Oczywiście Band nie miałaby większego sensu, gdyby nie pozwalał na zbieranie informacji z popularnych trybów aktywności sportowych. Mamy do dyspozycji aż 9 trybów. Z tego 3 możemy wybrać i wyświetlić w opasce. Zatem, gdy chcemy skorzystać z treningu, którego nie mamy w opasce musimy w aplikacji zamienić go na jeden z tych, który jest w opasce.
Podczas każdej aktywności otrzymujemy precyzyjny pomiar tętna, informacje o pokonanym dystansie, spalonych kaloriach czy średnim tempie. Wszystkie te informacje są również zbierane w aplikacji, gdzie możemy prześledzić naszą historię aktywności sportowych i przeanalizować. A wszystko to po to, aby móc lepiej kontrolować swoje aktywności fizyczne i świadomie planować kolejne etapy naszego rozwoju fizycznego. Jedyne co mi tutaj zabrakło, to
- pływania, zatem nie brałabym jej na basen pomimo, że posiada klasę wodoodporności IP68 oraz
- modułu GPS
Oprócz typowych funkcji przydatnych sportowcom Realme Band posiada również funkcję budzika (alarmu), opcję powiadomienia o piciu wody (możemy ustawić co jaki czas ma nam przypominać o piciu) czy o przekroczonym ustalonym celu kroków. Szczególnie ta druga funkcja jest bardzo przydatna podczas upalnych dni czy w pracy, gdy skupiamy się na zadaniach, a zapominamy ciągle o nawodnieniu naszego organizmu.
Co więcej mamy również do dyspozycji 4 niestandardowe funkcje. Są to:
- Pogoda
- Stoper
- Sterowanie odtwarzaniem muzyki
- Opcja „znajdź mój telefon”.
Niestety nie możemy na raz korzystać z wszystkich 4, a tylko z 2 wybranych. Przyznam się, że wybór nie był łatwy, ale ostatecznie włączyłam Pogodę i Sterowanie odtwarzaniem muzyką.


