Test OPPO A9 2020 – technologia w szklanej obudowie

W A9, podobnie jak w tańszym modelu A9, pierwsze co rzuca się w oczy zaraz po wyjęciu z opakowania, to jego elegancki wygląd, a następnie jakość wykonania. Przyznam, że również w tym przypadku zostałam nim bardzo miło zaskoczona. Producent pokusił się tutaj o szklany tył – Corning Gorilla Glass 3+ i metalowe ramki w kolorze obudowy.

W moje ręce wpadł kolor niebieski, który również mocno się palcuje. To chyba największy minus szklanej obudowy. Stąd też smartfon bardzo szybko wylądował w etui. Na szczęście producent pomyślał, również o tym i dostarcza przeźroczyste plecki w zestawie. Jedyne do czego mogłabym się tutaj przyczepić, to do tego, że dostarczone opakowanie jest miejscami jakby za bardzo wystające poza telefon. Szczególnie widoczne i wyczuwalne przy ekranie. Przez co telefon robi się trochę toporny. Na szczęście jest to element, który bez problemu możemy zastąpić innym 😊

Na pleckach testowanego modelu, podobnie jak w A5 2020, znajdziemy oczywiście pionowy układ aparatów oraz czytnik linii papilarnych i pionowo umieszczone napisy. Do tego wokół dolnego aparatu dodano ładny zielony akcent.

OPPO A9 2020

Z przodu Oppo A9 oczywiście znajdziemy taki sam ekran jak w A5 2020, czyli Corning Gorilla Glass 3+ z bardzo niewielkimi ramkami (Screen Ratio: 89.0%) oraz  aparatem umieszczonym w małej łezce.

Na spodzie obudowy znajdziemy analogicznie: mikrofon, głośnik multimedialny, gniazdo USB C oraz wyjście mini Jack. Duży plus za wyjście mini Jack, które zapewne ucieszy wielu potencjalnych użytkowników. Jeżeli chodzi o głośnik, to również w przypadku A9 jestem tutaj bardzo miło zaskoczona. Producent pokusił się tutaj o głośniki stereo (System Dolby Atmos® i Dual Stereo). Może nie są one idealne (dolny głośnik jest nieco głośniejszy) i zapewne zagorzali melomani znajdą tutaj wady, ale pamiętajmy o tym, że jest to telefon za około 1300 zł, a głośniki stereo to często brakuje nawet w dużo droższych modelach. Zatem podsumowując: muzyka płynąca z A9 2020 jest głośna i wyraźna i w pełni wystarczająca do codziennego użytku. Co, do jakości prowadzonych rozmów również nie można mieć zastrzeżeń.

Na lewej krawędzi znajdują się przyciski głośności oraz szufladka na 2 karty SIM oraz dodatkową kartę pamięci. Mamy tutaj do czynienia z prawdziwym Dual SIM. Nie musimy zatem rezygnować z jednego SIM na cele karty pamięci. Za to duży plus.

Na prawej krawędzi natomiast umieszczony został tylko włącznik / wyłącznik, który również zyskał dodatkowy zielony akcent.  Co najważniejsze wszystkie przyciski są wyraźne w dotyku i bardzo dobrze i szybko reagują na wszystkie kliknięcia.

Wymiary A9 2020 są identyczne jak A5 czyli: 163,6 mm x 75,6 mm x 9,1 mm.  Waga, to około 195 g (łącznie z baterią). Telefon ten również bardzo dobrze leży w dłoni, a wszystkie przyciski na bocznych ramkach leżą dokładnie tam gdzie powinny: przycisk włączenia pod kciukiem, przyciski głośności w zasięgu palca wskazującego. Jednakże z racji, że smartfon jest dosyć duży i ciężki, to obsługa jedną ręką nie należy do najwygodniejszych.

Z racji półki cenowej smartfonu, to nikogo nie zdziwi, że również testowany model został wyposażony w wyświetlacz IPS, nie AMOLED, o wielkości 6,5”, rozdzielczości HD+1600x 720 pixeli, gęstości pikseli 270 PPI oraz jasności na poziomie 480 nitów. Sam ekran pokrywa 89% powierzchni przodu telefonu i zawiera małą łezkę na górze, w której umieszczono przedni aparat oraz grubszą ramkę na dole. Jeśli chodzi o sam ekran, to wszystkie kolory są bardzo wyraźne o dobrym kontraście i wystarczająco dobrych kątach widzenia. Krawędzie czcionek są ostre, a całość jest czytelna i wyraźna. Komfortowo można pracować z wszelkiego rodzaju dokumentami oraz bezproblemowe jest użytkowanie ekranu smartfonu podczas przeglądania mediów społecznościowych, stron internetowych czy po prostu graniu w ulubione gry. Bez problemu możemy również korzystać z telefonu na dworze. No może poza miejscami z bardzo ostrym słońcem. W takim przypadku ekran mógłby być nieco jaśniejszy, ale to niewielka niedogodność.

Oppo A9 2020 również oferuje możliwość dopasowania parametrów ekranu takich jak: temperatura ekranu czy jasność, ale również posiada dodatkowy tryb nocny z wyborem efektów wyświetlania: w kolorze, czerni i bieli oraz tryb komfortowe czytanie (szare litery na czarnym tle). A wszystko to w trosce o nasze oczy.

Warto tutaj nadmienić jeszcze, że telefon nie posiada diody powiadomień. Mamy tutaj do czynienia z trybem nazwanym w Oppo jako: Off-Screen Clock (znany z konkurencji Always on display).

W Oppo A9 2020 również, poza standardowymi funkcjami odblokowania jakimi są pin, wzór czy hasło,  znajdziemy oczywiście czytnik linii papilarnych, który umieszczono na pleckach oraz możliwość odblokowania telefonu przez skanowanie twarzy.

Fizyczny czytnik linii papilarnych oczywiście sprawuje się jak najbardziej poprawnie oraz wystarczająco szybko. Podczas 2 tygodniowego użytkowania nie zauważyłam, aby pojawiły się tutaj jakieś problemy.

Również w przypadku odblokowania twarzą odblokowanie ekranu następuje wystarczająco szybko, poza pojedynczymi momentami, gdy znajdowałam się w nieco gorzej oświetlonym miejscu. Generalnie nie powinniśmy mieć problemów z tą funkcjonalnością. Chociaż nie należy ona do najbezpieczniejszych metod, o czym również informuje producent w momencie aktywowania tej funkcjonalności.

Ponad to  smartfon nie posiada żadnych przycisków. I podobnie jak już w kilku innych modelach (w tym również w A5), możemy włączyć obsługę gestami. Oprócz gestów możemy też włączyć standardową dolną belkę z przyciskami. Każdy bez problemu znajdzie swoją ulubioną konfigurację nawigacji. Dodatkowo możemy włączyć inteligentny pasek boczny.

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: