I na koniec standardowo aparat. W Find X znajdziemy:
- Tył:
- Podwójny aparat: 20-megapixeli i 16-megapixeli
- Dioda doświetlająca
- Przysłona: 20M (f/2.0) + 16M (f/2.0)
- Przód:
- Aparat: 25-megapixeli
- Przysłona: f/2.0
Funkcje aparatu zostały bardzo mocno okrojone. Coś na styl z systemu iOS.

W przednim aparacie znajdziemy tryby:
- Film poklatkowy
- Wideo
- Zdjęcie (automat)
- Naklejka
- Panorama
W tylnym aparacie znajdziemy natomiast tryby:
- Film poklatkowy
- Zwolnione tempo
- Wideo
- Zdjęcie (automat)
- Układ pionowy (z różnymi funkcjami oświetlenia: światło naturalne, filmowe czy dwukolorowe, oświetlenie o jednostajnym odcieniu, oświetlenie krawędziowe)
- Naklejka
- Panorama
- Ekspert

W trybie automatycznym (najczęściej używanym) znajdziemy możliwość:
- Włączenia/ wyłączenia HDR
- Ustawienia opóźnienia dla robionego zdjęcia (3s, 10s, Stuknij)
- Zmiany proporcji zdjęcia: kwadrat, Standard, Pełny ekran
- Włączenia / wyłączenia lampy błyskowej
- Wyboru kolorów np. Podmuch, Baśniowy zamek, List miłosny itp.
- Upiększenie: AI, skala 1-6
- Złączenie zoomu x1, x2

Jak widać nie mamy tutaj zbyt dużo możliwości do wyboru, a co więcej aparaty w porównaniu z konkurencją zostają nieco w tyle. Wiadomo coś za coś. W chowanym module raczej nie jest za dużo miejsca na lepsze moduły, które mogłyby konkurować z innymi producentami. Jeżeli chodzi o same zdjęcia, to wychodzą całkiem ładnie. W ładnym świetle nawet można powiedzieć, że nieźle. Zdjęcia są szczegółowe, wyraźne z dobrze nasyconymi kolorami. Na plus można zaliczyć również zdjęcia makro. Gorzej jest już w pochmurne dni, w nocy czy w momencie jak użyjemy zoom (cyfrowy, x2). Tutaj możemy zauważyć spadek jakości, nieostrości, szumy czy zdjęcie po prostu jest rozmyte. W ostatecznym rozrachunku jednak mamy do czynienia z aparatem, który na pewno wystarczy nam w codziennym użytkowaniu czy po prostu na niezapomniane zdjęcia z wakacji. Bardzo dobrze wychodzą również zdjęcia z przedniego aparatu. Także selfiaki górą 😊
Kilka fotek poniżej:
Jeżeli chodzi o filmy, to nie spodziewajmy się tutaj fajerwerków. Zresztą zobaczcie sami:


