Test OPPO Reno15 Pro – bateria, aparat 200 MP i AI. A do tego Enco X3s z ANC 55 dB

Smartfony z wyższej średniej półki coraz częściej próbują konkurować z flagowcami – oferując podobne możliwości w znacznie niższej cenie. Tak właśnie pozycjonowany jest OPPO Reno15 Pro 5G – smartfon, który kusi bardzo dużą baterią 6200 mAh, ekranem AMOLED 120 Hz i mocnym zestawem aparatów z głównym sensorem 200 Mpix oraz teleobiektywem 3,5×. Producent stawia też na funkcje AI i narzędzia dla osób nagrywających wideo czy tworzących materiały do social mediów.

Do kompletu trafiły do mnie również słuchawki OPPO Enco X3s – dokanałowe TWS z wyższej średniej półki, oferujące aktywną redukcję hałasu do 55 dB, obsługę Hi-Res Audio Wireless i nawet 45 godzin pracy z etui.

Czy ten zestaw rzeczywiście może zastąpić droższe flagowe konfiguracje? Sprawdziłam to w codziennym użytkowaniu – od pracy i multimediów po fotografię mobilną i słuchanie muzyki.

Test (2 strony) bezpłatny i bez sponsoringu – przytoczone stwierdzenia są tylko subiektywnymi odczuciami testującego to urządzenie

Oppo Reno15 Pro, Oppo Enco X3S
Oppo Reno15 Pro, Oppo Enco X3S

OPPO Reno15 Pro to stosunkowo kompaktowy smartfon z wyższej średniej półki, który ma ambicje zastąpić w praktyce droższe flagowce – przede wszystkim długim czasem pracy, bardzo dobrym ekranem i mocnym zestawem aparatów, w tym 200 Mpix, teleobiektywem 3,5× oraz ultraszerokim selfie 50 Mpix. Producent pozycjonuje go jako telefon dla osób, które dużo nagrywają, robią portrety i korzystają z funkcji AI, a jednocześnie nie chcą rezygnować z baterii „na dwa dni” i przyzwoitej wydajności w grach.​​​

W Polsce (na dzień testu) możemy znaleźć go w wariancie 12/512 GB za ok 2,7 tys. zł. W pudełku znajdziemy telefon, kluczyk do otwarcia tacki na karty SIM, kabel USB‑C oraz podstawowe papierki. Niestety nie znajdziemy w nim żadnego etui, bo o ładowarce to już nawet nie wspominam (jej też nie ma).

Natomiast OPPO Enco X3s to dokanałowe TWS-y z wyższej średniej półki (ok. 550 zł), które producent pozycjonuje jako flagowe słuchawki „do kompletu” z serią Reno – z mocnym naciskiem na jakość dźwięku, skuteczne ANC (do 55 dB) i długi czas pracy (do 45 h z etui). W opakowaniu znajdziemy słuchawki, dodatkowe gumki, kabelek do ładowania i standardową papierologię.

Pierwszy kontakt ze smartfonem jest bardzo pozytywny: Reno15 Pro sprawia wrażenie sprzętu premium – jest cienki, lekki i świetnie leży w dłoni (jest mniejszy niż tradycyjne smartfony), a tył (OPPO Glow) ładnie mieni się w świetle, nie zbierając przesadnie odcisków. Słuchawki również mogą się podobać. W mje ręce trafiła wersja biała ze srebrnym etui w kształcie spłaszczonego jajka.

Oppo Reno15 pro 5G – Budowa, ergonomia, jakość wykonania

Obudowa to klasyczny zestaw ze szkła i metalu: przód chroni Corning Gorilla Glass 7i, tył to jednoczęściowe, rzeźbione szkło z wykończeniem OPPO Glow, a ramka wykonana jest z aluminium klasy lotniczej. W moje ręce trafił wariant brązowy. Jego waga to ok. 187 g, a wymiary to 151,2 × 72,4 × 7,99 mm, więc jest zauważalnie mniejszy i wygodniejszy w obsłudze jedną ręką niż większość dzisiejszych flagowych smartfonów.​​

Kompaktowe rozmiary, lekko zaokrąglone plecki i niska masa to jego największa zaleta – krótko mówiąc, to jeden z najwygodniejszych telefonów w swojej klasie. Przyciski zasilania i głośności są dobrze wyczuwalne, sztywno osadzone, a spasowanie całości nie budzi zastrzeżeń. Nic w nim też nic nie trzeszczy ani nie pracuje pod palcami.

Wyspa aparatów znajduje się w lewym górnym rogu, a same obiektywy trochę wystają. Smartfon też się delikatnie buja jak położymy go na płaską powierzchnię. Generalnie polecam kupić do niego dodatkowe etui. Nie znajdziemy go w opakowaniu.

Nie znajdziemy tu też złącza jack 3,5 mm (audio tylko przez USB‑C lub BT), za to są stereofoniczne głośniki. Głośniki są głośne i wystarczające do YouTube’a czy gier, ale pod względem jakości brzmienia odstają od droższych flagowców – takie typowe „średniopółkowe, bez fajerwerków”, podobnie jest z jakością wibracji. Plusem jest bogata obsługa kodeków BT (LDAC, aptX‑HD, LHDC) – jeśli korzystasz z dobrych słuchawek bezprzewodowych, wrażenia audio znacząco się poprawią.​

Oficjalnie smartfon posiada certyfikat IP68. W praktyce oznacza to, że możesz bez stresu korzystać z niego w deszczu, nad wodą, a nawet robić krótkie ujęcia pod wodą – przy zachowaniu zdrowego rozsądku i nieładowaniu wilgotnego telefonu.​

Ekran

Ekran 6,32″ AMOLED o gęstości 460 ppi (FHD+ 2640 × 1216 px) oferuje bardzo dobrą ostrość, żywe, ale dobrze skalibrowane kolory (100% DCI‑P3 w kilku profilach) oraz obsługę HDR10/HDR10+ z dodatkowymi usprawnieniami obrazu OPPO. W słoneczny dzień nie ma problemu z czytelnością – także w trybie auto, gdy system agresywnie podbija jasność (jasność typowo do 1800 nitów).

Kąty widzenia i równomierność podświetlenia są typowo wysokie dla OLED‑a.​ Odświeżanie 120 Hz nie jest LTPO, więc system skacze między 60/90/120 Hz, ale w praktyce trudno to uznać za wadę – przewijanie i animacje są bardzo płynne, a telefon nie „żre” przesadnie baterii.​​

Obsługa i funkcjonalność

Telefon działa na ColorOS 16 opartym na Androidzie (startowo Android 16 z obietnicą 5 dużych aktualizacji i 6 lat poprawek bezpieczeństwa – jak na średnią półkę to bardzo solidna deklaracja wsparcia). Interfejs OPPO jest rozbudowany, ale logiczny: mamy tutaj klasyczną szufladę aplikacji, bogate opcje personalizacji (gesty, motywy, Always‑On Display), oraz szereg funkcji AI, takich jak AI Mind Space, AI Translate, AI Call Translator, Gumka AI czy rozbudowane narzędzia do edycji wideo.​​ Szkoda tylko, że funkcje AI służące do tłumaczenia czy pisania nie obsługują języka polskiego. Dla mnie to spore niedopatrzenie, bo przez to funkcje te stają się praktycznie bezużyteczne dla polskiego użytkownika.

Nakładka ColorOS 16 jest dopracowana i działa bardzo płynnie, a system nie ma tendencji do „mulenia”. Skaner linii papilarnych w ekranie (optyczny) jest szybki i celny, a odblokowanie twarzą działa błyskawicznie w dobrym świetle – w ciemności pomaga rozjaśnianie ekranu.​

Z funkcji komunikacyjnych mamy tutaj pełny zestaw: 5G, Wi‑Fi 6, Bluetooth 5.4 z obsługą wielu kodeków (LDAC, aptX HD, LHDC 5.0), NFC do płatności i IR blaster do sterowania sprzętem RTV. Dzięki O+ Connect możemy łatwo przesyłać pliki między urządzeniami OPPO oraz współpracować z iOS/macOS. AI LinkBoost 3.0 i AI Super Wi‑Fi Booster poprawiają stabilność sieci w trudnych warunkach, co jest bardzo istotne, jeśli gramy online czy streamujemy w zatłoczonych miejscach.​​

W codziennym użytkowaniu telefon świetnie radzi sobie z powiadomieniami, trybami skupienia, podziałem ekranu i pływającymi oknami. Gest z trzema palcami zapisuje treści do AI Mind Space, gdzie możemy je potem porządkować i wyszukiwać. Nie ma slotu na kartę microSD, ale wbudowane 512 GB (UFS 3.1) powinno całkowicie wystarczyć na dzisiejsze warunki

Kluczowe parametry techniczne (w praktyce)

Najważniejsze dane techniczne wyglądają tak:

  • SoC MediaTek Dimensity 8450 (4 nm) z GPU Mali‑G720 MC7
  • 12 GB RAM LPDDR5X + 512 GB UFS 3.1
  • bateria 6200 mAh z ładowaniem 80 W SUPERVOOC.​

Dimensity 8450 zapewnia wydajność zbliżoną do mocnych układów wyższej średniej półki: w codziennych zastosowaniach i większości gier telefon działa szybko, a nakładka świetnie zarządza pamięcią. Pod obciążeniem CPU trzyma formę, natomiast w długich testach GPU widać dość wyraźny throttling – spadki wydajności nawet do ok. 35% względem maksimum, co jednak w realnym graniu rzadko przekłada się na dramatyczne przycięcia.​ W teście AnTuTu smartfon uzyskał ponad 2,1 mln punktów.

Reno15 pro potrafi się lekko nagrzać już przy kilku minutach przeglądania czy YouTube’a, ale temperatury pozostają w granicach komfortu – bardziej czujemy „ciepło” niż realne przegrzewanie. To typowe zachowanie dla cienkich, kompaktowych konstrukcji z mocnym SoC.

Bateria 6200 mAh to prawdziwy wyróżnik: przy mieszanym scenariuszu użytkowania możemy wyciągnąć nawet do kilkunastu godzin. Wszystko to przekłada się nawet na 1,5 – 2 dni użytkowania. Jak na tak kompaktowy smartfon to świetny wynik. Samo ładowanie 80 W trwa ok. 50–55 minut z 1 do 100%.

Oppo Reno15 Pro
Oppo Reno15 Pro

Aparaty i wideo

Zestaw aparatów jest bardzo mocny jak na średnią półkę:

  • Główne aparaty: Ultraszerokokątny: 50 MP; f/2.0; FOV 116°; obiektyw 6P; obsługa AF
  • Szerokokątny: 200 MP; f/1.8; FOV 84°; obiektyw 6P; obsługa AF; obsługa 2-osiowej OIS
  • Teleobiektyw: 50 MP; f/2.8; FOV 30°; obiektyw 4P; obsługa AF; obsługa 2-osiowej OIS
  • Przedni aparat: 50 MP; f/2.0; FOV 100°; obiektyw 5P; obsługa AF

W dziennym świetle zdjęcia z głównego aparatu są ostre, z dużą ilością detali, realistycznymi kolorami i szerokim zakresem dynamicznym. Pokusiłabym się nawet od stwierdzenie, że przy dobrych warunkach pogodowo-oświetleniowych kadry te nie odbiegają nawet od niektórych smartfonów z flagowej półki. W zależności od światła widać jednak różnicę kolorów pomiędzy obiektywami. Szeroki kąt jest trochę cieplejszy niż główny.

Teleobiektyw 3,5× daje bardzo użyteczne portrety, a płynny zoom do 120× pozwala na kreatywne kadry, choć oczywiście przy większych powiększeniach pojawia się sporo cyfrowych artefaktów.​​ W nocy pomaga lampa błyskowa AI 2.0 oraz tryby AI Portrait Glow – telefon potrafi bardzo ładnie wyciągnąć twarze i tło, minimalizując szum bez plastelinowego efektu.

Zoom przydaje się również do zbliżeń na architekturę, naturę (np. zachody słońca) czy do zdjęć macro. Macro może jest dalekie od flagowej półki, ale do kwiatków i robaczków (pszczółki na wiosnę) będzie w sam raz.

Ultraszeroki i tele również radzą sobie przy słabszym świetle lepiej, niż sugerowałaby półka cenowa, choć nadal główny moduł wypada najlepiej. Selfie z 50 Mpix ultraszerokiego sensora również wypada zadowalająco – zdjęcia są ostre, a kolory naturalne.

Wideo: do dyspozycji mamy 4K 60 fps na tylnych i przednim aparacie z EIS/OIS, nagrywaniem HDR, dual‑view (przód+tył) oraz całym pakietem funkcji vlogowych (płynne przełączanie obiektywów, slow‑motion, timelapse, edycja wideo 2.0, AI Motion Photo Slow‑Mo, Gumka AI Motion). Aparat płynnie przechodzi między scenami, dobrze łapie ostrość, a stabilizacja ładnie trzyma kadr. Mamy tutaj też ładne, naturalne kolory i wysoką szczegółowość nagrań.

Krótko mówiąc Reno15 Pro może być ciekawym wyborem dla mobilnych fotografów, twórców, vlogerów czy osób dużo nagrywających rodzinne materiały.​ Jeżeli szukamy czegoś w cenie połowy flagowca, a mimo to ważny jest dla nas aparat, to śmiało można spojrzeć w jego kierunku. Zresztą zobaczcie sami:

Przykładowe zdjęcia i film:

Wady i zalety

Zalety

  • Świetna bateria 6200 mAh – realnie 1,5–2 dni intensywnego używania
  • Bardzo dobry ekran: jasny, 120 Hz, 10‑bit, HDR10+
  • Kompaktowe wymiary i świetna ergonomia – wygodny w jednej dłoni, lekki, smukły, wysokiej jakości szkło i aluminium.​
  • Odporność IP68, realna odporność na wodę i kurz.​
  • Bardzo dobry zestaw aparatów (200 Mpix główny, tele 3,5×, 50 Mpix ultra‑wide + 50 Mpix ultra‑wide selfie) z bogatymi trybami vlogowymi i 4K 60 fps przód/tył.​​
  • Długa polityka aktualizacji – 5 generacji Androida i 6 lat łatek bezpieczeństwa.​
  • Szybkie ładowanie 80 W SUPERVOOC.​​
  • Zadbane ColorOS 16 z praktycznymi funkcjami AI (Mind Space, Translate, Call Translator, Gumka AI, O+ Connect).​

Wady

  • Brak ładowania bezprzewodowego, co w tej cenie zaczyna być oczekiwane.
  • Pamięć UFS 3.1 zamiast UFS 4.0 – w codziennym użyciu różnica niewielka, ale konkurenci w podobnej cenie czasem oferują nowszy standard.
  • Brak LTPO – odświeżanie 120 Hz jest adaptacyjne, ale nie tak elastyczne jak w topowych flagowcach.​
  • Wyraźny throttling GPU w długotrwałych, syntetycznych obciążeniach – dla hardcore’owych mobilnych graczy to może być minus.​​
  • Głośniki i wibracje mogłyby być lepsze
  • Brak slotu microSD i mini Jack 3,5 mm

Kontakt

Zapraszamy do kontaktu: redakcja(at)technosenior.pl

Odkryj więcej z TECHNOSenior

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej