Etui nowych realme Buds w wersji Q2 i Air 2 Neo są bardzo podobne. Są bardzo niewielkie i lekkie o kształcie spłaszczonego jajka. Wymiary etui w Buds Q2, to 60,35 x 44,61 x 32,54 mm, a waga ze słuchawkami w środku, to zaledwie 39 g. Nie mam danych dla drugiego modelu, ale tak na oko jest on niewiele mniejszy. Praktycznie jest to niezauważalna różnica. W całości zostały wykonane z dobrej jakości tworzywa sztucznego w kolorze czarnym lub szarym dla wersji Neo i czarnym lub niebieskim dla wersji Q2.

Oba pudełeczka są sztywne i nic się w nich nie ugina, a nawias dobrze pracuje. Zatem słuchawki w nich umieszczone powinny bez problemu przetrwać bezpiecznie nawet bardziej intensywne podróże w naszych kieszeniach czy plecakach. Z racji, że mimo wszystko jest to tworzywo sztuczne, to nie wrzucałabym ich z kluczami czy ostrymi narzędziami. Bardzo łatwo można je porysować.
Na etui oprócz niewielkiej diody (informuje o stanie pracy i naładowaniu baterii) i napisu „realme” znajdziemy gniazdo USB (USB C w wersji droższej i micro USB w wersji Q2) na dole, które służy do ładowania baterii. Nie znajdziemy tutaj żadnych dodatkowych przycisków.
Po otwarciu etui (służy ono również do ładowania) naszym oczom ukarzą się dwie bardzo niewielkie słuchawki o bardzo niewielkiej wadze. Zaledwie 4,1g w wersji Neo i 4,1g w wersji Q2. W obu przypadkach ich wyjęcie z pudełeczka jest bardzo proste i szybkie. One również zostały wykonane z tworzywa sztucznego w bardzo ciekawych stylizacjach kolorystycznych. Droższe modele są bardziej stylowe – z daleka przypominają elegancką biżuterię.
Test Realme Buds Air 2 – do codziennego użytku będą idealne
Czarne, matowe pchełki z gładkimi i błyszczącymi niebieskimi dodatkami na końcówkach prezentują się naprawdę nieźle. Szczególnie kobiety będą tutaj patrzeć na nie z maślanymi oczkami. Nie oznacza to, że tańszy model wygląda jakoś gorzej. Również jest to matowe tworzywo sztuczne z błyszczącym dodatkiem na końcówce, ale nie jest ono już tak spektakularne jak w Buds Air 2 Neo. Mimo wszystko ta wersja też do mnie przemawia. 😊 Chociaż wiadomo, to kwestia gustu czy się podoba czy nie, a o gustach się nie dyskutuje 😊
Na końcówkach, które wkładamy do uszu umieszczono gumowe wkładki. Są one wymienne w obu modelach. W opakowaniu znajdziemy dodatkowo 2 inne rozmiary końcówek. Dzięki temu powinny one pasować niemalże do każdego ucha. Oczywiście wszystko zależy od ich budowy. W moim przypadku pasowały te już założone. Nie musiałam ich wymieniać. Jeśli chodzi o komfort użytkowania, to w moim przypadku okazały się całkiem wygodne. Nic nie uwierało ani nie wypadały z ucha nawet przy bardziej intensywnym ruchu głowy.
Test realme C21 – budżetowy smartfon z NFC
Co ważne słuchawki otrzymały klasę wodoodporności IPX5 w przypadku droższego modelu i IPX4 dla Buds Q2. Zatem nie powinien im zaszkodzić nasz pot, a w przypadku wersji Neo nawet drobne zachlapanie. Pamiętajmy jednak, że nie są wodoszczelne i nie nadają się do pływania w basenie czy zabrania pod prysznic.

Gdy przestaniemy je używać, to wystarczy włożyć słuchawki do etui, które dzięki magnesom idealnie podtrzymuje je w środku.


