Duży tablet do pracy i filmów? Lenovo Idea Tab Plus Matte Edition w teście

Duży ekran, matowa powłoka ograniczająca refleksy, cztery głośniki z Dolby Atmos i zestaw akcesoriów w komplecie – Lenovo Idea Tab Plus Matte Edition to tablet, który już na pierwszy rzut oka celuje w użytkowników szukających wygodnego sprzętu do pracy, nauki i multimediów.

Co ważne, w zestawie znajdziemy rysik Tab Pen oraz klawiaturę z etui, dzięki czemu tablet może pełnić rolę prostego narzędzia do notatek, pisania dokumentów czy nauki.

Czy w cenie około 1500–1800 zł faktycznie dostajemy sprzęt, który może zastąpić laptopa w wielu codziennych zadaniach? Sprawdziłam to w praktyce.

Test (2 strony) bezpłatny i bez sponsoringu – przytoczone stwierdzenia są tylko subiektywnymi odczuciami testującego to urządzenie

Lenovo Idea Tab Plus Matte Edition
Lenovo Idea Tab Plus Matte Edition

Wstęp / Pierwsze wrażenia

Lenovo Idea Tab Plus Matte Edition TB361FU to 12,1‑calowy tablet z Androidem 15, matowym ekranem 2,5K, 12 GB RAM i 256 GB pamięci, kierowany głównie do użytkowników domowych, studentów oraz osób szukających dużego, wygodnego ekranu do pracy biurowej, multimediów i notatek z rysikiem. To sprzęt ze średniej półki cenowej, który ma dać „prawie flagowe” wrażenia z ekranu i audio, ale bez topowej wydajności do gier.

W Polsce wersja 12/256 GB z rysikiem i klawiaturą kosztuje ok. 1500–1800 zł, czasem schodzi bliżej 1400 zł w promocjach. W zestawie dostajesz tablet, rysik Tab Pen, klawiaturę/folio keyboard oraz sam kabel USB‑C.

Budowa, ergonomia, jakość wykonania

Lenovo Idea Tab Plus Matte Edition otrzymał metalową (aluminiową) obudowę, która jest smukła i stosunkowo lekka jak na 12,1 cala – ok. 530 g przy rozmiarze 278,8 × 181 × 6,29 mm. Tył jest matowy, co pomaga w chwycie i ogranicza widoczność odcisków palców w porównaniu do błyszczących tabletów. Tablet sprawia wrażenie solidnego, bez trzeszczenia i ze stabilnymi przyciskami.

Najmocniejsza strona tego modelu to ekran i audio: 12,1‑calowy panel 2,5K z 90 Hz i wysoką jasnością daje bardzo dobre wrażenia przy oglądaniu filmów, seriali i YouTube, a matowa powłoka pomaga w jasnych pomieszczeniach. Pokrycie 96% DCI‑P3 oznacza żywe kolory, dobre do obróbki zdjęć amatorskich i komfortowego oglądania treści HDR (choć nie jest to OLED).

Matowy ekran w tej wersji (Matte Edition) ma wyraźnie mniejsze refleksy niż klasyczne błyszczące panele, co ułatwia korzystanie przy mocnym świetle i przyjemniej współpracuje z rysikiem (bardziej „papierowy” opór szpica na szkle). Jednocześnie trzeba liczyć się z lekką utratą kontrastu i „szklistości” kolorów w porównaniu z typowym błyszczącym ekranem. Przynajmniej w tej klasie cenowej.

Lenovo Idea Tab Plus Matte Edition otrzymał 4 głośniki z Dolby Atmos, rozlokowane tak, by w trybie poziomym tworzyć sensowną scenę stereo – jakoś dźwięku wypada jak najbardziej OK w tej klasie cenowej, powiedziałabym nawet, że trochę nawet lepiej niż wskazywałaby cena – muzyka jest czysta z wyczuwalną przestrzenią i delikatnym basem – do oglądania filmów i konsumowania treści na mediach społecznościowych będzie jak najbardziej OK. Są też mikrofony, które dobrze sprawdzą się podczas telekonferencji czy zdalnych lekcji.

Porty fizyczne ograniczają się do USB‑C i złącza pogo pin do klawiatury, nie ma gniazda mini‑jack. Jest za to szufladka na dodatkową kartę pamięci micro SD oraz 3 przyciski fizyczne – sterowanie głośnością oraz przycisk ON/OFF. Niestety nie ma czytnika linii papilarnych, a szkoda. Mamy standardowe metody zabezpieczeń (pin, hasło itp.) oraz odblokowanie twarzą (mniej bezpieczne, ale zawsze lepiej mieć chociaż takie niż żadne).

Urządzenie posiada oznaczenie IP52, czyli podstawową ochronę przed pyłem i lekkim zachlapaniem. Nie jest to jednak tablet do użytkowania w deszczu, ale wytrzyma lekkie zachlapania i kurz. W połączeniu z etui‑klawiaturą całość tworzy wygodny „prawie laptop” do pisania.

 Obsługa i funkcjonalność

Lenovo Idea Tab Plus Matte Edition działa pod kontrolą Androida 15, praktycznie bez większych nakładek – interfejs jest zbliżony do „czystego” Androida, z kilkoma dodatkami Lenovo (tryb PC, narzędzia do rysika, ustawienia audio). To sprawia, że obsługa jest intuicyjna, szczególnie jeśli wcześniej ktoś korzystał z telefonów z Androidem.​

Dzięki 12,1‑calowemu ekranowi świetnie sprawdza się praca w trybie podzielonego ekranu (np. notatki + PDF, przeglądarka + mail), a tryb „PC‑like” (tryb pulpitu) pozwala pracować z oknami i klawiaturą podobnie jak na prostym laptopie. W zestawach znajdziemy klawiaturę z etui oraz rysik. Wszystko łączy się z tabletem szybko i bezproblemowo. Klawiatura łączy się z tabletem poprzez piny na dolnej ramce.

Rysik Tab Pen jest natomiast obsługiwany natywnie. Przy pierwszym użyciu należy wyjąć zaślepkę przy baterii (nie ma tutaj akumulatora tylko bateria AAAA). Generalnie za pomocą rysika możemy nawigować po interfejsie, notować w aplikacjach Lenovo, Google Keep, OneNote itp. czy malować w aplikacjach graficznych. Nie jest to może poziom rysika jaki znajdziemy w tabletach np. Huawei-a czy Samsunga, ale generalnie i tak jest całkiem przyzwoicie.  Opóźnienie i precyzja w codziennym użytkowaniu wypada poprawnie. Dla osób bardziej zaawansowanych może brakować perfekcyjnego śledzenia linii czy nacisku, ale do odręcznych notatek, podkreśleń PDF i prostych rysunków jest w zupełności wystarczająco.​​

Łączność obejmuje Wi‑Fi 5 (a/b/g/n/ac) i Bluetooth 5.2, ale bez modemu LTE/5G, więc poza domem potrzebny będzie hotspot ze smartfona. Wbudowany GPS pozwala korzystać z map i nawigacji, co nie jest standardem w każdym tablecie Wi‑Fi. Do dyspozycji są typowe sensory: akcelerometr, czujnik światła, czujnik Halla.

Kontakt

Zapraszamy do kontaktu: redakcja(at)technosenior.pl

Odkryj więcej z TECHNOSenior

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej