W skład zestawu, który otrzymałem do testów wchodzi opaska Mi band oraz kabel USB służący do ładowania. Pasek wykonany jest z elastycznego tworzywa, które nie uczula, nie gniecie, ani nie obciera, zapina się go bardzo prosto na charakterystyczny „klips”.
Sam moduł opaski bez przeszkód można wyjąć z gumowego paska oraz na przykład umieścić w jego innej wersji kolorystycznej lub materiałowej, na przykład pasku skórzanym. Szeroki wybór wymiennych pasków pozwala dopasować Mi Band do swojego stylu. Wśród dostępnych modeli znajdują się różne wersje kolorystyczne, a zmiana paska zajmuje dosłownie kilka sekund.
Najbardziej istotny jest fakt, że silikon, z którego wykonano pasek, jest stosunkowo gruby i sprawiający wrażenie wytrzymałego. Przez co dobrze on trzyma rdzeń, w której znajduje się cała elektronika potrzebna do działania Mi Band i moim zdaniem możemy wyzbyć się obaw, że może nam ono wypaść i się zgubić. Jest to o tyle ważne, że do ładowania ów rdzeń musimy niestety wyjmować. Kabel do ładowania jest dość nietypowy jak chodzi o tę jego część, do której wsuwamy „pastylkę” z elektroniką, należy o tym pamiętać, bo ewentualne uszkodzenie, lub utrata będzie wiązała się z koniecznością kupienia nowego.
Wiele osób chciałoby trenować regularnie, ale zwyczajnie trudno im się do tego zmotywować. Codzienny wysiłek jest nie lada wyczynem, toteż potrzeba kogoś lub czegoś, co przekona nas do dalszej pracy. Funkcjonalna – elektroniczna opaska Xiaomi Mi Smart Band 4 w prosty sposób ułatwi prowadzenie aktywnego trybu życia każdemu użytkownikowi. Opaska pozwala monitorować jakość snu, ilość kroków, podczas marszu i biegu, a następnie monitorowania i analizowania treningów oraz liczbę spalanych kalorii. Wbudowany pulsometr monitoruje nasze tętno 24/7, zaś o bezpieczeństwo i zdrowie dba funkcja monitorowania pracy serca 24/7. Dla trenujących przyda się też natychmiastowe wyświetlanie połączeń, wiadomości tekstowych, powiadomień aplikacji i odtwarzanej muzyki.
Opaska, przy swoich ogromnych możliwościach jest przy tym bardzo mała oraz lekka. Sam rdzeń opaski, o rozmiarach 46,9 x 18 x 12 mm na nadgarstku wygląda bardzo elegancko i klasycznie. Jeżeli nie wystarczą nam dane dostępne na wyświetlaczu, dostęp do nich mamy też z poziomu sparowanego smartfona. Opaska łączy się ze smartfonem za pomocą funkcji Bluetooth, a do pracy z nią niezbędne jest zainstalowanie dedykowanej aplikacji z Google – Mi Fit, która pozwala wykorzystać pełnię możliwości opaski. I w ten, dość oryginalny sposób postanowiłem zadbać o swoją aktywność fizyczną.
Od razu zaznaczę, że opaskę nie zdejmowałem przez 24 godziny na dobę, aby lepiej sprawdzić swoją kondycję. A, że jest ona wodoodporna to i trafiła ze mną na basen, a także do jacuzzi, zarówno solnej jak i borowinowej, z bardzo ciepłą wodą ok. 37-38 °C oraz sauny, w której panowała wysoka temperatura i wysoka wilgotność – dodam, że spokojnie to przetrwała. Dzięki klasie ochrony 5ATM opaskę od Xiaomi można zalać wodą lub wziąć pod prysznic – nic się jej nie stanie, jest ona wodoodporna na zanurzenia do 50m. Opaska przeszła także testy: ciepła – wytrzymuje temperatury w zakresie od -10 do 50 °C; wytrzymałości na upadki oraz test korozji. Ja niestety nie miałem okazji, aż tak bardzo ją katować.
Sprawne działanie zapewnia procesor o małej częstotliwości taktowania, dzięki temu nie trzeba zbyt często ładować opaski. Producent zapewnia, że bateria o pojemności 135 mAh jest w stanie pracować nawet przez pełnych 20 dni kalendarzowych na jednym ładowaniu. Przeprowadzony dwudniowy test, z włączonymi powiadomieniami, alarmem i przeprowadzonymi pomiarami aktywności fizycznej dał ubytek ok. 10%, co oznacza, że spokojnie możemy zapomnieć o ładowarce około 3 tygodni. Testowany przy użyciu ustawień domyślnych, z włączonym 30-minutowym automatycznym monitorowaniem tętna, otrzymującym 100 powiadomień dziennie, 2 alarmami dziennie, wibrującym przez 5 minut, dotknięciem przycisku dotykowego 10 razy dziennie i synchronizacja z aplikacją raz dziennie. Rzeczywiste wyniki mogą się różnić z powodu różnic w środowisku testowym, użytkowaniu i ustawieniach.


