Aktywność fizyczna stała się bardzo modna, a jej zalety odkrywa coraz więcej osób w każdym wieku i o różnym statusie społecznym. Jakie słuchawki sprawdzają się idealnie dla lubiących aktywny styl życia? Z pewnością takie, które są lekkie i nie wypadają z uszu pomimo pocenia się i ciągłych, gwałtownych ruchów. Wszystkie te mankamenty zwykłych słuchawek rozwiązali producenci, oferując słuchawki douszne. Biorąc pod uwagę odczuwaną przez wiele osób potrzebę słuchania muzyki także podczas deszczu, słuchawki powinny też być wodoodporne. Testowane PaMu Scroll są takie, co potwierdza certyfikat wodoodporności klasy IPX6. Pamiętajmy jednak, że nie oznacz to jednak, że są one całkowicie wodoodporne i możemy je zanurzyć do wody. Tradycyjne słuchawki douszne, które połączone są z odtwarzaczem za pomocą kabla, rzadko spełniają swoją funkcję podczas wykonywania gwałtownych ruchów ciała. Niestety kabel napręża się i pociąga za sobą wtyczki. Dodatkowym problemem jest długość przewodu, która nie zawsze sięga do miejsca, w którym możemy umieścić smartfon odtwarzający muzykę. Dzięki testowanym słuchawkom PaMu Scroll można w pełni odkryć wolność będąc w ruchu bez krępujących przewodów. Model ten można połączyć z dowolnym smartfonem za pośrednictwem technologii Bluetooth 5.0. PaMu Scroll to też wyjątkowy design, który przyciąga uwagę. Umieszczone w uchu przypominają modną biżuterię – podkreśla producent w materiałach prasowych i trudno jest się z tym stwierdzeniem nie zgodzić. Słuchawki są niezwykle lekkie i komfortowe. Ich waga to zaledwie 5 gramów. Zaś ich ergonomiczny kształt gwarantuje komfort użytkowania przez długi czas.

Rozmiar dousznej części słuchawek jest niezwykle ważny, ponieważ inaczej będą one wypadały z uszu. W celu zapewnienia perfekcyjnego dopasowania, PaMu Scroll są wyposażone w silikonowe końcówki w 3 różnych rozmiarach (S/M/L). Zarówno w moim przypadku, jak i żony gumowate nakładki dopasowały się niemalże idealnie, co niestety nie zawsze może się udać z racji anatomii naszego ucha. Trzeba je lekko wkręcić i odpowiednio ułożyć w uchu. Po takim dopasowaniu słuchawki sprawują się świetnie. Mogliśmy chodzić, biegać czy ruszać głową bez obawy, że nam wypadną.

Automatyczne parowanie i sterowanie dotykowe ułatwiają korzystanie ze słuchawek. A jak steruje się takimi słuchawkami? A no właśnie sterowanie, to chyba najfajniejszy element tego zestawu. Wyposażono je w intuicyjne i poręczne sterowanie dotykowe, wygodnie umieszczone na każdej słuchawce. Sterować można odtwarzaniem muzyki, wykonywać połączenia lub aktywować asystenta głosowego, naciskając przycisk po prawej lub lewej stronie ucha. Dwukrotne kliknięcie lewego zestawu słuchawkowego pozwala natomiast uruchomić funkcję Siri lub asystenta Google. Sterowanie sprawuje się bez zarzutów i przy dłuższym użytkowaniu robi się to intuicyjnie. Wszystko działa niemalże idealnie: począwszy od momentu sparowania z telefonem po sterowanie odtwarzaniem muzyki, głośnością czy odbiór i zakończenie rozmowy. W czasie testów połączyłem słuchawki z kilkoma modelami telefonów. Za każdym razem połączenie odbyło się niemalże natychmiast i bez problemu. Warto tutaj podkreślić jedną rzecz: obie słuchawki posiadają oddzielne połączenie BT i kiedy parujemy je z telefonem, to jedna słuchawka łączy się, jako master, a druga jako slave. To może wprowadzić czasami drobne konflikty, gdy przy sparowaniu funkcję master obejmie jedna słuchawka, a przy wyciąganiu z futerału najpierw wyciągniemy drugą. W takiej sytuacji czasami zdarzało się, że słuchawki łączyły się z telefonem kilka razy informując mnie o tym odpowiednią komenda głosową. Nie jest to częsty przypadek, ale może się zdarzyć. Co więcej słuchawki nie posiadają możliwości wyłączenia – nie mają przycisku OFF. Gdy słuchawki nie są używane, po prostu chowamy je w etui „Scroll”, który jak wcześniej napisałem służy nie tylko do przechowywania i transportowania słuchawek, ale także do dostarczania energii.
Aby uzyskać doskonałą jakość dźwięku zostały one wyposażone w wysokiej jakości grafenowe membrany. Grafen, to najcieńszy i najtwardszy nanomateriał na świecie, który jest lżejszy nawet od papieru, a wytrzymalszy od stali i przewyższający miedź parametrami przewodzenia prądu. Co więcej takie membrany zużywają minimalną ilość energii, co przekłada się na dłuższy czas pracy.
Podczas ćwiczeń na siłowni, czy na trasach turystycznych przyda się akompaniament muzyczny, który skutecznie zmotywuje do wyznaczania sobie kolejnych wyzwań. Jak na tak małe słuchawki, to przyznam się, że jestem bardzo mile zaskoczony, jakością dźwięku, który się z nich wydobywa. 6-milimetrowy głośnik grafenowy gwarantuje świetną jakość dźwięku i realistyczne odtwarzanie głosu. Dźwięk jest czysty, dobrze zbilansowany o niemalże studyjnym brzmieniu, i z bardzo przyjemnym basem oraz niemalże bez żadnych szumów. Muzyka płynąca z PaMu Scroll jest bardzo naturalna, czysta i wyrazista. Zarówno Rock, Metal, POP, jak i muzyka klasyczna – sprawdzi się na nich idealnie. Może nie jest to idealny zestaw dla audiofilów, ale przy codziennym użytkowaniu w zupełności wystarczy. Również, co do głośności słuchawek nie mam żadnych uwag – potrafi wybić się ponad wszelkie odgłosy z zewnątrz i to w znacznym stopniu. Nie na darmo producent ostrzega, aby uważać przed zbytnim pogłośnieniem. Zastosowana technologia zapewnia skuteczną redukcję szumów, dzięki czemu dźwięk jest czysty i wyraźny zarówno po stronie rozmówcy jak i odbiorcy


