| Oppo Reno 4 Pro | Oppo Reno 3 Pro |
| · Tylny sensor : 48MP (1/2.0’, f/1.7, OIS) & ultraszerokokątny 12 MP (IMX586, 1/2.43 cala, f/2.2, 120°) & (teleobiektyw f/2.4, 2 x zoom optyczny, 5x hybrydowy zoom)
· Przedni sensor : 32MP (F2.4) |
· Tylny sensor : 48MP (1/2.0’, f/1.7, OIS) & 8MP (szerokokątny, 115°, f/2.2) & 13MP (teleobiektyw f/2.4, 5x hybrydowy zoom) & 2MP (f/2.4)
· Przedni sensor : 32MP (F2.4)
|
W Oppo Reno 4 Pro w aparacie znajdziemy następujące tryby (zależne od tego czy przód czy tył):
- Ultra Night
- Wideo
- Zdjęcie (automat)
- Portret
- Ekspert (tryb pro)
- Skaner tekstu
- Naklejka
- Google Lens
- Film
- Panorama
- Extra HD
- Zwolnione tempo
- Film pokladkowy
Kilka najważniejszych funkcji, które znajdziemy w Oppo Reno 4 Pro:
- HDR
- Wybór kolorów (filtry na żywo)
- Olśniewający kolor
- flash LED
- Zoom: x2 (optyczny), x5 hybrydowy, x20 cyfrowy
- Szeroki kąt – x0,6
- OIS
- Tryb ultra wyrazisty SI
- Rozpoznawanie sceny za pomocą AI
- Korekcja zniekształceń w trybie pionowym
- Wybór proporcji zdjęcia (1:1, 4:3, pełny ekran itp.)
- Włączenie siatki pomocniczej
A jak wygląda to w rzeczywistości? Już przy Oppo Reno 3 Pro byłam zaskoczona jakością powstałych kadrów. I tutaj jest podobnie. Przy ładnej pogodzie możemy uzyskać świetne kadry o naturalnych kolorach i wyraźnych szczegółach. Całkiem nieźle radzi sobie również autofocus, chociaż przy bardzo bliskich kadrach mam wrażenie, że czasami się gubi. Objawia się to tym, że przeskakuje z makro na dalszy plan i czasami ciężko uchwycić coś co znajduje się tuż przed naszym nosem. Myślę, że nad tą kwestią na pewno trzeba popracować. Nie mniej to drobnostka i można ją opanować.
A właśnie zdjęcia makro. W Reno 4 Pro nie znajdziemy oddzielnego obiektywu makro, a tryb ten włącza się automatycznie, gdy zbliżamy się do obiektu. To chyba jedno z najlepszych rozwiązań – tryb makro w szerokim kącie czy z zooma wypada świetnie.
Przy nieco gorszych warunkach pogodowych również nie ma powodów do narzekań. A gdy tylko włączymy sobie tryb „olśniewający kolor”, to zdjęcia zyskają dodatkowej soczystości. Nie najgorzej wypada również szeroki kąt, chociaż widać minimalny spadek jakości – szczególnie jeśli chodzi o szczegółowość uchwyconego kadru. Na plus jednak można zaliczyć fakt, że jest zbliżony kolorystycznie do obiektywu głównego.
A jak wypada tryb nocny (Ultra Night)? Tutaj również będziemy zadowoleni z powstałych kadrów, chociaż czasami zbyt prześwietlonych – w ciemną noc czasami zbyt mocno rozjaśni nam nasze ujęcie, że niebo wygląda prawie jak w dzień. Dlatego przy miejskich światłach czasami lepiej skorzystać z trybu automatycznego. Co więcej Tryb nocny jest również dostępny z szerokiego kąta.
Tryb portretowy – tutaj nie mam się do czego doczepić – zdjęcia są po prostu ładne dla oka.
Warto jeszcze wspomnieć o zoomie. Mamy tutaj do czynienia z zoomem optycznym x2, hybrydowym x5 i cyfrowym x30. O ile o cyfrowym nie ma się co rozwodzić, gdyż jak w większości telefonach nie jest tym czego byśmy oczekiwali, o tyle zoom x2 i x5 przy ładniej pogodzie radzi sobie całkiem nieźle, chociaż przy x5 widać już zauważalny spadek jakości. Podobnie jak przy nieco gorszej pogodzie.
W ostatecznym rozrachunku jednak mamy do czynienia z aparatem, który zadowoli nie jednego maniaka mobilnej fotografii. Ja osobiście jestem ZA 😊
A oto kilka fotek z tego telefonu:
Jeżeli chodzi o filmy, to jest całkiem nieźle. Możemy nagrać ujęcia:
- z aparatu głównego w rozdzielczości 4K (30 fps)1080 p HD (60 fps lub 30 fps)720 p HD (60 fps lub 30 fps);
- 1080p HD (120 fps)720p HD (240 fps) – wideo slow-motion
- z aparatu do selfie: 1080 p/720 p (30 fps)
Dodatkowo mamy do dyspozycji tryb ultrastabilizacji (ikonka aparatu na górze w aplikacji). Co najważniejsze powstałe filmy są bardzo przyjemne w odbiorze, a dzięki OIS również wystarczająco stabilne. Zresztą zobaczcie sami:
Co więcej fajną funkcją jest również tryb „Supermocny”, który pozwala na nagranie jasnych kadrów również przy słabym oświetleniu, a który uruchamia się po kliknięciu na ikonkę księżyca.


