Test Samsung Galaxy S20 Plus – czy to smartfon idealny?

Testowany smartfon (podobnie jak w S20 Ultra), to również bardzo mocne podzespoły. Sercem Galaxy S20 Plus jest chipset Exynos 990. Urządzenie wyposażono w 8 GB RAM (możliwa też opcja z 12 GB). Na dane zaś przeznaczono 128 GB (możliwa też opcja 512 GB). Czy to dużo? Dla większości użytkowników, jest to ilość wystarczająca, a jeśli komuś mało, to mamy możliwość jej rozbudowy poprzez kartę microSD do 1 TB (na wymianę z 1 kartą nano-SIM).

Już same liczby wskazują na to, że smartfon poradzi sobie płynne z każdym zadaniem, jakie mu postawimy. Benchmark AnTuTu wyświetlił aż ponad 513 tys. punktów. Nie mniej podczas codziennego użytkowanie S20 Plus (podobnie jak w S20 Ultra) nawet się nie zająknął. Nawet wtedy, gdy miał uruchomione wymagające aplikacje oraz gry, czy przeglądałam jednocześnie kilka pamięciożernych stron WWW.

Dodam jeszcze, że w S20 Plus (podobnie jak w S20 Ultra) mamy możliwość skorzystania z karty eSIM. Niestety nie posiadam takiego planu u operatora, który pozwoliłby mi skorzystać z tej funkcji.

A jak to urządzenie działa w trakcie typowego użytkowania? Rewelacyjnie. Przez dwa tygodnie nigdy nie zdarzyło się, żeby terminal złapał jakąkolwiek zadyszkę. Smartfon bardzo szybko reaguje na polecenia użytkownika i wszystko po prostu śmiga tak, jak powinno. Moim zdaniem, można także być spokojnym o perspektywiczną i stabilną prędkość działania nowego flagowca Samsunga.

 

Samsung Galaxy S20 Plus (podobnie jak w S20 Ultra) korzysta oczywiście z systemu Android w wersji 10 z nakładką producenta One UI 2.1. Podczas testów otrzymał najświeższa aktualizację:

System oczywiście jest bardzo dobrze zoptymalizowany, a sama nakładka daje nam mnóstwo możliwości ustawień i personalizacji. Użytkownik ma również do dyspozycji asystenta Bixby (odpowiednik Asystenta Google, którego znamy już z poprzednich modeli). Ponad to w Galaxy S20 Ultra znajdziemy możliwość połączenia z systemem Windows, co pozwala na odbieranie SMS czy powiadomień na komputerze. Możemy również uruchomić tryb DEX po podłączeniu zewnętrznego monitora. Pozwoli to na pracę na telefonie z użyciem klawiatury i myszki oraz wieloma oknami aplikacji obok siebie – coś zbliżonego do pracy na komputerze.

Jak przystało na urządzenie z najwyższej półki, Galaxy S20 Plus (podobnie jak w S20 Ultra) został wyposażony w najlepsze, dziś dostępne moduły komunikacyjne. Znajdziemy tutaj obsługę:

  • wersja 5G: 5G Non-Standalone (NSA), Sub6
  • LTE: Enhanced 4×4 MIMO, Up to 7CA, LAA, LTE Cat.20 – Pobieranie do 2.0Gbps / Przesył do 150Mbps
  • Wi-Fi: 11 a/b/g/n/ac/ax  2,4 + 5 GHz, HE80, MIMO, 1024-QAM – Pobieranie do 1,2 Gbps / Przesył do 1,2 Gbps
  • Bluetooth® v 5.0,
  • ANT+,
  • USB Type-C – USB 3.2 Gen 1
  • NFC
  • lokalizacja (GPS, Galileo, Glonass, BeiDou)
  • Synchronizacja z PC – SmartSwitch

Konfigurację dopełnia odbiornik GPS (GPS, Galileo*, Glonass, BeiDou). GPS działa bardzo stabilnie i szybko, swoje koordynaty mogłam odczytać już po kilkunastu sekundach, precyzyjność lokalizacji jest na przyzwoitym poziomie. Zachowania odbiornika pozwala na komfortowe korzystanie też ze smartfona, jako nawigacji samochodowej czy pieszej. Również nie mam uwag do działania sieci Wi-Fi, z której korzystałam niemalże cały czas czy Bluetooth, którym przesyłałam sporo zdjęć i plików. Mój testowany model nie posiadał obsługi sieci 5G. Zatem możemy zakupić wariant z 5G i bez. To dobra wiadomość, bo przy aktualnym zasięgu sieci 5G w Polsce, ta funkcja jest raczej elementem zbędnym.

Dodam jeszcze, że smartfon wyposażono w następujące czujniki: Akcelerometr, Barometr, Czytnik linii papilarnych, Czujnik żyroskopowy, Czujnik geomagnetyczny, Czujnik Halla, Czujnik koloru RGB, Czujnik zbliżeniowy

Samsung wyposażył recenzowany telefon w baterię o pojemności 4500 mAh (S20 Ultra – 5000 mAh) i po raz pierwszy w serii S20 mamy do dyspozycji szybkie 45 W-owe ładowanie przewodowe. Ponad to znajdziemy tutaj również 15 W-owe ładowanie bezprzewodowe oraz bezprzewodowe ładowanie zwrotne – PowerShare. Bezprzewodowy PowerShare z informacji od producenta jest ograniczony do smartfonów Samsung lub innych marek z bezprzewodowym ładowaniem Qi. Ponad to jeśli poziom naładowania baterii jest niższy niż 30%, funkcja Wireless PowerShare może nie działać.

A jak bateria wypada w codziennym użytkowaniu. I tutaj pomimo, że bateria jest mniej pojemna niż w S20 Ultra, to możemy liczyć na podobne czasy. Wpływ na nie ma oczywiście również wielkość ekranu – tutaj jest minimalnie mniejszy. Zatem przy włączonym FHD+ i odświeżaniu ekranu 120 Hz oraz włączonych kilku aplikacjach – w tym wykonanie sporej ilości zdjęć, smartfon wytrzymał mi spokojnie cały dzień pracy. Czyli nie odbiega on od innych smartfonów podobnej klasy.

Kontakt

Zapraszamy do kontaktu: redakcja(at)technosenior.pl

Odkryj więcej z TECHNOSenior

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej