W świecie przenośnych projektorów domowych rośnie liczba modeli oferujących coraz bardziej zaawansowane funkcje w przystępnej cenie. Dziś porównujemy dwa popularne modele:
-
ETOE Seal Pro – cena ok. 1299 zł, a w promocji z kodem techno200 to cena 999 zł. Link do promocji: https://bit.ly/4qwSu06
-
oraz Wanbo Mozart 1 Pro – cena od ok. 1699 zł. Można zakupić już jego następcę z nowszymi parametrami w cenie 2 181,05 zł z kodem: TECHNOZIGBUY5 pod linkiem: https://bit.ly/4hvSbhM,
które zyskały uwagę użytkowników szukających projektora do kina domowego, gier czy multimediów na dużym ekranie. Który z nich naprawdę warto kupić? Zapraszam do lektury.
Test– przytoczone stwierdzenia są tylko subiektywnymi odczuciami testującego to urządzenie

Design i jakość wykonania
Oba urządzenia przyjechały do mnie w podobnej wielkości kartonowym opakowaniu. W środku znajdziemy również podobny zestaw akcesoriów, czyli kabel zasilający i pilot. Jest też tradycyjna papierologia, a w ETOE Seal Pro znajdziemy jeszcze dodatkową szmatkę do przecierania szkieł.
Oba projektory prezentują się naprawdę elegancko. Widać, że producenci zadbali o solidne materiały i elegancki wygląd urządzeń. Przy czym ETOE Seal Pro utrzymany jest w kolorze szarym, a Wanbo Mozart 1 Pro w granacie. Wielkościowo są również podobne przy czym ETOE jest minimalnie wyższy ze względu na dodatkową rączkę, która pomaga w jego przenoszeniu. Swoją drogą taka rączka to świetny dodatek. Bez problemu przenoszę projektor z miejsca na miejsce, a nawet zabieram do znajomych 😊. Z drugiej strony Wanbo posiada dodatkową nóżkę pod spodem, która pozwala go delikatnie podnieść. Tego brakuje mi w ETOE. W Wanbo natomiast brakuje mi gwintu do przyczepienia projektora na statyw. Seal Pro go ma.
Na tyle obu urządzeń znajdziemy też bardzo podobny zestaw portów. Są to: 1 x USB; 1 x HDMI (Wanbo Mozart 1 Pro – 1x HDMI 1.4, a ETOE Seal Pro to 1x HDMI 2.0); 1 x AV & Audio Out; 1 x 24V DC in.
Seal Pro wyróżnia się również dodatkowymi przyciskami na górze obudowy, które pozwalają na poruszanie się po interfejsie urządzenia. W przypadku modelu Mozart 1 Pro mamy tylko włącznik/wyłącznik.

Układ optyczny w obu modelach znajdziemy na przodzie urządzenia. System chłodzenia w obu przypadkach jest rozłożony na przednią i tylną ściankę. Jeśli chodzi o głośniki, to w ETOE Seal Pro mamy głośniki 10W z Dollby Audio, a w przypadku drugiego modelu są to głośniki 8W i subwoofer (umieszczony na lewej ściance patrząc z tyłu urządzenia).
Jeśli chodzi o głośność działania i system chłodzenia, to w obu modelach jest bardzo podobnie. Jak na tej klasy urządzenia jest bardzo przyzwoicie.
A który z nich mi się bardziej podoba? Tutaj przyznam, że ciężko mi się zdecydować. Zatem pozostawię tą kwestię nierozstrzygniętą i już sami zdecydujcie, który lepiej wpisze się w Wasze wnętrza.

Przejdźmy jednak do konkretów. Pierwsze uruchomienie.
Oba urządzenia są bardzo intuicyjne w obsłudze i sterujemy nimi na dołączonym do zestawu pilocie lub głosowo przez Asystenta Google. W przypadku Seal Pro mamy również dodatkowe przyciski na górze obudowy, które pozwalają na poruszanie się po interfejsie urządzenia. Podczas konfiguracji urządzenie łączymy również z aplikacją Google Home w naszym telefonie.
ETOE Seal Pro otrzymał jednak nowszy system Google TV, który jest bardziej intuicyjny i spersonalizowany niż Android TV 11, który znajdziemy w drugim modelu. Google TV wspiera też profilowanie użytkowników, co pozwala na oddzielne konta i rekomendacje dla różnych członków rodziny, podczas gdy Android TV działa najczęściej na pojedynczym koncie Google bez możliwości tworzenia wielu profili.
Oba systemy posiadają dostęp do Sklepu Google Play, Google Asystenta i obsługują te same aplikacje streamingowe (np. Netflix, HBO, YouTube, Prime video, Disney+), ale Google TV kładzie większy nacisk na inteligentne rekomendacje i łatwiejsze wyszukiwanie treści dzięki lepszej integracji z wyszukiwarką Google. Google TV jest też bardziej aktywnie rozwijany i częściej aktualizowany, podczas gdy Android TV jest starszą platformą, która zachowuje kompatybilność, ale oferuje mniej dopracowane funkcje UX.
Zatem uruchamiamy urządzenia i przechodzimy przez konfigurację. W obu modelach jest ona bardzo intuicyjna i co najważniejsze jest w języku polskim. Generalnie wystarczy przejść przez kilka kroków czytając instrukcje na ekranie i co najważniejsze podłączyć urządzenia do naszej sieci Wi-Fi oraz konta Google.
Teraz pozostaje tylko wybrać program czy film i rozkoszować się wyświetlanym obrazem. Warto tutaj od razu wspomnieć, że do obu projektorów możemy podłączyć np. laptop po HDMI czy też wyświetlić obraz z telefonu używając projekcji bezprzewodowej przez sieć Wi-Fi (W przypadku Seal Pro jest to również sieć Wi-Fi 5G, a nie tylko 2.4G). Oba urządzenia obsługują też łączność BT, co pozwala na podłączenie np. słuchawek czy dodatkowych głośników. Głośniki możemy również podłączyć przez kabel audio.
Jakość obrazu i jasność
Zanim przejdziemy do jakości obrazu, to warto wspomnieć, że oba projektory obsługują funkcję automatycznego ustawiania ostrości oraz automatycznej korekcji geometrii.
ETOE pozwala na wyświetlanie obrazu w rozmiarze od 45 do nawet 150 cali przy odległości projekcji od 1,2 do 4,1 metra, podczas gdy Wanbo Mozart 1 Pro oferuje zakres od 55 do 120 cali (1,35–3,3 m). Oznacza to większą elastyczność ETOE w dopasowaniu wielkości ekranu do naszych potrzeb.
Pod względem jasności, ETOE Seal Pro oferuje 1000 ANSI lumenów oraz kontrast 3000:1, co jest dobrym wynikiem w segmencie projektorów przenośnych w tej cenie i pozwala na całkiem wyraźny obraz nawet w umiarkowanie oświetlonych pomieszczeniach. Oczywiście najlepszy efekt jest w nocy i na dedykowanym ekranie do projekcji, ale generalnie mogłam oglądać film nawet w ciągu dnia. Oczywiście nie w ostrym słońcu, bo wtedy obraz jest znacznie mniej widoczny. Wanbo Mozart 1 Pro za to oferuje nieco mniejszą jasność, a mianowicie 900 ANSI lumenów oraz kontrast 3000:1. Zatem tutaj wypada trochę gorzej.
Oba urządzenia wspierają rozdzielczość Full HD 1080p oraz dekodowanie 4K. ETOE Seal Pro otrzymał jednak certyfikat WideVine L1 i wsparcie HDR, co przekłada się na żywsze i bardziej nasycone kolory oraz wyraźniejszy obraz.
Dźwięk i funkcje multimedialne
ETOE Seal Pro wyposażono w dwa głośniki o mocy 10 W każdy, z certyfikatem Dolby Audio, zapewniające czysty i przestrzenny dźwięk. W praktyce sound system tego modelu jest zauważalnie lepszy niż w przypadku Wanbo Mozart 1 Pro, którego dwa głośniki mają moc 8 W i są standardowej jakości.
Cena i stosunek jakości do ceny
W chwili obecnej cena ETOE Seal Pro wynosi około 1299 zł, co jest bardziej atrakcyjne w porównaniu do Wanbo Mozart 1 Pro, którego cena oscyluje wokół 1699 zł. Biorąc pod uwagę lepsze funkcje multimedialne, wygodę użytkowania i lepszy dźwięk, ETOE oferuje znacznie lepszy stosunek jakości do ceny.
Oferta specjalna dla czytelników TechnoSenior:
ETOE Seal Pro cena ok. 1299 zł, a w promocji z kodem techno200 to cena 999 zł. Link do promocji: https://bit.ly/4qwSu06
Wanbo Mozart 1 Pro – cena od ok. 1699 zł. Można zakupić już jego następcę z nowszymi parametrami w cenie 2 181,05 zł z kodem: TECHNOZIGBUY5 pod linkiem: https://bit.ly/4hvSbhM
Podsumowanie
ETOE Seal Pro jest wyraźnie lepszym wyborem dla użytkowników poszukujących przenośnego projektora do kina domowego i rozrywki w atrakcyjnej cenie. Jego certyfikowane Google TV, lepszy dźwięk, szerszy zakres projekcji i przyjazne funkcje automatyczne czynią go wyjątkowo wartym uwagi produktem.

Wanbo Mozart 1 Pro może zadowolić mniej wymagających konsumentów, ale w obliczu silnej konkurencji ze strony ETOE, jego wyższa cena i słabsze wsparcie multimedialne stawiają go na pozycji mniej atrakcyjnej.
Podsumujmy jeszcze zwycięzcę. ETOE Seal Pro to:
- Dobra jasność w stosunku do ceny
- Wysoka rozdzielczość Full HD 1080p (i obsługa dekodowania 4K), system z certyfikatem WideVine L1, obsługa HDR
- żywe kolory
- Dobry dźwięk z dźwiękiem Dolby
- Nowszy system Google TV ze zintegrowanym Netflixem, a także obsługą innych serwisów VOD, YouTube, Spotify i popularnych aplikacji
- Przyjazne dla użytkownika funkcje automatyczne (autofokus, korekcja trapezowa) dla bezproblemowej konfiguracji
- Znacznie większy obraz niż u konkurencji, od 45 do 150 cali (w porównaniu z 55-120 cali w przypadku Wanbo)
- Przenośny i wielofunkcyjny – odpowiedni do gier i na zewnątrz
- Stosunkowo cicha praca jak na tego typu urządzenie
- Dobrze też odprowadza ciepło
Idealnie sprawdzi się u:
- Osób, które kupują projektor dodatkowo do telewizora, aby oglądać filmy w łóżku lub w innym pokoju, które lubią cieszyć się wieczorami filmowymi lub meczami piłki nożnej z rodziną i przyjaciółmi
- Mniej wymagające osoby, które kupują projektor zamiast telewizora, aby cieszyć się „dużym ekranem” bez wydawania tysięcy na telewizor lub aby uniknąć konieczności wiercenia otworów na telewizor w wynajmowanym mieszkaniu
Materiał został zrealizowany w ramach współpracy z Zigbuy.pl. Producent nie miał jakiegokolwiek wpływu na opinię recenzującego urządzenie. Projektor Wanbo Mozart 1 Pro dostarczony został przez Zigbuy.pl dla przeprowadzenia testu dla Czytelników TECHNOSenior

Obserwuj nas na Google News
Zobacz również:
Źródło zdjęć: Tech Lady Explorer (Technosenior)


