Po odblokowaniu ukazuje nam się tarcza z zegarem. Dodatkowym ułatwieniem w codziennej obsłudze są aktywne pola wyświetlane na tarczy zegarka. Informują nas one na bieżąco np. o poziomie naładowania baterii, ilości kroków, aktualnym pulsie, pogodzie czy poziomie stresu.
Oczywiście zakres wyświetlanych danych zależy od tego, którą tarczę włączymy. Mamy do wyboru całkiem pokaźny zbiór tarcz od eleganckich, klasycznych czy bardziej sportowych (ponad 200 motywów również z dynamicznym, anonimowanym interfejsem). Wszystkie tarcze dostępne są z poziomu aplikacji Huawei Health „Zdrowie” i możemy je doinstalować na urządzenie. Co więcej możemy stworzyć również własne tarcze i dograć je na zegarek. Istnieje nawet grupa na Telegramie, gdzie osoby wymieniają się gotowymi tarczami. Bardzo fajną opcją jest również tarcza zwana „Gallery”, która pozwala na przeniesienie do urządzenia dowolnego naszego zdjęcia z telefonu. Z każdą odsłoną opcje personalizacji się rozrastają i zapewne każdy powinien znaleźć coś dla siebie.
Jak w przypadku innych tego typu urządzeń do prawidłowego działania i współpracy z urządzeniem trzeba ściągnąć dedykowaną aplikację – Huawei Health. Pozwala ona realizować nasze sportowe cele poprzez dokładną rejestrację i monitoring biegów, spacerów, śledzenie aktywności, a także czuwanie nad prowadzeniem zdrowego trybu życia. Dzięki aplikacji można również pracować nad swoimi rezultatami poprzez przyjazne współzawodnictwo z ludźmi z całego świata.
Dane z zegarka lub innego urządzenia fitness mogą być udostępniane on-line i porównywane z wynikami znajomych lub innych zawodników pod względem tygodniowej liczby kroków, kalorii lub odległości. Po udanym parowaniu (Bluetooth), zegarek i telefon mogą wzajemnie się wyszukiwać i łączyć. Smartwatch współpracuje ze smartfonami wyposażonymi w Android 4.4 lub nowszy, iOS 9.0 lub nowszy.
Podczas testów połączyłam Huawei Watch GT2 Pro z 2 telefonami: Huawei P30 Pro oraz Huawei P40 Pro. Z każdym z nich urządzenie współpracuje poprawnie.
Zegarek, oczywiście jak podstawowy model Watch GT2, obsługuje funkcje telefonu komórkowego (nie ma własnej karty SIM, musi być połączony z telefonem po BT), takie jak powiadomienia o przychodzących SMS, e-mail-ach, zdarzeniach z kalendarza czy komunikaty z komunikatorów np. Instagram, Facebook, Skype i Twitter. Niestety nadal nie możemy podejrzeć w nich zdjęcia, odpowiedzieć na nie, czy chociażby oznaczyć jako przeczytane. Możemy natomiast odebrać czy zainicjować rozmowę przez zegarek – smartwatch posiada głośnik. Rozmowy prowadzone przez urządzenie wypadały jak najbardziej poprawnie. Moi rozmówcy słyszeli mnie głośno i wyraźnie. Podobnie ja ich.
Warto tutaj wspomnieć jeszcze o tym, że możemy przenieść do zegarka 10 najpopularniejszych kontaktów, które pojawią się w podręcznej książce telefonicznej. Ale nie tylko do tych osób możemy zadzwonić. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby odzwonić również na połączenie, które pojawi się w naszym rejestrze, a którego np. nie odebraliśmy. To czego mi nadal tutaj brakuje, to możliwość odrzucenia połączenia z możliwością odesłania krótkiej informacji oraz przełączenia rozmowy na słuchawki.
Co do komunikatów, to mogły by to być krótkie zdefiniowane teksty np. „nie mogę teraz odebrać, odzwonię później” itp. Zostaje mieć tylko nadzieję, że kiedyś doczekamy się również takiej funkcjonalności. Jeżeli chodzi o rozmowy, to brak możliwości przełączenia ich na sparowane słuchawki, to dosyć spory problem. Szczególnie w momencie słuchania muzyki, kiedy przychodzi rozmowa, to musimy wyjąć słuchawki z uszu, aby porozmawiać przez zegarek. To trochę uciążliwe, a do tego niezbyt chroni naszą prywatność. Nie każdy chce, aby wszyscy wokoło słyszeli naszą rozmową telefoniczną.


