Test Archer A8 – bardzo atrakcyjnie wyceniony

Zacznijmy od wyglądu zewnętrznego. Tego sprzętu nie trzeba będzie chować gdzieś pod biurkiem, czy w szafie, gdyż świetnie będzie się prezentował w widocznym miejscu naszego domu. Spód TP-linka został dodatkowo wyposażony w otwory, dzięki którym możemy nasze urządzenie zawiesić, to z kolei zaoszczędzi nam miejsca na biurku.

Nie będę ukrywał, że lubię tę markę i to podejście, by starannie dopracować produkty zanim pojawią się na sklepowych półkach. Do tej pory wszystkie ich urządzenia (Routery, smartfony i inne), jakie do mnie trafiły, były dopracowane w wyglądzie jak i w funkcjonalności. Profilowana, w kształcie trzech podłużnych bloków, płaska obudowa jest w kolorze fortepianowej czerni. Niestety, ma to też pewną wadę, plastik jest błyszczący i łatwo zbiera odciski palców.

Archer A8
Archer A8

Wzdłużne szerokie wycięcia, nie tylko nadają urody, ale pełnią rolę wentylacyjną. Wszystko ładnie się tutaj komponuje. Bez zarzutu przetrwał cały okres testu – urządzenie sprawia wrażenie trwałego. Archer A8 chłodzony jest też pasywnie przez otwory wentylacyjne w dnie. Jest to system w zupełności wystarczający, gdyż sprzęt prawie się nie nagrzewa.

Gustowne i ładnie wkomponowane diody LED, w kształcie symbolu funkcji na froncie informują o stanie pracy routera: aktywnej łączności Wi-Fi, dostępu do Internetu, itp.

Z tyłu obudowy w oczy przede wszystkim rzucają się w oczy 3 zintegrowane anteny. Ponadto producent umieścił tutaj: 1 gigabitowy port WAN i 4 gigabitowe porty LAN, przyłącze zasilania oraz włącznik. Na tylnym panelu znajdziemy też przycisk przycisk resetowania urządzenia oraz szyfrowanego, automatycznego łączenia urządzeń WPS/Wi-Fi.

Kontakt

Zapraszamy do kontaktu: redakcja(at)technosenior.pl

Odkryj więcej z TECHNOSenior

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej