O ile kiedyś fałszywe e-sklepy wyglądały jak strony zrobione na szybko, dziś cyberprzestępcy przygotowują witryny, które do złudzenia przypominają prawdziwe, profesjonalne marki. Polska marka? Uważaj – oszuści znów w natarciu. Fałszywe polskie butiki – teraz jeszcze trudniejsze do rozpoznania

Rok temu ostrzegaliśmy przed falą fałszywych sklepów podszywających się pod polskie marki. Niestety problem nie zniknął. W ostatnich tygodniach, wraz z rozpoczęciem promocji Black Week, obserwujemy rekordową liczbę nowych stron, które imitują polskie butiki i wprowadzają klientów w błąd. Zgłoszeń jest więcej niż o jakiejkolwiek innej porze roku.
Fałszywe polskie butiki – teraz jeszcze trudniejsze do rozpoznania
O ile kiedyś fałszywe e-sklepy wyglądały jak strony zrobione na szybko, dziś cyberprzestępcy przygotowują witryny, które do złudzenia przypominają prawdziwe, profesjonalne marki. Nazwy mają brzmieć znajomo i „po polsku”, np. w stylu: Kowalczyk Moda, Janina Warszawa czy inne kombinacje sugerujące lokalny biznes. Do tego fałszywe adresy salonów w popularnych centrach handlowych i zdjęcia produktów, które wyglądają na wysokiej jakości.
To, co przychodzi w paczce, najczęściej nie ma jednak nic wspólnego z tym, co przedstawia sklep. Towar wysyłany jest z Azji, wykonany z tanich materiałów i często niezgodny z opisem. Zdarza się, że przesyłka nigdy nie dociera do odbiorcy, a po kilku dniach strona przestaje istnieć
Black Week i „promocje”, które mają zwabić klientów
Przestępcy doskonale wiedzą, że klienci w listopadzie są bardziej skłonni do zakupów pod wpływem „okazji”. Z tego powodu liczba fałszywych e-sklepów rośnie w ekspresowym tempie. Płaszcze z wełny za kilkadziesiąt złotych, „kaszmir” w cenie poliestru czy rabaty rzekomo sięgające 70 procent, wszystko oczywiście w ramach czasowo ograniczonej oferty.
Takie oferty często mają tylko jedno zadanie: skłonić do szybkiego zakupu i przekazania pieniędzy.
Co mi grozi przy zakupach w fałszywym sklepie?
- Utrata pieniędzy, których odzyskanie może być bardzo trudne, a czasem nawet niemożliwe.
- Przekazanie oszustom swoich danych adresowych i kontaktowych, co może spowodować zwiększenie otrzymywanego spamu.
- Brak możliwości reklamacji, zwrotu lub jakiegokolwiek kontaktu z rzekomym sklepem.
- Otrzymanie towaru kiepskiej jakości lub całkowicie innego niż zamówiony.
Jak nie dać się nabrać?
W okresie wzmożonych promocji warto zachować podwójną czujność i zwracać uwagę na szczegóły:
- Sprawdź dane firmy – upewnij się, że w regulaminie podany jest NIP, REGON i realny podmiot gospodarczy. Koniecznie zachowaj czujność, ponieważ możesz natknąć się na nieprawdziwe dane. Nieraz informacje o firmie są przekopiowane z innych stron lub podawane są adresy fałszywych biur wirtualnych.
- Zweryfikuj wiek domeny – strony działające od kilku dni są szczególnie podejrzane.
- Poszukaj opinii – najlepiej w miejscach niezależnych od sklepu.
- Zwróć uwagę na politykę zwrotów – jej brak lub ogólnikowa treść powinny wzbudzić niepokój.
- Płać kartą przez pośrednika płatności – w razie oszustwa łatwiej odzyskać środki w procedurze chargeback, a dzięki pośrednikowi dane karty nie są umieszczane bezpośrednio na stronie fałszywego sklepu.
- Skorzystaj z naszej pomocy – aktywuj naszą usługę i wyślij nam adres sklepu przed zakupem, a my go zweryfikujemy.
- Przeczytaj nasz e-book o weryfikacji sklepów! Znajdziesz tam rozwinięcie powyższych porad oraz wiele dodatkowej treści.
- Sprawdź naszą listę podejrzanych sklepów internetowych – jeżeli jakiś sklep się na niej znajduje, to zdecydowanie lepiej go unikać!
Zamówienie już opłacone? Aktywuj naszą usługę i skontaktuj się z nami. Podpowiemy, jakie kroki podjąć, żeby zwiększyć szanse na odzyskanie pieniędzy i zabezpieczyć dane.
Obserwuj nas na Google News
Zobacz również:
- Spójny, estetyczny i funkcjonalny – tak wygląda moje biurko po spotkaniu z Marvo i Monka
- Sztuczna inteligencja: Jak działają oszuści? – to może przydarzyć się też Tobie!
- Orange: Fałszywa wiadomość. Cel – wyłudzenie danych i pieniędzy!
- iPhone 16 Pro Max tylko za koszt przesyłki?
- Plebiscyty, które nie są oszustwem… ale czy na pewno warto?
- Fałszywy SMS nie musi wzbudzić podejrzeń na pierwszy rzut oka
Źródło: Informacja prasowa: CyberRescue
Źródło zdjęć: CyberRescue


