Test realme GT Master Edition – przygotowany do podróży

I na koniec standardowo aparat. Seria realme GT nie jest skierowana do wymagających fanów fotografii mobilnej. Mimo wszystko zestaw obiektywów, który znajdziemy w realme GT Master nie jest zły i potrafi zaskoczyć (pozytywnie), podobnie jak było to w realme GT.

Zerknijmy jednak najpierw na specyfikację:

Zestaw na tyle:

  • Główny: 64MP, f1.8, sensor głównego aparatu: Omnivision OV64B40
  • Ultraszerokokątny: 8MP, 16 mm, 119˚, 1/4.0”, FF – Hynix Hi846
  • Makro: 2MP,f2.4 – Omnivision OV02B10
  • Zoom optyczny: NIE
  • Zoom cyfrowy [maks]: TAK [20x]
  • Lampa błyskowa [ilość]: TAK [pojedyncza]

Aparat na przodzie:16MP, f2.5, Sensor: Sony IMX471

Do dyspozycji mamy następujące tryby:

  • Tył: 64MP Mode,Super Night Mode,Panoramic view, Expert, Timelapse, Portrait Mode,HDR,Ultra wide, Ultra macro, AI Scene Recognition, AI Beauty, Filter,Super text,Face Distortion Correction,Tilt-shift, Street, Slo-Mo,Starry Mod
  • Przód: Portrait Mode,Timelapse , Panoramic view, Beauty Mode, HDR, Face-Recognition, Filter, Night Mode, Bokeh Effect Control, Face Distortion Correction

I znowu to nieszczęsne macro 2 Mpx. Drodzy producenci kiedy przestaniecie dodawać ten obiektyw. Naprawdę nie idzie tutaj na ilość, ale jakość, a ten na pewno nie wnosi nic dobrego. Można było zamienić go na 5 Mpx lub moduł tele, którego tutaj brakuje. A zdjęcia macro spokojnie zrobimy z zooma x2 (chociaż tutaj cyfrowego). Smartfon świetnie sobie radzi z łapaniem ostrości małych obiektów i to do tego stopnia, że zapomniałam całkowicie o trybie macro w tym telefonie. Nawet z x5 możemy uzyskać całkiem ładne zbliżenia, ale tutaj już zaczynają się pojawiać cyfrowe szumy i nieostrości. Nie mniej w ramach zabawy można wykorzystać.

Z obiektywu głównego możemy otrzymać za to bardzo ładne kadry – szczegółowe i o nieprzesadzonych kolorach, a jednocześnie lekko podbitych. Chociaż były momenty, że aparat przejaskrawił kadr. Szczególnie gdy zdjęcie robiłam w ostrym słońcu, a w kadrze było dużo żółci. Czasami też potrafił prześwietlić niebo, ale nie jest to nic nad czym nie da się zapanować. Wystarczy ręcznie na ekranie dobrać miejsce poboru światła.

Przy przełączeniu się na szeroki kąt jakość i szczegółowość zdjęcia spada. Kolory też znacząco dobiegają od rzeczywistości i obiektywu głównego – bardziej ocieplone.

Na plus można zaliczyć na pewno, to że aplikacja bardzo dobrze reagowała na kliknięcia i dosyć szybko  wykonywała zdjęcie przez co można było bez problemu uchwycić robaczki czy morskie fale w ruchu.  Mamy tutaj do dyspozycji również tryb nocny, który przy w miarę oświetlonych miejscach, dawał zadowalające kadry. Może szczegółowość minimalnie spadła, ale pamiętajmy, że nie jest to flagowa półka i można na pewne niedociągnięcia przymknąć lekko oko. Gdy mamy bardzo ciemno, to zaczynają pojawiać się szumy.

Bardzo ciekawym trybem jest „Ulica”. Mamy tutaj do dyspozycji 4 przełączniki: 27 mm, 24 mm, 50 mm, 120 mm. Można by to zakwalifikować jako taki tryb pół profesjonalny. Co więcej zdjęcia możemy też zapisać do pliku RAW.

Na koniec jeszcze selfie. Ogólny odbiór jest ok, ale coś za bardzo rozmywa tło przy włosach. Widać momenty przejścia.

To teraz czas na przykładowa zdjęcia:

Filmy możemy nagrać odpowiednio:

  • Wideo [rozdzielczość/fps]: 4K@30fps, 1080P@60fp, 1080P@30fps, 720P@60fps, 720P@30fps
  • Wideo Slow Motion [rozdzielczość/fps]: 240fps@720P, 120fps@1080P

Znajdziemy tutaj również stabilizację obrazu: EIS, UIS, UIS Max oraz wbudowaną lampę błyskową.

Same filmy są raczej przeciętne, ale do codziennego użytku całkowicie wystarczą. Czasami tylko dziwnie zadziałała stabilizacja EIS (widać to przy fontannie jak przesuwam kadr na prawo i lewo),  smartfon gubił ostrość i prześwietlał niebo. Zresztą zobaczcie i oceńcie sami:

Kontakt

Zapraszamy do kontaktu: redakcja(at)technosenior.pl

Odkryj więcej z TECHNOSenior

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej