Budowa i użytkowanie
Oppo A53 swoją budową przypomina wcześniejsze modele z serii: Oppo A52 oraz Oppo A72 z niewielką różnicą. Czytnik linii papilarnych został umieszczony nie w przycisku ON/OFF, a na tyle urządzenia. W lewym górnym rogu znajdziemy oczywiście wysepkę z aparatami w konfiguracji:
- 13 MP – (f/2.2)
- 2MP – portretowy (f/2.4)
- 2MP – macro (f/2.4)
Obudowa również w tym modelu została wykonana z tworzywa sztucznego. Do wyboru mamy 3 kolory: Czarny, Miętowy i Błękit. W moje ręce wpadała wersja błękitna i przyznam, że wygląda całkiem fajnie. Producent zastosował tutaj opalizujące barwy z efektem fali 3D, który szczególnie uwydatnia się w świetle.
Całość dopełnia ramka w kolorze obudowy, czyli też przejście z ciemnego błękitu na dole, do jaśniejszego na górze. I wszystko byłoby OK, gdy nie to, że taka połyskująca obudowa bardzo szybko się palcuje. Zatem nie zostaje nic innego jak założyć na nie etui. Na szczęście producent pomyślał również o tym i w opakowaniu znajdziemy sylikonowe plecki. Za etui przemawia również wystająca wyspa z aparatami.

Jeśli chodzi o czytnik linii papilarnych, to tutaj nie mam żadnych uwag. Znajduje się w dobrym miejscu (w zasięgu palca wskazującego) i działa wystarczająco szybko i poprawnie. Oprócz czytnika w A53 znajdziemy również możliwość rozpoznawania twarzą, która również działa OK. Poza oczywistymi momentami, gdy znajdziemy się w ciemniejszym pomieszczeniu. Tutaj mogą pojawić się sporadyczne problemy. Przypomnę jeszcze tylko, że odblokowanie twarzą w tym modelu jest dużo mniej bezpieczne.

Rozmiar Oppo A53, to 163,9 mm x 75.1 mm x 8.4 mm, a waga to 186 g. Jest zatem dosyć duży, ale na szczęście nie za ciężki. Smartfon dobrze leży w ręku, a wszystkie przyciski znajdują się dokładnie tam gdzie powinny i są dobrze odczuwalne. Nie znajdziemy tutaj też żadnej klasy wodoodoporności. Z resztą w tym przedziale cenowym nie jest to niczym dziwnym.
Na obudowie A53 znajdziemy odpowiednio:
- na dolnej krawędzi: głośnik (stereo, drugi głośnik znajduje się na górnej krawędzi), mikrofon, wyjście mini Jack 3,5 mm, USB C
- na lewej krawędzi – przyciski głośności oraz miejsce na 2 karty SIM i dodatkową kartę pamięci
- na prawej krawędzi – włącznik
Duży plus za wyjście mini Jack, które zapewne ucieszy wielu potencjalnych użytkowników. Jeżeli chodzi o głośniki, to podobnie jak w Oppo A52 oraz Oppo A72 jestem bardzo mile zaskoczona, bo producent pokusił się tutaj od głośniki stereo wspierane przez Dirac 2.0, który automatycznie rozpoznaje muzykę, filmy i gry. Może nie są one idealne i zapewne zagorzali melomani znajdą tutaj wady, ale pamiętajmy o tym, że są to telefony za max. 1000 zł, a głośników stereo to często brakuje nawet w dużo droższych modelach. Nie mniej muzyka płynąca z A53 jest głośna i wyraźna i w pełni wystarczająca do codziennego użytku.
Co, do jakości prowadzonych rozmów również nie można mieć zastrzeżeń.
Ekran w Oppo A53 jest płaski i został pokryty szkłem Gorilla Glass 3+ z niewielkim okrągłym wcięciem w lewym górnym rogu, w którym umieszczono aparat do selfie. Na ekranie są widoczne minimalne ramki oraz szersza ramka na dole. Przy takim układzie zyskujemy obszar roboczy o wielkości 89.2%. Jeśli chodzi o sam wyświetlacz, to wykonano go w technologii LCD (A-SI) o rozdzielczości tylko HD + (1600 x720 px) i trochę skąpą ilością pikseli, bo 269 PPI.
Miłym zaskoczeniem jednak jest odświeżanie ekranu na poziomie 90 Hz. W tej klasie cenowej nie jest to czymś częstym. Sam ekran jest dobry i w sumie tyle. Szkoda, że poskąpiono rozdzielczości i ilości pikseli. Warto wspomnieć, że model oferuje również możliwość dopasowania parametrów ekranu, takich jak: temperatura ekranu czy jasność, ale również posiada dodatkowy tryb ciemny czy komfort oczu.
Ponad to smartfon nie posiadają żadnych przycisków. I podobnie jak już w kilku innych modelach, możemy włączyć obsługę gestami. Oprócz gestów możemy też włączyć standardową dolną belkę z przyciskami. Każdy bez problemu znajdzie swoją ulubioną konfigurację nawigacji. Dodatkowo możemy włączyć inteligentny pasek boczny.


