Instalacja i użytkowanie
Urządzenie przybyło do mnie w kartonowym opakowaniu, w którym dodatkowo znalazłam:
- Dysk CD z oprogramowaniem i dokumentacją
- Zestaw obrazujący zwrotny o wydajności do 12 000** stron.
- Startowa zwrotna kaseta z tonerem o maksymalnej wydajności do 700 stron*
- Wielofunkcyjna drukarka laserowa Lexmark MB2236i
- Karta stabilności i karta lub broszura dotycząca bezpieczeństwa
- Zasady ograniczonej gwarancji
- Przewody zasilające
- Przewodnik lub karta konfiguracji (podłączenie lokalne i sieciowe)
Lexmark MB2236i, to dosyć niewielkich (jak na tego typu urządzenie) rozmiarów urządzenie (352 x 415 x 360 mm). Jego waga to niespełna 10 kg. Spokojnie zmieści się gdzieś na szafce, komodzie czy nawet większym biurku. Z reguły tego typu urządzenia wielofunkcyjne są dosyć sporych rozmiarów. To zostało dostosowane do niewielkich biur, a nawet warunków domowych. Lexmark MB2236i łączy w sobie drukarkę laserową – czarno – białą oraz skaner (kolorowy), kopiarkę i faks.

Całość wykonana została z solidnych materiałów, które we wszystkich miejscach są dobrze spasowane. Nic nie trzeszczy, a wszystkie ruchome części (szuflady, podajniki czy zawiasy przy skanerze) działają bez zarzutów. Nie dostrzegłam żadnych zbędnych oporów podczas otwierania np. szuflady na papier czy podczas podnoszenia pokrywy skanera. W czasie testów urządzenie stało u mnie w dużym pokoju na komodzie i kompletnie mi nie przeszkadzało. Po 3 tygodniach nawet się już do niego przyzwyczaiłam 😊
Warto tutaj jeszcze dodać, że urządzenie posiada całkiem spory ekran sterowania – 2.8 inch (7.2 cm) LCD touch panel. Jest on bardzo czytelny (wyraźny tekst i duże kolorowe ikony) i przede wszystkim intuicyjny w użytkowaniu. Z jego obsługą nie powinny mieć problemów również mniej zaawansowani użytkownicy. A co najważniejsze cały panel jest w języku polskim, a komunikaty płynące z interfejsu są proste i czytelne.
Test Canon Zoemini S – aparat natychmiastowy i mini drukarka
Jedyne tylko z czym miałam problem, to z miejscami, gdzie pojawiają się kłódeczki – są to zabezpieczone konfiguracje przed nieautoryzowanym dostępem. Pozwala to chronić nasze konfiguracje. Nie mniej przez pewien czas miałam problem z logowaniem do tych miejsc. Później okazało się, że interfejs zwracał uwagę na małe i duże litery w loginie. Aktualnie producent sprawdza tą kwestię czy jest to błąd czy zamierzone działanie. Warto jednak mieć to na uwadze, aby nie mieć problemów z dostaniem się do tych opcji.


