemy w tym modelu? Wyjścia mini jack 3,5 mm oraz miejsca na dodatkową kartę pamięci. Mamy za to dual SIM, ale w konfiguracji 1 eSIM + 1 nano SIM oraz bardzo przyjemnie grające głośniki stereo. Dźwięk jest czysty i donośny, chociaż da się zauważyć, że standardowo brakuje im odrobiny basów i przestrzeni. To jednak nie jest niczym dziwnym tej klasie sprzętu. Jak chcemy lepszej jakości sprzętu grającego, to musimy sięgnąć po słuchawki.

A jak wypada biometria? Tutaj również nie mam większych uwag. Czytnik linii papilarnych  został umieszczony w ekranie (jest to czujnik optyczny), który działa jak najbardziej poprawnie i wystarczająco szybko. Dla fanów odblokowania telefonu twarzą jest też taki mechanizm, chociaż mniej bezpieczny. Nie mniej jest i można go użyć.

Motorola Edge 60 Pro
Motorola Edge 60 Pro

Motorola edge 60 pro otrzymała zakrzywiony wyświetlacz pOLED 6,7″ (edge 60 ma 6,67’’) z rozdzielczością Super HD (2712 px x 1220 px), 444 ppi, jasnością maksymalną 4500 nitów i odświeżaniem 120 Hz (60 Hz, 120 Hz oraz inteligentne odświeżanie). Dodam tylko, że poprzednik miał 144 Hz. Nie mamy tutaj diody powiadomień (co już nie jest niczym dziwnym), a zastosowano coś na wzór AoD. Mamy też podświetlane krawędzie w chwili nadejścia powiadomienia.

Oczywiście ekran możemy dostosować do własnych potrzeb w ustawieniach. Standardowo też mamy do dyspozycji moto gesty oraz nawigację gestami lub możliwość włączenia standardowej belki z przyciskami.

Generalnie ciężko się tutaj do czegoś doczepić jak na smartfon w tej klasie cenowej. Ekran jest bardzo czytelny o nasyconych kolorach. Bez problemu możemy oglądać na nim filmy, grać czy po prostu przeglądać media społecznościowe i Internet.

W codziennym użytkowaniu smartfon również nie zawodzi – działa bardzo płynnie i bez żadnych zadyszek. Mamy tutaj:

  • procesor Mediatek Dimensity 8350 Extreme (4 nm),
  • RAM: 12 GB LPDDR4X
  • ROM: 512 GB UFS 4.0 bez dodatkowego slotu na dodatkową kartę pamięci microSD
  • bateria 6000 mAh i ładowanie przewodowe 90W PD3.0, bezprzewodowe 15W i zwrotne 5W
  • łączność 5G, Bluetooth4, Wi-Fi 6e, GPS, NFC
  • Karta nano SIM oraz eSIM
  • USB C 2.0, OTG
  • Android 15 z 3 aktualizacjami

W AnTuTu testowany model otrzymał ponad 1,39 mln punktów. To bardzo dobry wynik. Generalnie w codziennym użytkowaniu istotne jest to, że smartfon działa płynnie nawet przy dosyć dużej liczbie otwartych aplikacji. Do tego nie przegrzewa się i nie zacina. Spokojnie można też zagrać w bardziej zaawansowane gry, chociaż przy tych najbardziej wymagających może już działać na nieco obniżonych parametrach. Nie sądzę jednak, żeby tak zaciekli gracze sięgali właśnie po ten model, a bardziej będą patrzeć w kierunku modeli dedykowanych dla graczy, które mają dodatkowo jeszcze parę innych udogodnień :P.

Poza tym przesyłanie plików po BT, łączność z Wi-Fi, płatności NFC czy odnajdywanie drogi w mieście za pomocą GPS-u nie stanowi już żadnego problemu. Wszystko działa w nim poprawnie. Nie zauważyła, aby coś się przerywało czy gubiło położenie w miejscach, w których nie powinno się to zdarzyć.

Smartfon pracuje pod czystym Androidem 15 z kilkoma dodatkami od Moto: nakładka Hello UX, Moto Gesty, Family Space, Moto Secure, Moto Unplugged (równowaga) czy platforma Smart Connect, których nie muszę już chyba przedstawiać. Smartfon został też mocno wzbogacony o funkcje AI z dedykowanym przyciskiem do ich wywołania (na lewej krawędzi). Znajdziemy tu m.in. rozwiązania pozwalające tworzyć podsumowania i notatki na bazie nagrań oraz transkrypcji (usługi Catch Me Up, Remember This oraz Pay Attention), a także narzędzie do generowania obrazów Magic Canvas.

Możemy zatem wygenerować sobie tapetę na podstawie wpisanego tekstu, ale niestety cześć funkcji działa tylko w 3 językach: angielski, portugalski lub hiszpański. Jest też Gemini AI i takie funkcje jak np. zakreśl i wyszukaj czy tłumaczenie ekranu. Nie mniej możliwości AI w telefonie są coraz ciekawsze 😊. Kilka z nich pokazywałam przy okazji testów motoroli razr 60 ultra więc nie będę się powtarzać. Są to np.

⚡A jak jest z czasem pracy na baterii? Tutaj nie ma jakiegoś większego zaskoczenia. Smartfon otrzymał ogniwo o pojemności 6000 mAh ( edge 60 ma 5400 mAh czyli nieco mniejsze ogniwo ) oraz ładowanie przewodowe 90W (edge 60 ma 68W). Dodatkowo znajdziemy w nim ładowanie bezprzewodowe 15W oraz zwrotne 5W. W motoroli edge 60 ich nie znajdziemy. Nie mniej smartfon (również jak tańsze modele z rodziny) spokojnie wytrzyma 1-2 dni pracy. Przy bardziej obciążającym dniu będziemy ładowarki szukać już na koniec dnia (+/- 8h). Jak na dzisiejsze standardy jest OK. I nie zapomnijmy o tym, że ładowarki nie znajdziemy już w opakowaniu. O nią musimy już zadbać sami.

Motorola Edge 60 Pro
Motorola Edge 60 Pro

📸 Na koniec standardowo aparaty, które są mocno zbliżone do testowanej niedawno motoroli edge 60. Różnica jest kosmetyczna w szerokim kącie – kąt widzenia to 120 stopni a w edge 0 to 122 stopnie. Motorola edge 60 pro nagrywa też filmy w HDR10+. I to praktycznie wszystkie różnice i mogłabym na tym skończyć rozważanie o aparacie. Nie mniej krótko przez nie przebrnijmy i przejdźmy do przykładowych zdjęć, bo mam wrażenie, że jednak zdjęcia są odrobinę lepsze niż w edge 60. To kwestia lepszego przetwarzania przez procesor graficzny w tym modelu albo wpadła jakaś aktualizacja pomiędzy testami tych modeli.

Motorola edge 60 pro otrzymała:

  • Tylny aparat:
    • 50 MP, f/1.8, 24mm (wide), 1/1.56″, 1.0µm, multi-directional PDAF, OIS
    • 10 MP, f2.0, 73mm (telephoto), 1/3.94″, 1.0µm, PDAF, 3x optical zoom, OIS
    • 50 MP, f/2.0, 12mm, 120˚ (ultrawide), 0.64µm, PDAF
  • Parametry przedniego aparatu: 50 MP, f/2.0, (wide), 1/2.76″, 0.64µm

W aplikacji aparatu znajdziemy takie funkcje jak:

  • Photo Enhancement Engine — poprawa jakości zdjęć
  • Ultra HDR (format 10-bitowy)
  • Twój retusz (już wkrótce za pośrednictwem aktualizacji oprogramowania)
  • Kolory z certyfikatem Pantone Validated
  • Certyfikat Pantone Skintone Validated
  • Zdjęcie akcji
  • Superzoom (do 50x)
  • Tryb Portret (24 mm/35 mm/50 mm/85 mm)
  • Makro
  • Długa ekspozycja
  • Panorama (360°)
  • Zdjęcia seryjne
  • Skaner (korzystający z funkcji Adobe Scan)
  • Zdjęcie grupowe
  • Automatyczne wykrywanie uśmiechów
  • Automatyczne nocne zdjęcia (Auto Night Vision)
  • Zdjęcie grupowe
  • Tilt-Shift
  • Fotobudka
  • Filtry Live
  • Ultra-Res
  • Tryb profesjonalny
  • Integracja z Google Lens

Ponadto w zdjęciach Google znajdziemy takie opcje edycyjne jak:

  • Magiczny edytor z funkcjami Przekształcanie1 i Automatyczne kadrowanie
  • Magiczna gumka
  • Usuwanie rozmycia
  • Efekt HDR
  • Niebo
  • Rozmycie portretowe i Światło portretowe
  • Wyostrzenie kolorów
  • Zdjęcia filmowe

Z istotnych kwestii, to w nowej serii wypadła funkcja „kolor spotowy”, a doszła za to opcja Fotobudki, która na jednym arkuszu łączy 4 kolejne zdjęcia. W edge 60 pro mam wrażenie, że kolory nie są tak mocno agresywne jak w edge 60. Możliwe, że to zasługa certyfikatu Pantone Validated, który otrzymał ten model (podobnie jak razr 60 ultra). I powiem Wam tak szczerze, że podoba mi się ten kierunek. Owszem nadal kolory są nieco żywsze niż te co widzimy na żywo, ale nie biją już tak po oczach jak w poprzedniej serii.

Generalnie otrzymane zdjęcia spokojnie możemy wrzucić na media społecznościowe czy wydrukować do rodzinnego albumu bez potrzeby dodatkowej zabawy z obróbką. Powiedziałabym nawet, że dla wielu osób to będzie duża zaleta. Owszem mobilni fotografowie mogą tutaj kręcić trochę nosem, ale też mówimy o telefonie za 2,5 tys. a nie za 6 tys.

W ciągu dnia zatem otrzymamy bardzo przyzwoitej jakości kadry, chociaż jak przyjrzymy się na większym ekranie, to widać, że jest jeszcze nad czym popracować. Zdjęcia generalnie są miłe dla oka, o szerokim zakresie kolorów i poprawnym balansie bieli. Nic nie staje się zbyt żółte czy zbyt zimne. Przynajmniej w miejscach, które robiłam zdjęcia, to nie zauważyłam, aby telefon robił jakieś dziwne wysoki. Widać trochę różnicę w kolorach pomiędzy obiektywami, ale nie jest ona też jakaś rażąca.

Jakość zdjęć spada przy szarówce oraz po przełączeniu się na szeroki kąt. Nie jakoś dużo, ale jednak delikatne zniekształcenia na bokach się pojawiają. Szczególnie jak robimy zdjęcie z bardzo bliska.

W nocy, gdy jesteśmy w zasięgu miejskich świateł, to możemy otrzymać naprawdę zadowalające kadry – widać jednak, że AI tutaj trochę dodaje swoje – wyostrza krawędzie. Zrobiłam kilka zdjęć Warszawy nocą i wyszło świetnie, chociaż jak powiększymy obraz na komputerze czy monitorze, to zauważymy, że trochę brakuje im szczegółów. W ciemniejszych miejscach też pojawiają się szumy i nieostrości. Nie mniej można zaszaleć fotograficznie również nocą.

Fajnie, ze producent pomyślał o module tele, ale z drugiej strony szkoda, że tylko 10 MP. Widać tutaj spadek jakości i zmienione trochę kolory. Szczególnie jak robi się brzydsza pogoda czy późnym popołudniem i w nocy. Na ekranie telefonu może to wygląda jeszcze w miarę ok, ale już na ekranie laptopa czy na monitorze widać niedociągnięcia.

W edge 60 denerwował mnie bardzo spadek jakości zdjęcia po automatycznym przełączeniu na tryb macro. Mam wrażenie, że tutaj jest trochę lepiej, chociaż nadal polecam wyłączyć tą funkcję i skorzystać z ręcznego włączenia macro lub wykorzystać zoom x3. Na zoomie udało mi się nawet złapać kilka pszczółek w locie, a to nie jest takie proste. Tu mogę jak najbardziej smartfon pochwalić, chociaż przydało by się, żeby łapał ostrość nieco bliżej. To w kwestii przyszłych udoskonaleń.

Zdjęcia portretowe mają ładnie odcięty pierwszy i drugi plan oraz przyjemne dla oka rozmycie. Selfie również wypada OK, chociaż osobiście i tak jestem fanem robienia zdjęć z tylnego aparatu, a nie przedniego i to nawet selfie.

Generalnie motorola edge 60 pro bardzo miło mnie zaskoczył. W swojej klasie cenowej nie przynosi wstydu i można sporo z niego wyciągnąć jeśli chodzi o mobilną fotografię. Dla bardziej zaawansowanych jest też tryb PRO, a dla tych mniej znających się na fotografii producent przygotował też kilka ciekawych trybów np. długi czas ekspozycji.

Nie przedłużając zapraszam na kilka zdjęć z tego modelu:

Jeśli chodzi o filmy, to nagramy je w rozdzielczości: 4K@30fps czy 1080p@30/60/120/240fps. To co jest istotne, to smartfon posiada stabilizację optyczną, chociaż niestety nadal widać szarpnięcia przy spacerowaniu z telefonem czy podczas zmiany obiektywu / zoomowania. Generalnie szczegóły, kolorystyka i ogólny odbiór filmu jest jak najbardziej OK i do sporadycznego uchwycenia widoków na wakacjach będzie OK. Dla bardziej wymagających osób może to jednak być trochę za mało.

Poniżej jeszcze przykładowy film:

Kontakt

Zapraszamy do kontaktu: redakcja(at)technosenior.pl

Odkryj więcej z TECHNOSenior

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej