Test Kruger&Matz FLOW 7S – 6,21” ekran, mocna bateria i Face ID w budżetowym smartfonie

Test Kruger&Matz FLOW 7S został wyposażony w wyświetlacz IPS 6,21” o rozdzielczości 720×1520 px, w którym zastosowano proporcje 19:9. Taka kombinacja sprawia, że  na ekranie widoczne jest znacznie więcej treści wertykalnych, co jest szczególnie przydatne do komfortowego przeglądania zasobów Internetu.  Prezentowana treść jest czytelna i wyraźna. Gęstość ekranu wynosi 270 ppi. W tzw. średniej półce smartfonów jest to wartość całkowicie wystarczająca. Wyświetlacz jest odpowiednio czuły, ale lubi zbierać odciski palców. Zastosowany panel dotykowy obsługuje multitouch (maks. 5 pkt dotyku). Kąty widzenia, zważywszy na technologię, w jakiej został wykonany, są bardzo szerokie (>110°). Z kolei niski współczynnik odbicia światła oferuje bardzo dobrą czytelność nawet w jasnym otoczeniu. Niestety piętą achillesową telefonu jest lustrzany ekran, który wszystko odbija i utrudnia korzystanie z telefonu. Charakteru dodaje mu nowoczesny design, w kolorze do wyboru (czarnej – testowany i niebieskiej). Telefon jest solidnie wykonany, wszystkie elementy są dobrze spasowane i nic nie odstaje. Telefon świetnie leży w dłoni dzięki zaoblonym kształtom z tyłu obudowy, a przez zastosowanie perforowanego, tylnego panelu, nie musimy mieć obawy, czy nie wyślizgnie nam się z dłoni.

20191216 123003 Technosenior
Kruger&Amp;Matz Flow 7S

Przednią kamerę FLOW 7S o rozdzielczości 5MP, powinni docenić przede wszystkim miłośnicy popularnych fotografii typu Selfie. Zwłaszcza, że do dyspozycji użytkownika oddane zostało oprogramowanie Face Beauty. Pod metalową maskownicą skryty został głośnik rozmów i  czujniki (światła oraz zbliżeniowy).

 

Z prawej strony znajduje się klawisze regulowania głośności oraz przycisk uruchamiania i odblokowujący ekran. Na górnej krawędzi producent umieścił złącze słuchawkowe 3,5 mm, za po przeciwnej stronie port microUSB. Obsługa USB OTG pozwala na podłączenie urządzeń zewnętrznych, takich jak pamięci USB, dyski twarde lub klawiatury.

Tylna powierzchnia obudowy, to smaczek testowanego smartfona. Wykonana jest z plastiku błyszczącego, ale pokrytego delikatnym wzorem. Na tylnej obudowie znajduje się potrójny aparat fotograficzny z diodą doświetlającą. Niestety producentowi nie udało się całkowicie schować oczka aparatu i szkło może być narażone na porysowania.  Kolejną rzeczą, na którą warto zwrócić uwagę w tym modelu i która na pewno przypadnie do gustu użytkownikom jest sposób zabezpieczania smartfona. Osoby , które nie mają pamięci do kodów i wzorów, z pewnością docenią zastosowany w FLOW 7S zarówno czytnik linii papilarnych, jak też identyfikującą twarz użytkownika funkcję Face Unlock. Poniżej widzimy okrągły otwór, w którym producent umieścił skaner biometryczny. Czytnik linii papilarnych – działa poprawnie. Czujnik skanuje zapisany wzór linii papilarnych, niezależnie od położenia palca. Face ID, czyli rozpoznawanie twarzy w smartfonie, przy sprzyjających warunkach oświetlenia działa całkiem dobrze. Daleko jej może szybkości smartfonów klasy premium, ale to nie ta półka cenowa. Na dole znajduje się przeciętnie, ale głośno grający głośnik multimedialny. Melomanom prawdopodobnie będzie brakować dobrych basów, ale jako mobilny odtwarzacz muzyczny, przy zastosowaniu dobrych słuchawek spokojnie telefon nam posłuży.

Po zdjęciu delikatnej klapki oczom naszym ukaże się slot na karty pamięci microSD i dwa gniazda na karty nanoSIM (Dual SIM / Dual Standby). Niestety akumulatora samodzielnie nie wymienimy.

Kontakt

Zapraszamy do kontaktu: redakcja(at)technosenior.pl

Odkryj więcej z TECHNOSenior

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej